PDA

Zobacz pełną wersję : akcyza za samochód



Nie zarejestrowany
11-07-2008, 15:41
Proszę o odpowiedź w sprawie opłaty za nabyty samochód na terenie UE tj akcyzy, a mianowicie, gdzie mam zapłacić podatek akcyzowy w przypadku gdy posiadam zameldowanie stałe w jednym województwie a faktycznym miejscem zamieszkania jest miasto położone w innym województwie(odległość znaczna).W tym mieście rozliczam też swój podatek dochodowy.Gdzie mam złożyć deklaracje o nabyciu wewnątrzwsólnotowym?
Dziękuję za rzeczową odpowiedź.

srodowisko
11-07-2008, 16:35
Deklaracje skladasz w miejscu zameldowania.
Mozesz złozyc w miejscu zamieszkania w przypadku kiedy posiadasz jakikolwiek dokument potwierdzajacy fakt zamieszkania (umowa wynajmu, akt posiadania mieszkania, domu itp).
Jezeli mieszkasz w wynajetym mieszkaniu bez umowy, to wtedy musisz niestety udac sie do swojej rodzinnej miejscowosci i tam we wlasciwym urzedzie dopelnic formalnosci.
Pozdrawiam.

rybka
11-07-2008, 16:42
To nieprawda !!!
Spokojnie mozesz wyslac deklaracje poczta i nie musisz nigdzie sie udawac!!!
Inna sprawa, ze jezeli cos sknocisz, to korespondencji moze nie byc konca ...

2208
11-07-2008, 17:53
Po pierwsze primo - deklarację składa się w UC właściwym ze względu na miejsce zamieszkania - osoby fizyczne nie prowadzące działalności gospodarczej lub nabywające wewnątrzwspólnotowo samochody osobowe poza prowadzoną działalnością. Ale... Tutaj pojawia się problem bo naród mimo, że istnieje obowiązek meldunkowy nic sobie z niego nie robi i zamieszkuje poza miejscem zameldowania. W świetle obowiązujących przepisów istnieje domniemanie, że adres zameldowania jest adresem pod którym podatnik zamieszkuje (no bo przecież gdy zamieszkuje gdzieś indziej tzn. przebywa tam z zamiarem stałego pobytu, lub nawet nie, to powinien się tam zameldować). W praktyce przynajmniej części UC uznaje się że osobnik zamieszkuje poza miejscem zameldowania, gdy przedstawi jakieś papierki o tym świadczące. Lecz rodzi to inny problem - jeżeli organ podatkowy powziął informację o tym, że figurant zamieszkuje w innym miejscu niż jest zameldowany, to powinien o tym poinformować właściwy organ meldunkowy celem wymeldowania owego (nie wiem jak jest z odpowiedzialnością z KW lub innej ustawy).
Po drugie primo - oczywiście deklarację można wysłać pocztą, podatek zapłacić przelewem, ale... Jest rzeczą powszechnie znaną, że akcyza z tyt. nabycia wewnątrzwspólnotowego samochodów osobowych nie jest płacona przez podatników (zawężamy tutaj pojęcie podatnika do osób fizycznych nie prowadzących działalności gospodarczej lub nabywających wewnątrzwspólnotowo samochody osobowe poza prowadzoną działalnością) z chęci jej zapłaty, lecz dlatego, że potrzebują oni papierka, który im umożliwi zarejestrowanie pojazdu. A pokażcie mi taki UC, który wyda potwierdzenie zapłaty akcyzy, bez dokonania czynności sprawdzających przewidzianych w art. 272 OP. A do tego potrzebna będzie obecność podatnika wraz z oryginałami dokumentów.
Po trzecie primo - wszystko zależy... od UC. W każdym zasady postępowania są inne. Dlatego w zapytaniu brak jest podstawowej informacji - w zakresie właściwości miejscowej, którego Naczelnika UC kandydat na podatnika przebywa z zamiarem stałego pobytu.

Nie zarejestrowany
11-07-2008, 18:02
Dokładnie, chodzi mi tylko i wyłącznie o papierek potwierdzający opłacenie podatku akcyzowego,ktory jest potrzebny go rejestracji auta.
Dowiedziałem się, że wszystko jest fakultatywne ,bo w różnych U.C inaczej mogą podchodzić do danej sprawy...No cóż.

srodowisko
16-07-2008, 20:56
To nieprawda !!!
Spokojnie mozesz wyslac deklaracje poczta i nie musisz nigdzie sie udawac!!!
Inna sprawa, ze jezeli cos sknocisz, to korespondencji moze nie byc konca ...

Tak to prawda. Mozesz wyslac deklaracje pocztą.
Jednak do odbioru musisz udać się osobiscie.
Co do rejonizacji, napisałem jak ma sie sprawa kilka postów powyzej
Pozdrawiam

Nie zarejestrowany
18-07-2008, 14:52
witam. możecie mnie "oświećić" co zmienia się (ponoć od poniedziałku) z akcyzą od aut sprowadzonych z UE?
słyszałem, że kto żyw (i ma sprowadzone auto) na gwałt chce/chciał złożyć wniosek jeszcze w tym tygodniu.

2208
18-07-2008, 21:02
witam. możecie mnie "oświećić" co zmienia się (ponoć od poniedziałku) z akcyzą od aut sprowadzonych z UE?
słyszałem, że kto żyw (i ma sprowadzone auto) na gwałt chce/chciał złożyć wniosek jeszcze w tym tygodniu.
Jak nas oświecą, to i my oświecimy.

srodowisko
21-07-2008, 14:07
Tak naprawde liczy sie data wjazdu na teren kraju.
Nas juz troche oswiecili nie za duzo ale zawsze
Pozdrawiam.

Nie zarejestrowany
30-07-2008, 09:50
Co się zmieniło w sposobie zapłaty podatku akcyzowego od nabycia auta we wspólnocie po wejściu w życie znowelizowanej ustawy o podatku akcyzowym? Mam na myśli praktyke stosowaną w U.C.? Czy powołują jakiś rzeczoznawców? Chce kupić auto na" zachodzie"(tam przebywam od jakiegoś czasu) i po powrocie chciałbym opłacić akcyzę ale ponoć nastąpiły jakieś zmiany...
Dziękuję za info.

fizia
30-07-2008, 18:14
Nic się nie zmieniło jeśli podajesz w deklaracji wartość taką jaką naprawde zapłaciłeś , wtedy nikt ci nie weryfikuje wartości i po sprawie . Jeśli wartośctwojego auta będzie rażąco odbiegac od cen rynkowych po odliczeniu akcyzy i vat to możeszzłozyc korektę nawartość , którą ci poda w formie pisemnsj UC , jeśli tego nie zrobisz uc zrobi to za ciebie postepowaniem z urzędu a ty bedziesz czekał na zaświadczenie do miesiąca , wartość ustalaja tak jak w urzędach skarbowych- nie ma co kombinować bo i tak pozostawili sobie jeszce wolą kwotę różnie 10%-33%, gdzie dopiero podnoszą po odbiczeniach podatków.

2208
30-07-2008, 18:46
Chce kupić auto na" zachodzie"(tam przebywam od jakiegoś czasu) i po powrocie chciałbym opłacić akcyzę ale ponoć nastąpiły jakieś zmiany...
Dziękuję za info.
Jeżeli Szanowny "Nie zarejestrowany" spełniałby wraz ze swoim pojazdem przesłanki zawarte w paragrafie 28 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 26 kwietnia 2004 r. w sprawie zwolnień od podatku akcyzowego (Dz.U. z 2006 r. Nr 72, poz. 500 i Nr 99, poz. 688) to móglby uzyskać zaświadczenie o zwolnieniu samochodu z podatku akcyzowego.

Nie zarejestrowany
04-08-2008, 15:19
Wg jakich katalogów U.C. dokonują wyceny auta kupionego w UE?
Ponoć są jakieś odliczenia procentowe ale nie wiem ile i, na jakich zasadach one funkcjonują.
Nie jestem handlarzem ale zamierzam kupić auto dla siebie.
Np. VW Passat z 2002r. 1,9 TD, bez uszkodzeń.
Jeśli ktoś mi odpisze już dziękuję.

2208
04-08-2008, 20:40
Wg jakich katalogów U.C. dokonują wyceny auta kupionego w UE?

Różnych?:rolleyes:

rybka
04-08-2008, 21:07
Gościu!
Powtarzasz kolejną BŁĘDNĄ interpretację pracy celników!!!
U.C. NIE DOKONUJĄ WYCENY sprowadzanych aut, tylko WERYFIKUJĄ PODSTAWĘ OPODATKOWANIA!!! WYCENĘ lub inaczej WARTOŚĆ towaru może określić jedynie specjalista w danej dziedzinie! Celnik ma w miarę możliwości, dążyć jedynie do sprawiedliwego pobrania dla państwa podatków (taki sam towar - taki sam podatek).

srodowisko
25-08-2008, 12:14
Wg jakich katalogów U.C. dokonują wyceny auta kupionego w UE?
Ponoć są jakieś odliczenia procentowe ale nie wiem ile i, na jakich zasadach one funkcjonują.
Nie jestem handlarzem ale zamierzam kupić auto dla siebie.
Np. VW Passat z 2002r. 1,9 TD, bez uszkodzeń.
Jeśli ktoś mi odpisze już dziękuję.

eurotax glass (program komputerowy autoryzowany przez MF)
pozdrawiam

Nie zarejestrowany
23-09-2008, 16:56
Witam. Kupiłem auto w USA, dokonałem odprawy celnej w DE i teraz muszę złożyć deklaracje tzw AKCU w Urzędzie Celnym w Polsce. W związku z tym mam pytanie, w jaki sposób UC określi podstawę opodatkowania podatkiem akcyzowym jeśli zakwestionuje wartość przeze mnie podaną? Przecież auto nie nabyłem w UE lecz w USA?
Czy wliczy do tej podstawy również VAT płacony w DE i ,czy dana wartość auta będzie weryfikowana podobnie jak w przypadku aut kupionych w UE ( nabycie wewnątrzwspólnotowe)w oparciu o dostępne katalogi.
Proszę o odpowiedź.

Nie zarejestrowany
23-09-2008, 17:10
[QUOTE=Nie zarejestrowany;55906]...Czy wliczy do tej podstawy również VAT płacony w DE i ,czy dana wartość auta będzie weryfikowana podobnie jak w przypadku aut kupionych w UE ( nabycie wewnątrzwspólnotowe)w oparciu o dostępne katalogi.
...QUOTE]

odp: T A K !!!

tmartines
23-09-2008, 21:18
Witam. Kupiłem auto w USA, dokonałem odprawy celnej w DE i teraz muszę złożyć deklaracje tzw AKCU w Urzędzie Celnym w Polsce. W związku z tym mam pytanie, w jaki sposób UC określi podstawę opodatkowania podatkiem akcyzowym jeśli zakwestionuje wartość przeze mnie podaną? Przecież auto nie nabyłem w UE lecz w USA?
Czy wliczy do tej podstawy również VAT płacony w DE i ,czy dana wartość auta będzie weryfikowana podobnie jak w przypadku aut kupionych w UE ( nabycie wewnątrzwspólnotowe)w oparciu o dostępne katalogi.
Proszę o odpowiedź.

Powinien określić na podstawie art. 10 ust. 5 Ustawy o podatku akcyzowym, czyli na podstawie przeciętnych cen rynkowych stosowanych w obrocie wyrobami akcyzowymi tego samego rodzaju w dniu powstania obowiązku podatkowego, pomniejszonych o podatek VAT i podatek akcyzowy. Powinien, ponieważ nie istnieje w tym wypadku żaden dokument pozwalający na ustalenie kwoty jaką nabywca zobowiązany był zapłacić w związku z nabyciem wewnątrzwspólnotowym (brak transakcji pomiędzy nabywcą a dostawcą wewnątrzwspólnotowym). Najlepszym dla podatnika rozwiązaniem jest samodzielne zadeklarowanie podstawy opodatkowania wraz z pisemnym uzasadnieniem, że jest ustalona w oparciu o w/w artykuł oraz poparcie tego ofertami sprzedaży np. z portalu otomoto.pl. Jeżeli zostanie zadeklarowana podstawa opodatkowania rażąco odbiegająca od ceny rynkowych, to organ podatkowy z pewnością skorzysta z katalogów wartości rynkowych (Eurotax i Infoekspert) a tam ceny są niejednokrotnie wyższe nawet o 40% od ofert na rynku, co w wypadku samochodów o dużej wartości może być bardzo bolesne:).

juar
23-09-2008, 22:22
Nie do końca się zgadzam z przedmówcą.
Nie jest prawdą wg mnie, że "nie istnieje w tym wypadku żaden dokument pozwalający na ustalenie kwoty jaką nabywca zobowiązany był zapłacić w związku z nabyciem wewnątrzwspólnotowym (brak transakcji pomiędzy nabywcą a dostawcą wewnątrzwspólnotowym).".
Po pierwsze, gdzie jest napisane że nabycie wewnątrzwspólnotowe w akcycie to transkajca, która używając języka ustawy VAT-owskiej musi się wiązać z przeniesieniem własności między dostawcą z WE a polskim podatkiem. Definicja nabycia wewnątrwspólnotowego w akcycie jest prosta - przemieszczenie wyrobów na terytorium kraju. Podstawą opodatkoania jest zaś kwota jaką płaci nabywca. Czy w sytuacji kiedy podatnik najpierw importuje do Niemiec, tam dopuszcza do obrotu a potem przywozi do kraju to nie ma kwoty jaką płaci nabywca ?. No chyba jest. Aby do trnskacji nabycia wewnątrzwspólnotowego mogło dojść nabywca musi zapłacić dostawcy w USA/ To jednak nie wystarcza. Aby mogło dojść do WNT nabywca musi również zapłacić określone kwoty, które związane są z "ocleniem" auta w niemczech tak, aby zmieniło status na wspólnotowy. Są nimi cło i niemiecki VAT. W ten sposób mamy kwotę, którą płaci nabywca i która to kwota warunkuje realzację transakcji nabycia wewnątrzwspólnotowego.
Co więcej nie dawno czytałem interpretacje jakiegoś UC. Podatnik importujący do Polski auta przez Niemcy (tam byłą odprawa) zapytał naczelnika UC, czy do podstawy opodatkowania w WNT (tj. kwoty któą płaci jako nabywca) musi doliczyć zapłacone w Niemczech cło i VAT tamtejszy. Naczelnik odpisał, ze tak bo są to kwoty jakie musi zapłacić w związku z WNT. Organ ten nie odpisał, że w ogóle nie ma kwoty, którą płaci nabywca i że w związku z tym trzeba sięgać do art. 10 ust. 5.
Wiem, że większość urzędó robi inaczej bo to prosty sposób, aby ściągnąć większą akcyzę. Uważam jednak, że podatnik jeśli będzie się odwoływałi skarżył do WSA włącznie, nie jest bez szans.
Można również przez analogię sięgać do ustawy VAT - owskiej. Tam również są transkacje nabycia WNT po imporcie w innym kraju UE. NA jje gruncie nikt nie ma wątpliwości że nie da się okrteślić podstawy opodatkowania w WNT.
Pozdrawiam,

Nie zarejestrowany
06-10-2008, 18:45
Czy osoba posiadająca obywatelstwo innego kraju z UE niż Polska może reprezentować inną osobę np. Polaka przed Urzędem Celnym w Polsce ,w sprawie deklaracji AKCU za nabycie samochodu
( zakup wewnątrzwspólnotowy auta)?

Nie zarejestrowany
06-10-2008, 18:50
Czy osoba posiadająca obywatelstwo innego kraju z UE niż Polska może reprezentować inną osobę np. Polaka przed Urzędem Celnym w Polsce ,w sprawie deklaracji AKCU za nabycie samochodu
( zakup wewnątrzwspólnotowy auta)?

TAK, może!

amicus
06-10-2008, 19:38
To istotne pytanie podatnika, bo sam się nad tym zastanawiałem. Nie mniej jeśli ktoś zna podstawę prawną proszę mi podać.
Czy upoważnienie musi być potwierdzone u notariusza?

juar_78
07-10-2008, 06:40
Tak na szybko:

USTAWA
z dnia 29 sierpnia 1997 r.
Ordynacja podatkowa

Art.*137.*§*1.*Pełnomocnikiem strony może być osoba fizyczna mająca pełną zdolność do czynności prawnych.
(...)
§*2.*Pełnomocnictwo powinno być udzielone na piśmie lub zgłoszone ustnie do protokołu.
§*3.*Pełnomocnik dołącza do akt oryginał lub urzędowo poświadczony odpis pełnomocnictwa. Adwokat, radca prawny lub doradca podatkowy może sam uwierzytelnić odpis udzielonego mu pełnomocnictwa.

Art.*147.*§*1.*W razie wyjazdu za granicę na okres co najmniej 2 miesięcy, strona obowiązana jest do ustanowienia pełnomocnika do spraw doręczeń.
§*2.*Obowiązek, o którym mowa w § 1, dotyczy również osób fizycznych będących nierezydentami w rozumieniu przepisów prawa dewizowego.
§*3.*Ustanowienie pełnomocnika do spraw doręczeń zgłaszane jest organowi podatkowemu właściwemu w sprawie.
§*4.*W razie niedopełnienia obowiązków przewidzianych w § 1-3 pismo uważa się za doręczone:
1) pod dotychczasowym adresem - w przypadku, o którym mowa w § 1;
2) pod adresem ostatniego czasowego pobytu - w przypadku, o którym mowa w § 2.
-------------
Jeśli pełnomocnik miałby działać w imieniu podatnika, którego działalność w obrocie samochodami wskazuje na prowadzenie działalności godpodarczej, w grę mogą wchodzić okraniczenia z USTAWA
z dnia 23 stycznia 2004 r.
o podatku akcyzowym, tj.

Art.*17.*1.*Jeżeli postępowanie dotyczy towaru, którego rodzaj lub ilość wskazuje na przeznaczenie do działalności gospodarczej, pełnomocnikiem podatnika w postępowaniach w zakresie akcyzy prowadzonych przed organami podatkowymi może być wyłącznie: pracownik podatnika, agent celny, adwokat, radca prawny lub doradca podatkowy, z zastrzeżeniem ust. 2.
2.*Przepis ust. 1 w stosunku do agentów celnych ma zastosowanie po zdaniu przez nich egzaminu uzupełniającego w zakresie przepisów dotyczących poboru akcyzy.

Pozdrawiam,

amicus
08-10-2008, 17:59
Proszę o info, czy w przypadku nabycia wewnątrzwspólnotowego auta nowego( 2 dni po zakupie) wymagane jest dołączenie do AKC-U karty pojazdu. Auto jest produkcji japońskiej.
Podatnik zgłosił deklarację AKC-U z tzw. pozwoleniem na czasowy przejazd i rachunkiem od sprzedawcy.
Dziękuję.

juar_78
08-10-2008, 19:43
Z ustaw podatkowych takowy obowiązek nie wynika. Oczywiście prowadząc czynności sprawdzajace, postępowanie czy kontrole organ może żądać róznych dokumentów jeżeli w ten sposób chce coś sprawdzić, zweryfikować etc., ale sam w sobie brak karty nie może byćprzeszkodą do wydania np. zaświadczenia potwierdzajacego zapłatę akcyzy.
Pozdrawiam,

Nie zarejestrowany
14-10-2008, 17:27
Nabyłem auto po odprawie ostatecznej , ktora się dokonała w Rotterdamie, od firmy angielskiej, która to auto sprowadziła i opłaciła tą odprawę. Auto przywiozłem z GB.Auto to nie posiada karty pojazdu z GB ,bo tam nie zostało zarejestrowane. Ma kartę pojazdu z USA.
Firma angielska, od której kupiłem samochód wydała mi odprawę holenderską i wystawiła fakturę za transport od Rotterdamu do GB skąd poźniej to auto sprowadziłem.
Moje pytanie dotyczy podstawy opodatkowania; tj czy mam doliczyć koszty odprawy( cło i podatek vat) i koszty transportu z Holandii do GB do faktury za zakup samochodu od firmy angielskiej.
Jakie dokumenty muszę załączyć do deklaracji AKC-U.
Zdaje sobie sprawę, że przypadek mój nie jest zwyczajnym nabyciem wewnątrzwspólnotowym( przynajmniej dla mnie laika), ale jeśli któś z Was udzieli mi wyczerpującej odpowiedzi bardzo dziękuje.

juar_78
14-10-2008, 19:13
"Moje pytanie dotyczy podstawy opodatkowania; tj czy mam doliczyć koszty odprawy( cło i podatek vat) i koszty transportu z Holandii do GB do faktury za zakup samochodu od firmy angielskiej."
Pytanie brzmi co tak na prawdę ujmuje faktura z GB. Jeśli w cenie tam skalkulowanej zawartej są już cło i vat płacone przy odprawie w Holandii to powinna wystarczyć sama wartość z faktury, bo obejmuje ona całość co jesteś zobowiązany zapłacić zbywcy w celu dokonania nabycia wewnątrzwspólnotowego. Inaczej mówiąc Angole sobie te opłaty wkalkulowali w swoje koszsta.
Jeśli natomiast faktura z GB ujmuje "goły" samochód bez kosztów odprawy a te musiałeś ponieść dodatkowo (sam zapłacić) obok wartości auta z faktury, to są doliczane do podstawy w akcyzie.
Co do kosztów transportu z Holandii do GB myślę, że w tym pryzpadku powinny być doliczone. Aby dokonać nabycia z GW musiałeś zapłacić również transport auta z Holandii a więc była to kwotą, którą trzeba było uiścić w związku z nabyciem wewnątrzespólnotowym.

Brak karty pojazdu takiej czy innej nie jest przeszkodą w zadeklarowaniu i zapłaceniu akcyzy, oraz otrzymaniu zaświadczenia z UC>

Nie zarejestrowany
14-10-2008, 19:43
Kwestia w tym, że w fakturze za zakup auta jest podan-wyszczególniona kwota za sam samochód, potem opłaty zwiazane z odprawą( cło i vat) i suma razem.
Za transport z Rotterdamu do GB mam osobną fakturę.
Więc mam wliczyć wszystkie koszty poniesione na terenie UE do podstawy opodatkowania.
Myślałem ,że skoro firma angielska odprawiła auto to tych opłat nie powinienem ujmować.
Wiem, że jak bym sam auto kupił w USA i przywoził na teren UE to do podstawy opodatkowania w AKC-U wlicza się odprawę ,fracht i cenę z faktury zakupu, a tutaj nie wiem...

juar_78
14-10-2008, 19:53
zawsze możesz zacząć od telefonu do swego UC.

Wg mnie powinineś to doliczyć. Masz to na fakturze i uiszczenie cła oraz VAT warunkowało dokonanie nabycia wewnątrzespólnotowego. Czytałem niedawno interpretację jakiegoś UC, z któej wynikało dokłądnie to samo - cło i VAT uiszczone w miejscu odprawy wchodzą do podstawy w akcyzie. Podobnie kiedyś rozmawiałem z swoim UC i naczeniczka RPA również powiedizła, że zgodnie z "najnowszymi trandami" trzeba te wartości doliczaać.
Nie zgodzę się z Tobą, ze gdybyś auto sam odprawił to nie weszłoby cło do akcyzy. Sama faktura za nabycie auta w USA nie wymienia wszystkich wartości, które muszą zosatać uiszczone aby dokonać nabycia wewnątrzwspólntowego.
Ale to moja opinia.

tax.uniforme
14-10-2008, 20:01
Tak, to prawda. Należy mieć tutaj na uwadze treść art. 82 ust. 3 ustawy o podatku akcyzowym:
" W przypadku nabycia wewnątrzwspólnotowego samochodu osobowego podstawą opodatkowania jest kwota, jaką nabywca jest obowiązany zapłacić."

Przepis ten nie mówi o kwocie z faktury, lecz de facto o wszelkich kosztach związanych z WNT samochodu.

Nie zarejestrowany
14-10-2008, 20:06
No to już zgłupiałem. Dzwoniłem do UC, potem byłem z dokumentami i powiedziano mi, że do podstawy opodatkowania podatkiem akcyzowym w moim przypadku należy zaliczyć tylko koszt zakupu auta od firmy brytyjskiej co je sprowadziła.
Sorry za kłopot, ale z MF odesłano mnie po moim telefonie też do mojego UC.

spike
18-10-2008, 06:35
Urząd celny ma prawo zweryfikować cenę sprowadzonego auta, ale dopiero od 19 lipca 2008 r. Zatem weryfikacji podlegają samochody przywiezione do Polski po tej dacie.

Nowe przepisy umożliwiają organom podatkowym dokonywanie weryfikacji ceny nabycia samochodu, będącej podstawą podatku akcyzowego w przypadku sprowadzania samochodu osobowego z zagranicy. Co ważne, jako punkt odniesienia przy weryfikacji tej ceny przyjmowana jest średnia wartość samochodu tej samej marki, modelu, rocznika (lub przynajmniej zbliżonego wyposażeniem i stanem technicznym) na rynku krajowym.


Prawo do weryfikacji podstawy opodatkowania akcyzą samochodu sprowadzonego z zagranicy nie może jednak oznaczać pełnej uznaniowości organów w tym zakresie. Przepis określa, że cena przyjęta jako podstawa opodatkowania akcyzą może być kwestionowana w przypadku, gdy odbiega ona bez uzasadnionej przyczyny i znacznie od średniej wartości rynkowej samochodu na rynku krajowym. Dopiero jeśli podatnik nie wskaże przyczyn uzasadniających tę rozbieżność cenową lub sam nie podwyższy podstawy opodatkowania, organy mogą same określić tę podstawę. Należy uznać, że takie określenie podstawy opodatkowania powinno odbyć się w drodze decyzji, po przeprowadzeniu postępowania podatkowego, nie może natomiast następować w sposób dowolny. W szczególności, w niektórych przypadkach (np. przy samochodach uszkodzonych) w celu ustalenia wartości samochodu niezbędne będzie powołanie biegłego. Z przepisu wynika, że koszty opinii biegłego tylko wówczas pokryje podatnik, gdy wartość samochodu zadeklarowana jest niższa co najmniej o 33 proc. od wartości ustalonej w tej opinii.


Nowe przepisy nie będą jednak zapobiegać ewentualnym sytuacjom spornym. Warto podkreślić, że wskazane przepisy nie służą określaniu podstawy opodatkowania dla samochodów sprowadzanych z zagranicy, a jedynie są podstawą do weryfikacji w przypadku, gdy istnieje uprawdopodobnione podejrzenie, że doszło do zaniżenia ceny nabycia. Podstawą opodatkowania w akcyzie pozostaje bowiem w dalszym ciągu kwota, jaką nabywca jest zobowiązany zapłacić za samochód (przy sprowadzaniu samochodu z innego kraju UE) lub wartość celna powiększona o należne cło (przy imporcie).

znudzony
18-10-2008, 07:00
Podstawą opodatkowania w akcyzie pozostaje bowiem w dalszym ciągu kwota, jaką nabywca jest zobowiązany zapłacić za samochód (przy sprowadzaniu samochodu z innego kraju UE) lub wartość celna powiększona o należne cło (przy imporcie).


widzę Spike że rozsądnie piszesz więc zadam Tobie jedno pytanie.
Jaka będzie podstawa opodatkowania (wyliczona oczywiście w postępowaniu pod.) z tyt. nabycia wewątrzwspólnotowego jeżeli biegły ustalił wartość brutto samochodu na np. kwotę 1000, oraz jaka będzie podstawa prawna?

Nie zarejestrowany
18-10-2008, 10:23
Jeśli na podsta. art. 82 a, ust. 1 podatnik dokonał korekty w deklaracji AKC-U i określił nową( wyższą) podstawę opodatkowania podatkiem akcyzowym , to czy po uzyskaniu z UC zaświadczenia o zapłaceniu podatku akcyzowego,organ podatkowy( UC) może podważyć tę podstawę jeśli podatnik się np. pomylił. Czy może wezwać podatnika do zmiany w podstawie opodatkowania?

juar_78
18-10-2008, 14:53
zauważył coś ważnego, co zdaje się, że w wielu urzędach jest pomijane lub przynajmiej liczy się na to, że nie dostrzegą tego podatnicy. Podstawa opodatkowania nie została zmieniona a w szczególności nie zatępuje jej w wnt wartość rynkowa na rynku krajowym. Nie ma to zatem analogii do PCC.

Znudzony piszesz, że "biegły ustalił wartość brutto samochodu na np. kwotę 1000". Rozumię, iż ustalił wartość brutto samochodu na rynku krajowym ?

znudzony
18-10-2008, 15:44
Znudzony piszesz, że "biegły ustalił wartość brutto samochodu na np. kwotę 1000". Rozumię, iż ustalił wartość brutto samochodu na rynku krajowym ?


wartość tego konkretnego pojazdu zgłoszonego do opodatkowania, 1000 pln, więc wartość w Polsce.
To co napiał Spike jest oczywiście "oczywistą oczywistoścą". Jeżeli jednak Juar sądzisz że w postępowaniu podatkowym nie będzie można określić zobowiązania z tyt.wnt i ustalic podstawy opodatkowania na podstawie opinii biegłego, to już nie jest to takie oczywiste. Nawet w przypadku pomyślnej wstępnej weryfikacji organ ma prawo wszcząć postepowanie a w przypadku nieuwzględnienia wyjaśnień podatnika nawet jeżeli są w postaci opinii rzeczoznawcy lub braku wyjaśnień organ bedzie każdorazowo miał obowiązek wszcząć postępowanie. tak to rozumiem. Niestety znowu dodawanie i łatanie przepisów się nie udało, marudzą podatnicy marudzą celnicy.

juar_78
18-10-2008, 20:49
Czy jest "oczywistą oczywistością" - no niby tak, ale spójrz na praktyke wielu UC, które zdają się wielu stronom mówić wprost - 'jak nam się wasza wartość z deklaracji nie spodoba, to przyjmiemy ją wprost z cennika takiego a takiego. Mozemy robić tak jak urzędy z PCC". Na ile to jest tylko "straszenie" podatników, ktrórzy się ugną i sami dobrowolnie przy okienku poprawią deklarację a nie na ile będzie to znajdowało odzwierceiedlenie w decyzjach podatkowych - tego nie wiem.

Podstwę opodatkowania w WNT na podstawie opinii biegłego czy szerzej jako wynik przeprowadzonego postępowania podatkowego można moim zdaniem określić. W końcu w art. 82a ust. 2 jest wprost powiedziane że organ podatkowy określi podstwę opodatkowania.

Probelm wg mnie w tym jak ma być ta podstawa określona a dokładniej mówiąc, co zostanie określone i czy podstawą w WNT może być określona jako średnia wartość z rynku krajowego pomniejszona nawet o akcyzę i VAT. Wg mnie nie, o czym już pisałem. Powracając zatem do Twojego przykładu jeśli biegły określił wartość auta w kraju na 1000 zł to nijak ma się to moim zdaniem to podstawy opodatkowania w WNT. Jeśli już biegły ma określać, to wartość takiego auta (czy ceny notowane dla takich aut) w transakcjach WNT z kraju, z którego nabyto auto. Bo w ten sposób określi się podstwę opodatkowania w WNT. To byłoby zresztą uczciwe. Ten kto pojechał po auto do Belgii bo tam są tańsze nie będzie musiał dopłacać a ten kto oszukuje i ściemnia, że w Niemczech kupił pięcioletniego Golfa za 200 EUR spotka się z zasadną decyzją organu.

Przepis rzewczywiście wyszdł jaki wyszedł. Swoją drogą piękne jest, ze za tworzenie legislacyjnych bubli nikt nie ponosi odpowiedzialności. Ale to inna sprawa.

Chcę tylko powiedzieć, że można było być może napisać wprost, że za podstawę opodatkowania w WNT można przyjąć średnią wartość rynkową - pytanie tylko czy wówczas podatek akcyzowy nie straciłby swojego charakteru. Byłby wówczas bliższy chyba podatkowi majątkowemu. To jednak inna bajka z pewnością.

Weryfikacja podatku może mieć oczywiście i po "wstępnym przyjęciu" deklaracji. Generalnie organ ma na to 5 lat.

Nie zarejestrowany
19-10-2008, 19:29
Zbliża sie termin złożenia informacji podsumowujacej o dokonanych nabyciach wewnątrzwspolnotowych wyrobow akcyzowych niezharmonizowanych ( chodzi o samochód).
Mam problem jaką kwotę wpisać w kol. wartośćwyrobówakcyzowych bedących przedmiotem WNT w sytuacji gdy urząd celny podwyższył podstawę opodatkowaniu akcyzy AKC-U.Np.kwota wynikajaca z nabycia samochodu (łączną wartość nabycia wewnątrzwspólnotowego ) np.10 000 zl , a podwyższona podstawa opodatkowania przez uc (Art. 82a)?

juar_78
19-10-2008, 19:51
Wydał w tym względzie decyzje ??

Nie zarejestrowany
20-10-2008, 20:34
Moj klopot jest dosc skomplikowany. Mieszkam w GB od kilku lat ale zona wrocila do Polski. Zeby miala czym jezdzic kupilem jej samochod , ktory oda mnie kupila. Niestety po spedzeniu roku w UK stracila typowa polska zdolnosc przetrwania w warunkach ekstremalnie nieprzyjaznych i poszla do urzedu celnego. Jako , ze to ja przywiozlem auto wpisalismy miejsce zawarcia umowy w polsce . I tutaj dochodzimy do szczytu bezczelnosci bo szanowni urzednicy najpierw zrobili przesluchanie gdzie moja zona (w zaawansowanej ciazy i zmeczona) zgodnie z prawda stwierdzila , ze kupila samochod ode mnie w kraju co zostalo zaprokotolowane. Auto to dodge caravan 2000 ale jako , ze nie ma tak egzotycznych pojazdow (40 szt. na moto.allegro) w erotaxie (bardzo kompetentne zrodlo informacji :) , zenada ) to pan znalazl odpowiednik dodge COUPE (nie wiem na jakiej zasadzie oni ich tam zatrudniaja , no dobra wiem) za 26 tys zlotych (realna cena w polsce okolo 14-16 tys). Oswiadczyli mojej zonie , ze po pierwsze to ja musze zaplacic akcyze a nie ona , po drugie zaplace podatek bo sprzedalem auto na terenie polski a po trzecie jak jej sie nie podoba wartosc pojazdu niech powola bieglego. W zwiazku z powyzsza sytuacja mam pytanie czy moge zabrac auto spowrotem za granice (w uc powiedzieli , ze nie) bo pieprze taki dom wariatow i sprzedam go ruskim w UK a zonie przywioze auto na brytyjskich tablicach i niech jezdzi. Mialbym jeszcze jedno pytanie czy jest jakis okres odstrzalu szkodnikow spolecznych ale nie spodziewam sie tutaj twierdzacej odpowiedzi.

juar_78
20-10-2008, 21:38
ale może troszkę się uspokój i napisz wszystko raz jeszcze bez fragmentów z "dstrzeliwaniem" kogokolwiek.

Nie zarejestrowany
20-10-2008, 21:50
zona zglosila , ze kupila ode mnie samochod w polsce i odmowiono jej przyjecia akcyzy. Przy okazji powiedziano jej , ze teraz ja musze ta akcyze zaplacic i nie ma odwolania. W zwiazku z tym mam pytanie czy moge ten samochod zabrac spowrotem z polski i wogole go nie clic bo zonie powiedziano , ze nie. Trudno byc spokojnym jak zona w Polsce spanikowana bo jakis kretyn ja przestraszyl i robi mi pieklo. Nie pasuje mi to teraz ja musze jechac do kraju i wydac kolejny tysiac na podroz , zaplacic jakies nienormalne kary za kazdy dzien powyzej 5 dni i okazuje sie , ze wychodzi kilka tysiecy zlotych drozej. I tak dla mnie najwazniejsze sa nerwy. tym bardziej wkurza mnie , ze tym ludziom nic nie mozna zrobic bo reprezentuja Panstwo Polskie .

Nie zarejestrowany
20-10-2008, 22:00
Nie wiem czy to znaczenie ale uc nie mam mojego zgloszenia tylko protokol z przesluchania mojej zony gdzie ona stwierdza , ze kupila ode mnie samochod.

znudzony
21-10-2008, 05:08
Mam nadzieję że zrozumiałem tę historię, jest trochę rano.
Podatnikiem jesteś Ty niezarejestrowany, nabycie oraz sprzedaż. należy złożyć deklarację AKCU i AKC3. w deklaracji od sprzedaży pomniejszyszakcyzę należną o akcyzę naliczona w AKCU. Nie musisz przyjeżdzać do Polski , daj upoważnienie żonie. Nie mozna wycofac samochodu za granicę nie płacąc.

juar_78
21-10-2008, 06:41
Przepisy są takie a nie inne i urzednicy nie mają wyboru. Opodatkowaniu podlega nabycie wewnątrzwspólnotowe jaki i każda sprzedaż na terytorium kraju niezarejestrowanego samochodu. Są określone terminy dla złożenia deklaracji i zaplaty podatku - od tego trudno będzie uciec.

Nie ma czegoś takiego jak cofnięcie "clenia" bo po pierwsze to nie mamy tutaj do czynienia z żadnym cleniem tylko zapłatą podatku a po drugie pewne zdarzenia nastąpiły (nabycie wewnątrzwspólnotowe i sprzedaż krajowa) a opodatkowanie akcyzą jest tylko ich konsekwencją. Być może są jakieś sposoby, aby coś okłamać, pocyganić, etc., ale na tym się nie znam specjalnie.

Niech żona załatwia formalności w Twoim imieniu jak pisał Znudzony - będzie trzeba zapłacic odsetki ale znów nie będa chyba takie wielkie. Żony przynajmiej nie ukarają za wykrocznie / przestępstwo skarbowe a Tobie będąc poza krajem niewiele można zrobić (ale karnistą nie jestem, więc to tylko moje przypuszczenia, nie poparte dokładną lekturą przepisów).

Jeśli nie chcesz odpuszczać UC to niech żona nie zmienia deklarowanych (i przyjmuje, że prawdziwych) wartości, które będzie dekalrować jako podstawa opodatkowania, tj. w szczególności kwoty za jaką nabyłeś auto w GB. W ten sposób narazisz się z UC na spór (postępowanie podatkowe) ale w tym postępowaniu to urząd będzie musiał udowodnić inną wartosc auta a nie Ty.

Pozdrawiam,

Nie zarejestrowany
21-10-2008, 09:51
No rzeczywiscie to byla pomylka rejestrowac auto w Polsce. Nie wiem co bedzie ale dzisiaj byl serialu ciag dalszy. Szczesliwie okazalo sie , ze juz dawno mamy rozdzielnosc majatkowa i zona ma upowaznienie do reprezentowania mnie we wszystkich urzedach , po ktore poleciala do notariusza (odpis). Oczywiscie w UC rzneli glupow i nie chcieli go przyjac. twierdzili , ze zadnych kar nie bedzie i lepiej poczekac po czym wszedl inny leb i nie wiedzac o rozmowie wali , ze pismo o ukaranie juz poszlo wiec trzeba szybko to zrobic. Problemem jest takze moj brytyjski adres . Zaplace tej akcyzy co tam chca zeby miec swiety spokoj ale obrzydzenie zostaje. Ja wiem , ze sa przepisy ale jesli paragraf kaze mi sie zachowywac jak idiota to czy ja mam to robic? Co gorsza ja pewnie znam wielu tych ludzi osobiscie bo gralem z nimi w kosza z pol roku. Z czego wynika gorliwosc w "ujawnianiu". Jesli w UK ide nawet do skarbowki to pani lepiej lub gorzej tlumaczy mi co jest dla mnie dobre .

juar_78
21-10-2008, 10:09
nie ma czegoś takiego, że urząd czegoś nie chce przyjąc. Obowiązekiem każdego organu podatkowego jest ptzyjęcie wnoszonego pisma oraz potwerdzenie tego faktu wnoszącemu. Od tego jest biuro podawcze. Jak nie chce przyjąć wysyłam pocztą i składam skarge na organ, który odmawia przyjmowania korespondencji.

Żona w Twoim imeiniu powinna wszystko jak najszybciej pozałatwiać, a przede wszystkim popłacić, aby odsetki nie leciały i móc zarejestrować auto.

Mam nadzieje, że nikt nie wpadnie na pomysł pociągania do odpowiedialności Twojej żony.

Z jednej strony brak przpeisów nie zwalnia z obowiązków z drugiej strony jeśli już idzie o karanie to organy faktycznie są w tym mocno nadgorliwie. Przyjmują, że każdy fakt niewywiązania się z okreslonych obowiązków rodzi odpowiedzilaność karną skarbową. No cóż bradzo łatwo ukarać osobę, która sama przyjdzie i przyzna się do błędu wynikającego z niewiedzy - statystyki wzrosną.

Nie zarejestrowany
21-10-2008, 20:42
Czy do deklaracji AKC-U należy załączać odprawe w imporcie samochodu z poza UE potwierdzoną przez wladze celne, czy wystarczy formularz zgloszeniowy. Niemieckie wladze celne upoważniaja spedycje i na podst. ich pieczęci autem można wyjechać z portu, gdzie auto jest zgłaszane do odprawy celnej. Formularz zgloszeniowy zawiera kwotę cla i vat ale nie ma pieczęci Zoll. Niemiecki UC w momencie opuszczenia portu w tym przypadku nie podbija tego formularza, bo kwoty tych należności rozlicza agencja po jakimś czasie. To sprawa " techniczne" ale w polskim UC moja firma napotyka problemy z tego powodu.

srodowisko
24-10-2008, 19:06
Musi byc dokument potwierdzajacy oplacenie naleznosci celnych ewentualnie dokument o braku przeciwwskazan do rejestarcji na terenie unii (oczywiscie podbity przez niemiecki urzad celny)
Towar musi miec zabezpieczenie lub zaplacone naleznosci celne wtedy moze opuscic port
a z tego co wiem to firma spedycyjna posiada dokumenty z odprawy niemieckiej oddaje je zlecajacemu w momencie kiedy ureguluje on z nia wszystkie naleznosci

Nie zarejestrowany
25-10-2008, 12:23
to znow ja z uk . jak to jest ?. zona z pelnomocnictwem zlozyla papiery ostatniego z pieciu dopuszczalnych dni po sprowadzeniu samochodu. oczywiscie nie zaplacila jeszcze akcyzy a w dodatku wyslano jej pismo , ze oprocz normalnej oplaty skarbowej potrzebne jest jeszcze 17 zl oplaty za pelnomocnictwo. Czy w zwiazku z tym , ze deklaracja jest niejako niewazna moga mi naliczyc stowe za kazdy dzien?

amicus
25-10-2008, 12:45
Nie "stówę", ale wysokość kary tj. mandat karny wystawiany jest (różnie z tym bywa) przez osobę uprawnioną i kwota tego mandatu może zależeć od liczby dni zwłoki od upłynięcia terminu złożenia deklaracji AKC-U. Dodatkowe 17 złotych za pełnomocnictwo dla żony to nie wiem, czy powinien mocodawca płacić...Nie wiem, czy żona nie jest w kategorii osób, którym przysługuje zwolnienie ( najbliższa rodzina tak-wstępni i zstępni) z opłaty skarbowej za udzielone pelnomocnictwo. Ale już odsetki od zaleglości podatkowych będą naliczane jeśli w terminie podatnik nie złoży deklaracji AKC-U. Jeśli podatnik wplaci zadeklarowaną kwotę podatku akcyzowego na konto I.C. w terminie ,to odsetki będą naliczane od ewentualnej różnicy w wysokości podatku.

Nie zarejestrowany
25-10-2008, 13:29
ale akcyza nie jest jeszcze zaplacona to po pierwsze ( przyjeto prawie dwukrotnie wyzsza cene niz jest za to auto w polsce nawet na moto.allegro) a po drugie jest kwestia tej dodatkowej oplaty (chetnie zaplace panstwo musi z czegos zyc :) ) to czy jej brak powoduje , ze do momentu wplacenia deklaracja jest niewazna.

amicus
25-10-2008, 14:16
Nie za bardzo rozumiem pojęcia jakiego używasz- tj." deklaracja nie jest ważna" .. Jeśli formularz AKC-U na jakim deklarujesz kwotę akcyzy jest wypełniony zgodnie z przepisami( poszperaj trochę na stronie MF) i jest przez Ciebie podpisany lub przez ustanowionego przez Ciebie pełnomocnika, i w dodatku załączyłeś wymagane dokumenty to z mocy prawa deklaracja jest ważna. Zadeklarowana kwotę podatku akcyzowego możesz wpłacić jeszcze przed formalnym przyjęciem Twojej deklaracji przez U.C. W momencie przyjęcia zostanie ona zweryfikowana i zostaniesz powiadomiony( podaj nr telefonu na deklaracji) przez U.C .Deklarację AKC-U możesz wysłać pocztą lub przez pełnomocnika. Nie jest ważne w jaki sposób dostarczysz deklarację do UC, liczy się termin i wymogi formalne, a jeśli chcesz płacić to zawsze możesz to uczynić przelewem, a różnicę możesz potem dopłacić w kasie U.C. Weryfikacja podstawy opodatkowania odbywa się w oparciu o ceny aut w katalogu Info-Ekspert. Liczy się termin przekroczenia granicy RP. Nie zwlekaj tylko zgłoś deklarację AKC-U, a w danym urzędzie odnotują na formularzu date wpływu. Potem masz czas na ewentualne spory merytoryczne.

Nie zarejestrowany
25-10-2008, 14:21
obawialem sie , ze pomimo zlozenia deklaracji brak owej oplaty moze spowodowac , ze deklaracja moze byc niewazna az do momentu wplaty oplaty skarbowej .

amicus
25-10-2008, 19:29
Sama opłata skarbowa powinna być uiszczona i dowód jej wpłaty należy dołączyc do deklaracji. Jeśli nie to nic nie szkodzi aby opłatę skarbową dostarczyć po złożeniu deklaracji. Coż... jeśli nie będzie oplaty to i rozpatrzenia sprawy nie będzie. Sam uważam, że lepsze były znaczki skarbowe, bo sam widziałem przelew 17 złotych , a prowizji bankowej było 15 zł. Po prostu ktoś dobrze pomyślał aby banki miały dodatkowy zarobek.

2208
25-10-2008, 21:06
to znow ja z uk . jak to jest ?. zona z pelnomocnictwem zlozyla papiery ostatniego z pieciu dopuszczalnych dni po sprowadzeniu samochodu. oczywiscie nie zaplacila jeszcze akcyzy a w dodatku wyslano jej pismo , ze oprocz normalnej oplaty skarbowej potrzebne jest jeszcze 17 zl oplaty za pelnomocnictwo....
A w którym to Urzędzie wzywają do opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, które jeżeli udzielane jest małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu lub rodzeństwu, to jest od odpłaty zwolnione [załącznik do ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej (Dz. U. z dnia 8 grudnia 2006 r.) część IV, kolumna 4 pkt 3).

juar_78
26-10-2008, 18:36
W wielu. Nie tylko celnych ale i skarbowych. Sam musiałem walczyć z panią w US, która z uporem godnym wyższej sprawy odmawiała przyjęcia pełnomocnictwa w którym jak byk stało, że brat udziela je bratu. Sam musiałem latać po kilku pokojach w tymże urzędzie zanim panią tą uśwadomiono, że zwolnienie takowe jest. Oczywiśce wyszłem na awanturnika i czepiającego się podatnika. Ale to nie dziwi, bo w większości urzedów większość "liniowych" urzedników nie czyta w ogóle przepisów, które stosuje. Ktoś coś każe robić tak a nie inaczej - klapki na oczy i do przodu.

Po drugie, w jakim to przepisie pisze, że można odmówić przyjęcia pełnomocnictwa, od którego nie opłacono opłaty skarbowej lub, że brak takiej opłaty czyni to pełnomocnictwo nieważny ?? - a taka jest praktyka wielu UC i US. Co najwyżej sprawę nieopłaconej opłaty skarbowej można przekazać do właściwego dla opłaty skarbowje organu aby przperowadził stosowne w tej sprawie postępowanie. Ale znów, kto by czytał przepisy.

Po trzecie znaki skarbowe była kapitalnym ułatwieniem. Wylano dzecko z kąpielą w imie ułatwień dla podatników.

Nie zarejestrowany
11-11-2008, 15:56
W ustawie o podatku akcyzowym odnośnie wartości samochodu osobowego jest pojecie "znacznie". Co oznacza ,jaką wartość- ile( %) to słowo jeśli chodzi o wartość nabytego wewnątrzwspólnotowo auta w odniesieniu do rynku krajowego?
Czy dokonując odprawy importowej( auta z poza UE) w polskim U.C, zostanie podniesiona wartość celna i wartość podstawy opodatkowania podatkiem akcyzowym, skoro dokonując takiej odprawy w innym kraju wartość celna sprowadzonego samochodu nie jest podwyższana? Zgłoszenie importowe na dok. SAD( jaką podstawę opodatkowania podatkiem akcyzowym przyjmie lub zastosuje polski U.C.)?

juar_78
14-11-2008, 13:26
W kwestii poruszanej tu kiedyś podstawy opodatkowania dla aut sprowadzanych do Polski z USA po imporcie w innym kraju UE.

Rodzaj dokumentu interpretacja indywidualna
Sygnatura IPPP2/443/1039/08-2/MK
Data 2008.09.30


Domunuje niestety podejście profiskalne dające fiskusowi pole do manewru, tj.
"Podstawę opodatkowania z zasady ustala się zatem w oparciu o kwotę jaką nabywca jest obowiązany zapłacić, natomiast w przypadku gdy jej nie można określić stosuje się metodę zastępczą. Oczywistym jest, iż musi ona dotyczyć transakcji nabycia wewnątrzwspólnotowego, gdyż to dla tej czynności przewidziano taki sposób ustalania podstawy opodatkowania. Dowody, które dokumentują kwoty związane co prawda z samochodem lecz poniesione w innym zamiarze niż dokonanie nabycia wewnątrzwspólnotowego nie są zatem elementem podstawy opodatkowania.

W przypadku zatem braku dowodów zakupu, które dokumentują transakcję pomiędzy dostawcą a nabywcą wewnątrzwspólnotowym przyjąć należy, iż zastosowanie znajduje art. 10 ust. 5 ustawy".

Nie zarejestrowany
24-11-2008, 01:14
No OK. Z założenia polityki profiskalnej każdy podatnik to złodziej. A czy kiedyś ktoś widział,aby urząd celny obniżył jakieś należności? Konia z rzędem temu, kto wskaże przypadek obniżenia przez uc wartości odprawianego auta

juar_78
16-12-2008, 07:36
http://www.rp.pl/artykul/2,234772_Celnik_podnosi_cene_aut_.html

znudzony
16-12-2008, 17:46
Juar_78, nie komentujesz artykułu? To do Ciebie niepodobne;)

juar_78
16-12-2008, 20:39
koń jaki jest każdy widzi ;). Zresztą się już nauczyłem, że na tym forum o przpisach ciężko podyskutować.

MrRobin
16-12-2008, 20:46
podobny artykuł był też na onecie .. zaczyna się delikatna nagonka panowie celnicy :cool:

juar_78
16-12-2008, 21:00
artykuł, który krytykuje chore przepisy i chore praktyki w zakresie opodatkowania samochodów osobowych akcyzą jest "początkiem nagonki na celników". A co nią nie jest ?.

tax.uniforme
17-12-2008, 19:33
Prawda jest niestety taka, że od kilkunastu lat, nasze władze w temacie "sprowadzanie samochodów z zagranicy" odbijają się od ściany do ściany.
Już w latach 90-tych, były okresy gdzie przepisy pozwalały sprowadzać niemal złom i wraki, potem przepisy absurdalnie zaostrzano, wydawano komunikaty prezesa GUC, na które nie wolno było się powoływać, ale należało stosować. Teraz, od 1 maja 2004 r. do 10 lipca br., trwała swoista odwilż, po czym wprowadzono art. 82a upa, gdzie znowu popadamy w kolejną skrajność. Wszystko to nie sprzyja ani zaufaniu wobec administracji, jak mawia ordynacja podatkowa, ani też jakiejś stabilizacji i normalności. Moim zdaniem należałoby się przyjrzeć rozwiązaniom z innych państw Wspólnoty, gdzie akcyzy na samochody nie ma, ale jednak istnieje sensowna regulacja w zakresie używanych samochodów. Póki co, od marca 2009 akcyza na auta osobowe pozostanie.

juar_78
17-12-2008, 20:48
Samochody w prawie podatkowym i celnym są ciągle „pod specjalnym nadzorem” fiskusa, którego immanentną cechą jest przede wszystkim brak stabilności przepisów. Spójrzmy tylko na VAT i ile razy zmieniały się zasady odliczania VAT od samochodów osobowych a w szczególności definicja samochodu osobowego. Cały ten galimatias jest moim zdaniem konsekwencją dwóch rzeczy:
- pro fiskalnego podejścia Państwa, które niby się z tym ukrywa, ale tak naprawdę chce zarabiać na samochodach. Często w ukryty i pośredni sposób. Spójrzmy tylko dla przykładu na opłatę skarbową za wydanie zaświadczenia VAT-25, która wynosi aż 170 zł. Dla auta o wartości 10 000 zł to 1,7 % czyli połowa akcyzy. Taka druga mniejsza akcyza. Podobnie w przeszłości było z drakońską opłatą za wydanie karty pojazdu, która się miała nijak do kosztów wytworzenia samej karty, Nie byłą to żadna oplata za wydanie karty tylko kolejny przejaw fiskalizmu państwa. Podobnie teraz jest z akcyzą i weryfikacją wartości aut. W imię walki z oszustwami wartość zostaje weryfikowana w górę wobec wszystkich sprowadzających auta. Wpływy z akcyzy od samochodów w przeliczeniu na pojedynczy samochód na pewno rosną. Poczucie sprawiedliwości pewnie mniej,
- za pomocą podatków, ceł i para podatków od samochodów próbuje się załatwiać różnie nie finansowe sprawy. Głównie ma to służyć ochronie producentów krajowych, zwiększenia sprzedaży nowych aut, wyeliminowania strachy i nie sprawnych samochodów etc. Tylko te instrumenty zawsze okazywały się mało sprawne. Jak w przeszłości były wysokie cła minimalne na starsze auta to ludzie sprowadzali nowsze ale w mocno rozbite. Cła odeszły zaczęto sprowadzać starsze choć nieuszkodzone. Przerabialiśmy i składaki, i rozbitki i pewnie wiele innych pomysłów, które były reakcją na instrumentalne traktowanie podatków i ceł. Najbardziej śmieszy mnie zaś argument taki o to, że trzeba obłożyć starsze auta wyższymi obciążeniami (tak przecież MF tłumaczyło się z utrzymywania progresywnej akcyzy na auta starsze niż 2 lata), bo są w gorszym stanie technicznym i trzeba ograniczać ich napływ. To ja się pytam, co jest od weryfikacji stanu auta – stacja diagnostyczna i policjant na drodze czy taki lub inny (para)podatek ?. No ale u nas robi się wiele rzeczy od d…… strony. Podatki mają eliminować z ruchu niebezpieczne auta, to może w takim razie stacje diagnostyczne zaczną zbierać podatki.

znudzony
18-12-2008, 04:45
w nowej ustawie akcyzowej temat samochodów wydaje się być potraktowany troszkę jaśniej. Brak rozliczania akcyzy z tyt. sprzedazy, doprecyzowanie kilku czynności oraz podstaw opodatkowania. Niestety pozostaje kontrowersyjny art.82a.

Nie zarejestrowany
19-12-2008, 13:34
Witam, przeglądam Wasze forum w poszukiwania rozwiązania mojego problemu. Nie wiem czy będzie to możliwe, lecz może znajdę u Was radę. Sprawa wygląda tak - Zakupiłem w USA dwa auta, sprowadziłem je do kraju przez Niemcy gdzie auta nabrały charakteru Unijnego.W kraju opłaciłem podatek akcyzowy od wartości podanej w dokumentach odprawy celnej. Urząd celny z podanym wyliczeniem zgodził się z jednym autem, drugie uznał iż dokonano nieprawidłowego wyliczenia podatku akcyzowego i na podstawie programu Info-ekspert doliczył mi wyższy podatek. Argumentacja Urzędu " Dowody, które dokumentują kwoty związane, co prawda z samochodem, lecz poniesione w innym zamiarze niż dokonanie nabycia wewnątrz-wspólnotowego nie są, zatem elementem podstawy opodatkowania ". I tak zastosował tu art. 10. ust.5 u.p.a. Ciekawe, w tym samym czasie składałem papiery dotyczące obu pojazdów, ten jeden przekraczał podatek akcyzowy wyliczony na podstawie info-eksperta a drugi nie więc dokonano takiego przekrętu zgodnie z prawem. Piszę odwołania powołuję się na różne wyroki WSA a także interpretacje Izby Celnej. Brak odpowiedzi choć mija już 40 dni ale w tym czasie Izba celna zdołała nasłać na mnie poborce podatkowego.
Cena zakupu aut nie była manipulowana, wartość w/g katalogów w USA,wszystkie dokumenty autentyczne, auta sprawne przyjechały na kółkach z Niemiec do kraju. Pytanie jak namówić Urząd celny do zastosowania podatku w oparciu o art. 82 ust.3 art.10 ust.1 pkt2 u.p.a. Czy interpretacja Urzędu Celnego winna go obowiązywać np: taka syg,akt. 421000-PA-9119-20/07-2/ECH z dnia 2007-05.31( strona sip.mf.gov.pl) jest to podobny przypadek do mojego. Do kogo ma napisać skargę na opieszałość organów. Do Izby na Izbę czy do MF w Warszawie ?

tax.uniforme
19-12-2008, 17:58
Interpretacje są wydawane w indywidualnej sprawie. Możesz się na nie powoływać, lecz niekoniecznie organy podatkowe muszą się nimi kierować.
Przykro to pisać, ale niestety na razie musisz być cierpliwy i kiedy decyzja stanie się ostateczna, skierować sprawę do sądu administracyjnego.
Co ciekawe MF sam ma problemy z właściwym zastosowaniem przepisów w sytuacji jaką opisałeś- import a następnie wewnątrzwspólnotowe nabycie towarów.
W obiegu znalazłem dwie sprzeczne ze sobą interpretacje:
1 Urzędu Celnego w Szczecinie powołującego się na art. 82 ust 3 upa z maja 2007 r. oraz
2.BKIP Leszno z początku tego roku wskazującą na zastosowanie art. 10 upa, mówiącą o tym, iż w wnt samochodu nie można określić kwoty jaką nabywca obowiązany jest zapłacić, bowiem faktura zakupu dotyczy importu towaru, a zatem, w celu ustalenia podstawy opodatkowania powinno się stosować średnie ceny z rynku krajowego.

znudzony
19-12-2008, 18:45
naczelnik urzędu celnego jest organem podatkowym i to on wydaje rozstrzygnięcie. oczywiście możesz sie nie zgodzic i odwołać się do dyrektora IC. co tez zrobiłeś. 40 dni to nie jest powód do ponaglenia organu, bo ustawowy termin jeszcze nie minął. co do kwesti, jeden samochód tak a drugi inaczej. nie oznacza to że stan faktyczny o obydwu przypadkach był identyczny, chyba że były to samochody tej samej marki typu i rocznika, bez uszkodzeń i identyczna wartość zakupu i opłat celno podatkowych. na mój stan wiedzy powiedziałbym tak, podstawa to kwota należna, w niej musi zawierać się wartość celna zadeklarowana w kraju importu plus należności celno-podatkowe. kolejny krok to weryfikacja w oparciu o art 82a, czyli odbiega znacznie czy nie od wartosci rynkowej pojazdów zarejestrowanych w Polsce. jesli odbiega znacznie i nie udokumentujesz dlaczego to określic należy zobowiązanie podatkowe uprzednio ustalajac podstawę opodatkowania np. art 10ust5.
takie przepisy zgotowali nam nasi ustawodawcy
nara

Nie zarejestrowany
19-12-2008, 18:55
Witam, Tax.iniforme, oczywiście ze muszę czekać na odpowiedź wyższej instancji jakim jest obecnie Izba Celna, ale po jakiego diabła są te przepisy prawne, czy one obowiązują tylko podatnika a w drugą stronę to już nie działają, np. art. 120 ust. 1 mówi o zaufaniu ??? art. 125 par.1 i par.2 mówi o szybkości działania , o niezwłoczności ,art. 139 par.1 o czasie no i wiele innych, Proszę powiedzieć mi jakie mam wyrobić sobie zdanie o urzędnikach , na podstawie tak prostej sprawy. Strach pomyśleć. Jak to zrozumieć, piszę odwołanie, podaję przykłady, osobiście wyjaśniam sprawę gronu celników na miejscu pokazuję artykułu wyroki WSA oraz interpretacje i co słyszę "Pisz pan odwołanie" ale do nich nie dociera że to oni narobili takiego bigosu. Przecież to pierwsza linia poboru podatku, to oni powinni wiedzieć jak stosować prawo zgodnie z prawem. Czy zawsze o sprawach prostych musi decydować NSA lub WSA - ludzie ręce opadają - i to jest ścieżka do polskiej kombinacji, kupić - rozebrać auto a rzeczoznawca wystawi wycenę a ja dziwaczny rachunek i cieszyć się że wykiwało się urzędników. Przecież to paranoja - jak tak można - piszę to bo jestem bardzo rozgoryczony nie tym że mam zapłacić wyższa akcyzę, ale tym, że można zrobić wariata z prostego podatnika i to w imieniu prawa. Pozdrawiam

Nie zarejestrowany
19-12-2008, 19:03
Częściowo kłopot Twój i wiekszości bierze się z tego ,ze dokonałeś odprawy celnej poza krajem. Jeśli zgłoszenie celne samochodu dokonałbyś w kraju na dokumencie SAD to nie miałbyś tylu problemów z określeniem podstwy opodatkowania podatkiem akcyzowym. Innymi słowy nie kwestionowali by wartości celnej w U.C. Trudniej jest UC zakwestionować podstawę opodatkowania, bo co innego deklaracja AKC-U ,a co innego SAD.

Nie zarejestrowany
19-12-2008, 19:22
Witam, do Znudzonego, Stan faktyczny dwa auta,rożne roczniki, cena podana z faktury
zakupu w USA, odprawione w Niemczech kwity celne auta nie uszkodzone tylko ze jedno, było droższe w zakupie od drugiego, dlatego jak mi pokazano w/g info eksperta wychodziło poza wycenę tego programu więc nie było podstaw do wyliczenia większej akcyzy. a drugie tańsze więc .. efekt wiadomy. Czas 40 dni minął jeśli się nie mylę są paragrafy które mówią o 30 dniowym czasie załatwiania podobnych spraw, a art 139 OP. mówi o terminie w sprawach skąplikowanych a tu sprawa prosta czego potwierdzeniem są dokumenty więc organy nie muszą nic udowadniać nic wyjaśniać tylko wydać decyzje prawną a nie z naruszeniem prawa materialnego, procesowego a napewno też i Unijnego nie wspomnę o konstytucji RP. I proszę jak sprawę można zagmatwać. Przytoczony tu art.82a nie może być zastosowany bo cena auta ...." bez uzasadnionej przyczyny, znacznie odbiega od ... itd ..."cena odbiega od krajowej, tak bo kupiony w USA a tam jest taniej, są na to dokumenty zakupu, są wydruki giełd Kelly blue book ( przeciezna tym opiera się tez i urząd celny - przy imporcie) nie wsponmę o Autotrader wiec ten paragraf nie mógł być zastosowany. I dlatego łapki mi opadają. Pozdrawiam

Nie zarejestrowany
19-12-2008, 19:28
Ale my jesteśmy w UNII chyba od 2004 roku więc te przepisy winny być takie same cło podatek importowy a akcyzę chcę zapłacić też, ale zgodnie z dokumentami zakupu a nie od czegoś coś tam coś tam, Przecież w Ustawie o akcyzie nic nie pisze że Urzędy mają stosować program Info-ekspert czyżbym się mylił ?

Nie zarejestrowany
19-12-2008, 20:13
No własnie... jesteśmy w Unii,a nie/ czy w ch...nii. Nie pekajcie importerzy aut z USA, zgłaszajcie samochody na SAD-ach w polskich U.C. Podstawą jest faktura zakupu. U.C. wówczas może Wam naskoczyć.
Przerabiam to codziennie...

Nie zarejestrowany
19-12-2008, 20:31
Niestety większość z nas rzyga jak pisze takie decyzje i robi takie cuda, że tam gdzie jest więcej jest cacy, a gdzie mniej nie, chociaż obie sprawy są identyczne.
Wszyscy robią to ze strachu, lepiej niech ktoś tam zapłaci niż ja mam się potem tłumaczyć durnej kontroli wewnętrznej, która szuka wyników nie mając pojęcia o niczym. Niestety za wiedzą (raczej niewiedzą bo ci przeważnie nic nie wiedzą) naczelników.
To wszystko, to niekompetencja tych co nadzorują, od Ministerstwa, poprzez Dyrekcję, po Naczelników i kontrolę wewnętrzną. I to przerażająca niekompetencja połączona z elementarnym brakiem odwagi cywilnej, tak niezbędnej przy podejmowaniu decyzji.

Nie zarejestrowany
19-12-2008, 21:07
Zgłaszając samochody z USA w polskim U.C. spełniacie dobry pożytek również dla kraju, bo VAT i częśc cła zostaje w Polsce ,a nie w DE. To prawda, że formalności z odprawą trawją dłużej ale jest lepiej niż przed wejściem PL do UE. Podstawa to prawidłowo wypełnione zgłoszenie celne i dobre dokumenty. Celnicy też już są lepiej przygotowani. Nie trzeba się stawiać ale o swoje trzeba się właściwie upominać.

znudzony
19-12-2008, 21:39
ktoś napisał ze należy odprawiać auta importowane w polskim UC to bedzie przyjmowana wartość z faktury i nie będzie podwyższana. Nieprawda.
Organ ma obowiązek weryfikować podstawę cła i podatku. Co do terminu postępowania w II instancji. o ile nie zżera mnie skleroza to nie art 139 i nie 30 dni ale 2 miesiące, radzę sprawdzić. nara

juar_78
19-12-2008, 23:25
i walczyć dalej - Izba i WSA.
Założewnie weryfikacji wartości aut w WNT do wartości na rynku krajowym jak już pisałem kiedyś, jest moim zdaniem bzdurne. Gdyby było zasadne takie porównanie i założenie, że cena nabycia za granicą nie może być niższa niż na rynku krajowym, nikt by aut nie kupował za granicą.

Wartość celną owszem można weryfikować ale jest to trudniejsze. Organ celny wręcz nie może porównywać wartości celnej do wartości na rynku krajowym, lecz musi wykazać, że odbiega ona od wartości na rynku eksportera. I to jest zasadne. To zaś co robi się z podstawą opodatkowania w WNT jest moim zdaniem niezgodne z przpeisami.

Nie zarejestrowany
20-12-2008, 08:27
O jakiej weryfikacji mówisz. Podstawą wartości celnej jest cena jaką nabywca zapłacił( plus dodatkowe koszty), i tej kwestii UE nie podważa. Inaczej już dawno zmieniła by WKC.
Jeśli auto jest zgłoszane w JAD SAD to nie ma zbytniej możliwości UC podważyć podstawę wartości celnej i podatku akcyzowego, bo jedno i drugi w takim przypadku jest ze sobą powiązane.
Walczyć w I.C. i WSA trzeba, bo państwo stosuje przepisy niezgodne z UE( już raz przepisy akcyzowe zostały zakwestionowane). Słabość państwa objawia się m.in. też na tym ,że nie potrafi ustanowić zgodnych przepisów prawa z przepisami w UE.
" Ma obowiazek weryfikowac"...a niech ma-to jego obowiazek. Ale nie ma obowiązku kwestionować ceny zakupu jeśli auto zostało kupione zgodnie z przepisami, a transakcja jest udokumentowaną fakturą.
Większość odpuszcza "walkę" i woli odprawić auto w DE, bo tam nie kwestionują wartości tranzakcyjnej. Schody zaczynają się w polskim U.C. Schody ,które nie raz przeszedłem pomyślnie. Poczytajcie wyrok WSA w Gdańsku z dania 9 września 2008r.
Syg.AKT I SA/GD 386/08.

Nie zarejestrowany
20-12-2008, 10:49
Witam, sprawy proste nie wymagające wyjaśnienia winny być załatwianie niezwłocznie to chyba treść jednego z art.u.p.a - a ta sprawa jest bardzo prosta żadnych komplikacji, kombinacji z cena auta jego wyglądem stanem techniczny - a to już trwa od 02 października br. Jak już pisałem, wyjaśniałem sprawę gronu celników siedzącym za biurkami osobiście i co, jedni spuszczali oczy, drudzy wzruszali ramionami, żadnej sensownej odpowiedzi,oprócz jednej pisz pan odwołanie do sądu. Dlaczego mam tracić czas, ponosić koszty skoro sprawa jest tak prosta. Jak mam przeskoczyć stwierdzenie w decyzji brak "dokumentów pomiędzy dostawcą a nabywcą wewnątrzwspólnotowym .." Przecież ja nie nabywam swoją własność ponownie w Unii , nie może być przeniesienia własności z tego samego podatnika na tego samego podatnika. Auto nabyte w USA i od paru miesięcy jestem jego prawowitym właścicielem a dokumenty to faktura zakupu wystawiona na podatnika, certyfikat własności wystawiony na podatnika z podanym adresem zamieszkania w Polsce a nie w USA, więc jak ma udowodnić ze to moje auto ze chcę opłacić akcyzę zgodnie z art.82 ust.3 i art.10 ust.1 ptk.2. Jeden z Panów pisze, że trzeba było sprowadzić auto do Polski, ale gdzie pewność iż urząd celny nie pójdzie tą samą drogą to przecież analogiczna sytuacja -Granica - Unia odprawa celna - nabycie wewnątrzwspólnotowe i co można dowieść iż brak jest dokumentów pomiędzy dostawcą a nabywcą - oczywiście ,że tak, bo przecież nie może być tego czego nie ma- prawda . Panowie to istny obłęd. A do Pana juar_78 argumentacja Pana trzyma sie kupy i jest logiczna również w innych sprawach z tych samych paragrafów , chodzi mi też o sprawę Pana W. z Szczecina poruszaną na stronach "streetracing.pl" - szkoda że nie ma dalszych wieści jak ta sprawa biegnie i czy już się zakończyła. Pozdrawiam

Nie zarejestrowany
20-12-2008, 11:08
Do użytkownika z Gdańska, Czytałem ten wyrok WSA i nawet przytoczyłem go w moim wyjaśnieniu w I instancji jaką jest Naczelnik Urzędu Celnego, jak i inne wyroki WSA i nawet nie raczyli się donieść do mojej argumentacji w swojej decyzji, a powinni mi wytłumaczyć że moje argumenty nie zasługują na uwagę ponieważ, nie dotyczą sprawy, ponieważ odnoszą się do innej sprawy, nie mają zastosowania i czort wie co jeszcze ale powinni napisać ze maja moją argumentacje nawet w nosie . Ale zgodnie z Ordynacja podatkową i ustawą o podatku akcyzowym powinni napisać ze w tym a to w tym nie mam racji bo mają zastosowanie takie to a takie przepisy. A tu nic żadnego wyjaśnienia, Podatnik swoje a Urząd swoje. Odpowiedzi brak już spory szmat czasu, ale poborce podatkowego bardzo szybko wysłali do mnie.

Nie zarejestrowany
20-12-2008, 12:31
Panowie importerzy, gdyby te wartości na fakturach lub umowach zakupu odpowiadały faktycznej wartości danego samochodu na rynku amerykańskim to weryfikacja wartości i odprawa trwa godzinę i po sprawie, a tak niestety chcesz zaoszczędzić parę złotych to cierp nikt za czyjeś przekręty nie będzie brał odpowiedzialności (poczytaj coś na temat samochodów z CH )

tax.uniforme
20-12-2008, 12:42
Proszę powiedzieć mi jakie mam wyrobić sobie zdanie o urzędnikach , na podstawie tak prostej sprawy. Strach pomyśleć. Jak to zrozumieć, piszę odwołanie, podaję przykłady, osobiście wyjaśniam sprawę gronu celników na miejscu pokazuję artykułu wyroki WSA oraz interpretacje i co słyszę "Pisz pan odwołanie" ale do nich nie dociera że to oni narobili takiego bigosu.

Może będę trochę bronił byłych kolegów po fachu. To niestety nie oni, a ustawodawca często stwarza taki bigos. Po weekendzie podam tutaj wyrok jednego z WSA z początku grudnia tego roku. Z uwagi na błędy i niejasność przepisu, zdawałoby się oczywistego, sprawa musiała dotrzeć do sądu by ten orzekł jak należy rozumieć słowo "oraz". Tak, o to małe słówko w rozporządzeniu, firma dosłownie potknęła się i straciła sporo pieniędzy. A wszystko przez to, jak orzekł sąd, że ustawodawca pisze przepisy niedbale. I niestety druga rzecz- ciągle u nas panuje profiskalne nastawienie organów podatkowych, nie tylko celnych. Wg niego, lepiej na wszelki wypadek ściagnąć podatku więcej niż mniej, bo w razie kontroli może być źle. Niestety, tak to wygląda i przepisy ordynacji podatkowej czy kpa o budowaniu zaufania do obywateli można czytać w ten sposób: może pan/pani nam zaufać, nie ściągniemy mniej niż trzeba :/

Nie zarejestrowany
20-12-2008, 12:51
o przekrętach, fakt, Polak potrafi, przecież gdy kupuje się auta za 10.000 Euro a pisze w deklaracji 1000 Euro to wiadomo ze jest przekręt - lecz z drugiej strony to na kim spoczywa dowiedzenie ze cena jest nieadekwatna do towaru lub umowy pomiędzy stronami. Ale musi to być poparte faktami oraz przepisami prawnymi jak np. art. 272 ust.3 O.p. a nie tak sobie cena niska to więc kombinator. Nie każdy w tym kraju to kombinator.

tax.uniforme
20-12-2008, 12:56
Zapowiedziany przeze mnie wyrok WSA Gliwice
III SA/Gl 632/08 - Wyrok WSA w Gliwicach

"Zdaniem Sądu nie można zgodzić się z poglądem organów prezentowanym w sprawie, iż dokonując wykładni przedmiotowego przepisu występujące w nim słowo "oraz" należy czytać jako koniunkcję, a w konsekwencji, że warunki zastosowania zwolnienia muszą być spełnione łącznie, a zatem że podmioty produkujące paliwa silnikowe muszą być jednocześnie podmiotami przerabiającymi ropę naftową by skorzystać ze zwolnienia.(...)

Podkreślają jednakże, iż ustawodawca najczęściej nie jest konsekwentny w przestrzeganiu zalecenia Z. Ziembińskiego (Logika praktyczna, Poznań 1956, s. 46), by jako koniunkcyjny w tekstach aktów prawnych przyjmować spójnik "i", a jako enumeracyjny spójnik "oraz". Najczęściej rzecz zależy od kontekstu i adekwatności używanych zwrotów. (...)

Uwzględniając powyższe, Sąd interpretując powołany przepis uznał, że słowo "oraz" w analizowanym przepisie należy czytać jako użyte w znaczeniu enumeracyjnym, tj. wyliczającym. W konsekwencji zatem wystarczającym do skorzystania ze zwolnienia wynikającego z treści § 17 pkt 2 rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie zwolnień od podatku akcyzowego"

Całość pod linkiem:
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/do/doc?d=298EA52B57BB943D8011896E501A7DBF3A27AAAF&sc=

Nie zarejestrowany
20-12-2008, 13:04
Ktoś w końcu powinien powiedzieć stop, czy zawsze trzeba czekać na tych z góry na ich wytyczne, Nie mam pretensji do ludzi chcę zapłacić podatek zgodnie z prawem logicznym i spójnym z prawem unijnym. Przeglądałem przed chwilą wyroki WSA z Gdańska i wszędzie piszą ze powinny być stosowane przepisy w/g art. 82.ust.3
I SA/Gd 496/08
I SA/Gd 570/08
I SA/Gd 361/08
I SA/Gd 386/08 a a nawet wyrok NSA Warszawa który jest w jednym z tych wyroków.
Takie tematy i wytyczne do Dyrektorów Izb Celnych w podobnych sprawach są zawarte w Biuletynach Skarbowych MF.

juar_78
20-12-2008, 14:32
niesteety rzeczywistość jest taka, że decyzje organów podatkowych zwłaszcza te w pierwszej instancji są profiskalne i to nie tylko w kwestii opodatkowanai samochodów. Dominuje zasada, którą powiedziała mi była kierowniczka jednego z referató UC - "od decyzji pierwszoinstancyjnej jeszcze nikt nie umarł".
Co do terminów załatwianaia spraw. Przez ostatni czas miałem okazję pisać do jednego z UC szereg wniosków. Proszę mi uwierzyć nic nie było nigdy załatwione w 30 dni. Każda sprawa zatem była "skomplikowana", bo załawiana w terminie 60 dni. Często przedłużenia terminów a jako powód "skomplikwoany charakter sprawy". Najbardziej zaś podobało mi się wyjaśnienie o przdłużeniu terminu załatwienia sprawy, "ze względu na konieczność przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego". Przecież w każdej sprawie prowadzone jest postępowanie wyjaśniające - to oczywiste. Można oczywiście składać ponaglenia, ale sam się przekonałem, że niewiele dają. MF na ponaglenie Dyrektora IC odpisał, że przecież dyrektor przedłużył postanowieniem termin więc jest wszystko OK. W przyczyny, dla których po raz kolejny przedłużono termin już nie wniknął.
Co do samych decyzji. Ja się już nauczyłem, że pisząc wniosek do Naczelnika UC i w toku postępowania przed nim nie warto się za bardzo wysilać i prowadzić Bóg wie jakie wywody. Czemu?. Bo organ w ogóle się do nicch nie odniesie, tak jakby ich nie było. Napisze i tak swój szablon, nic nie wyjaśni, powoła przepisy bez ich interpretacji i stwierdzi co miał stwierdzić. Argumenty owszem należy gromadzić ale do odwołania i skargi do sądu.
Tak to nieestety często choć oczywiścnie nie zawsze, wygląda.
Pozdrawiam,

Nie zarejestrowany
20-12-2008, 19:53
No tak termin 30 dniowy występuje w art. 35 KPA. w ordynacji podatkowej zaś do 60 dni w sprawach skąplikowanych, I jak by tu nie patrzeć coś zawsze zostaje z tyłu. Dzięki za porady, zobaczymy co odpowie II instancja o czym nie omieszkam powiadomić zainteresowanych na tym forum. Pozdrawiam.

juar_78
20-12-2008, 21:28
argumenty znajdą się.
Np. taki oto, że podatek akcyzowy naliczany od wartości z faktury dokomentującej nabycie wewnątrzespólnotowej ale nie mniejszej niż wartość na rynku krajowym (bo do tego sprowadza się weryfikacja przez UC) staje się w istocie swojego rodzaja podatkiem mającym cechy cła minimalnego, będącego po prostu niczym innym niż barierą wejścia na poski rynek.
Ponadto skoro ciąglę będziemy odnosić podstawę opodatkowania do wartości na rynku krajowym i podwyższać kwotę pobieranej akcyzy, która przecież jest elementem cenotwórczym, to skutkować to będzie podwyższką cen aut na rynku krajowym. To w konsekwencji znów da prawo do jeszcze dalej idącej weryfikacji kwot akcyzy od nabyć wewnatrzespólnotowym i żądania płacenia wyższej akcyzy, która znów przełoży się na ceny na rynku krajowym. Trochę to chyba błędne koło.
Tak więc trzymam kciuki za uczciwych importerów, którzy walczą o swoje, chcąc płącić uczciwe podatki i proszę dać nam znać na forum jak wynik owej walki. Myślę, że razem również znajdziemy kolejne argumenty.
Pozdrawiam
juar

Nie zarejestrowany
20-12-2008, 21:42
"Ponadto skoro ciąglę będziemy odnosić podstawę opodatkowania do wartości na rynku krajowym i podwyższać kwotę pobieranej akcyzy, która przecież jest elementem cenotwórczym, to skutkować to będzie podwyższką cen aut na rynku krajowym. To w konsekwencji znów da prawo do jeszcze dalej idącej weryfikacji kwot akcyzy od nabyć wewnatrzespólnotowym i żądania płacenia wyższej akcyzy, która znów przełoży się na ceny na rynku krajowym. Trochę to chyba błędne koło."

Twój wywód jest słuszny pod jednym warunkiem, że wartości samochodów netto są na tym samym poziomie, natomiast te kupowane w USA są tańsze i wysokość akcyzy wcale nie zwiększy ich wartości tylko zmniejsza zyski importera i o to jest cała batalia.

juar_78
21-12-2008, 14:27
miałem na myśli nie tylko auta sprowadzane z USA, lecz również te z Unii. Wiem, że to co napisałem jest uproszczeniem, chodziło o pokazanie błędnego założenia z tym odnoszeniem do wartości krajowej. Ponadto i tak czysto teoretycznie: podnoszenie akcyzy przez urzędy wcale nie oznacza, że importerzy tego wyższego podatku nie przełożą na wyższe ceny sprzedaży w kraju, lecz grzecznie zmniejszą swoje zyski. Zatem wyższa akcyza przełożyć się może na wyższe ceny sprzedaży w kraju. Wiem, że skoro akcyza to 13 procent ceny, to średnie ceny nie zmienią się z tego powodu nagle, ale coś na rzeczy chyba jest.
Tak czy inaczej pobieranie akcyzy jako regóła nie od kwoty nabycia lecz od cen na rynku krajowym powoduje, że de fecto staje się ona podatkim nie od obrotu, lecz podatkiem majatkowym (patrz PCC) a to już chyba wystarczajacy dowód, że cos jest nie tak.
Wszystko w imię walki z oszustami, bo niby inaczej się nie da. Więc walcząc z tymi co oszukują wszystkich traktujemy jako oszustów.
Rozmawiałem kiedyś z kimś na ten temat. Powiedział tak. Jak ktoś przywozi z Niemiec auto warte 20 000 EURO na tamtejszym rynku i przedkłada umowę na 2 000 EUR to ja momentalnie przekazywałbym taką informację do US właściwego dla podatku dochodowego dla tego delikwenta. Systuacja oznacza bowiem, że ktoś dostał 18 000 EUR gratis, czyli mamy do czynienie z świadczeniem częściowo nieodpłątnym a takowe są opodatkowane podatkiem dochodowym. Zatem od różnicy należy pobrać np. 19% procent podatku dochodowego od osób fizycznych. Oszustom przestałoby się opłacać. No, ale takie formy walki z oszustami są już bardziej wyrafinowene, więc lepiej zmienić przepis i lać wszystkich równo jak lecą.

Nie zarejestrowany
21-12-2008, 17:45
Witam ponownie Panów, jak się orientuję to Urzędy w tym Celne maja prawo weryfikacji ceny mają to nawet w paragrafach zapisane w akcyzie czy w ordynacji podatkowej, ale to trzeba zrobić. Zakasać rękawy , zadzwonić, sprawdzić umowę, w/g prawa jest możliwość współpracy między organami unijnymi, tylko trzeba to zrobić,( wystarczy INTERNET ) a nie tłumaczyć się nawałem pracy, skomplikowaną procedurą, brakiem czasu. A po wykryciu oszusta można go bardzo srogo ukarać, i gdyby tak postąpiły organa w kilku przypadkach to napewno głupie rachunki szybko by znikły z Waszych biurek. Wtedy art 272 byłby wykorzystany prawidłowo i nic by nie moża było zarzucić urzędnikom. A tak w mojej ocenie obecne przepisy są do kitu, raz że można je obejść mając znajomego który ma znajomego, po drugie dokonać małego demontażu itp. polak potrafi. I to mnie wnerwia bo jako normalny podatnik, chciałem zaoszczędzić sobie czasu w transporcie , a także na VAT-cie dlatego auta pojechały do sąsiadów. Kto lubi płacić więcej jeśli nie musi. Po co stosować takie łamańce prawne jak art. 82a upa. lub wykładnie jak ..." co prawda dotyczą pojazdu, ale poniesione w innym zamiarze .."
a czego mają dotyczyć młynka do kawy, to po co ja ściągam auto, ot takie tłumaczenie by dowalić większą akcyzę. A nie można było stworzyć klarowny i prosty przepis auto z krajów trzecich objęte są akcyzą średnich cen krajowych zgodnie z art..nnn i art..,xxx w oparciu o program polskiego związku motorowego czy jakiegoś innego. Ale to powinno być zaznaczone w ustawie akcyzowej a tak to ja mam ból głowy, bo robi się ze mnie oszusta, i zmusza się mnie do oświadczenia nieprawdy ( zaraz ktoś powie ze w związku z postępowaniem nie ma zmuszania, w mojej ocenie jest, bo moje postępowanie było i jest prawdziwe- dlatego mam odczucie iż urząd zmusza mnie swoim działaniem do takiej oceny ) natomiast organy mają więcej głupawej roboty papierkowej. A miało być tak tak tak fajnie a wyszło jak zwykle. Łapki opadają.

juar_78
23-12-2008, 10:14
W myśl bowiem przepisu art. 10 ust. 1 pkt 1 tej ustawy podstawą opodatkowania w przypadku wyrażenia stawek akcyzy w procencie jest kwota należna z tytułu sprzedaży na terytorium kraju wyrobów akcyzowych pomniejszona o kwotę podatku od towarów i usług oraz o kwotę akcyzy. Natomiast w przypadku nabycia wewnątrzwspólnotowego samochodów osobowych podstawą opodatkowania jest kwota, jaką nabywca jest obowiązany zapłacić (art. 82 ust. 3). Zarówno w przypadku nabycia samochodów na rynku krajowym jak i nabycia wewnątrzwspólnotowego powołana ustawa nie stosuje zatem kryterium "wartości rynkowej" jako podstawy opodatkowania, lecz posługuje się pojęciem kwoty należnej bądź kwoty, jaką nabywca jest obowiązany zapłacić.

Zaprezentowany powyżej pogląd zaakceptowany został w orzecznictwie sądowoadministracyjnym (por. np. wyroki NSA z dnia 14 listopada 2007r., I FSK 1116/07; NSA z dnia 26 października 2006r., I FSK 146/06; WSA w Łodzi z dnia 9 listopada 2005r., I SA/Łd 980/05; WSA w Gdańsku z dnia 16 lipca 2008r., I SA/Gd 368/08 i z dnia 5 sierpnia 2008r., I SA/Gd 330/08; WSA w Poznaniu I SA/Po 889/08) oraz w piśmiennictwie podatkowym (zob. krytyczną glosę Marty Szafarowskiej do wyroku WSA w Warszawie z dnia 6 marca 2007r., III SA/Wa 254/07, Przegląd Podatkowy 2007, nr 4, s. 44).

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by polskie organy podatkowe mogły sprawdzić u zbywców samochodów w innych państwach członkowskich Wspólnoty czy deklarowana przez podatnika cena nabycia (potwierdzona fakturą czy też umową kupna-sprzedaży) jest ceną rzeczywistą czy też fikcyjną, czy w obrocie prawnym nie funkcjonuje np. kilka faktur czy umów kupna-sprzedaży. Tego rodzaju czynności sprawdzające można przeprowadzić w ramach międzynarodowej współpracy administracyjnej w sprawach podatkowych, w szczególności w oparciu o przepisy rozporządzenia Rady (WE) nr 2073/2004 z dnia 16 listopada 2004r. w sprawie współpracy administracyjnej w dziedzinie podatków akcyzowych (Dz. U. UE. L. 04. 359. 1) lub Konwencji o wzajemnej pomocy administracyjnej w sprawach podatkowych z dnia 25 stycznia 1988r. (Dz. U. 1998, Nr 141, poz. 913).

Nie zarejestrowany
23-12-2008, 14:25
Witam, Jak to zrozumieć ? tyle wyroków WSA, NSA, interpretacji a organ podatkowy tu w tym wypadku funkcjonariusz celny robi zupełnie coś innego, na dodatek stopień wyżej kierownictwo to popiera. Czy funkcjonariusze maja jakieś przeszkolenia, kursy dokształcające z prawa, czy zapoznają się właśnie z takimi wyrokami, orzeczeniami , czy to tylko fikcja. Wydaje się , że to tylko oczekiwanie na to coś tam coś tam z góry, które wskaże palcem a teraz nie robić tak, a tylko tak. ( dostałem taką odpowiedź .. " takie mamy wytyczne z góry "... ) A może jestem w błędzie i rzeczywistość jest zupełnie inna ! Bardzo mnie ciekawi czy ktoś dostosował się do tych przepisów i swoich uprawnień i sprawdził taką deklaracje celną wraz z fakturą zakupu- zgodnie z art. 120, 121, 122, 125, 178,180, 187,191, 210, 272 Ordynaci podatkowej ??? a mogę tu także przytoczyć przepisy Prawa Celnego nie zapominąjc o Wspólnotowym Kodeksie Celnym. Więc jaka jest prawda ? co należy zmienić aby taki podatnik jak ja nabrał przekonania iż art. 121 Ordynacji podatkowej miał w pełni swoje uzasadnienie ? Czy ktoś mi odpowie na to pytanie ?

Nie zarejestrowany
23-12-2008, 20:39
Szanowni Forumowicze!
W kwestii podatku akcyzowego od samochodów osobowych - widzę, iż panuje małe niezrozumienie tematu.
1/ -otóż ustalanie wartości celnej samochodów( rozumiane jako IMPORT) to domena przepisów Wspólnotowych - czytaj - Wspólnotowy Kodeks Celny art.29 do 31, w szczególności wartościa celną jest cena zapłacona lub mająca byc zapłaconą w odniesieniu do rynku kraju trzeciego (poza Wspólnotą np. Szwajcaria, USA itp). Wartośc celna ma oczywiście wpływ na podstawę opodatkowania podatkiem akcyzowym.

2/ Ustalanie podstawy opodatkowania podatku akcyzowego dla samochodów w nabyciu wewnątrzwspólnotowym dokonuje się w oparciu o przepisy ustawy o podatku akcyzowym. Porównania dokonuje się w oparciu o ceny brutto na rynku krajowym, oczywiście pomniejszając ten cenę o wartośc podatku akcyzowego i podatku VAT.

Reasumując - Urząd Celny weryfikując wartośc samochodu osobowego :

- przy Imporcie porównuje cenę zakupu z cenami na rynku kraju eksportu ( np. USA - strony kbb.com) ,
-przy nabyciu wewnątrzwspólnotowym cenami na rynku polskim ( system INFO-EKSPERT odliczając podatek akcyzowy i VAT).
Przy czym należy pamiętac, iż samochód zakupiony np. w USA przywieziony do Wspólnoty i oclony innym Państwie Członkowskim np. w Niemczech -po czym przewożony do Polski - traktowany jest jak w nabyciu wewnątrzwspólnotowym.
Z pozdrowieniami DS

Nie zarejestrowany
23-12-2008, 21:30
Witam,
Do " zdania odrębnego " chcę zapłacić podatek akcyzowy ( w zasadzie już zapłaciłem plus poborca podatkowy tez mi swoje dołożył ) zgodnie z art 82. ust. 3 a nie w oparciu o art. 10 ust.5 i o to tu biega, jeżeli Pan nie czytał wyroku I SA/Po 889/08 to proszę to zrobić i powiedzieć mi czy ja się czepiam do Urzędu Celnego ( jeśli znajdzie Pan chwilę wolnego czasu ). Bez papierów jak, dowód zakupu, certyfikat własności, opłat importowych w Niemczech, auta po pierwsze - Urząd Celny nie przyjął by, Urząd Komunikacji. również nie, Jak również nie dokonał bym przeglądu technicznego auta bez dokumentu ZAKUPU pojazdu. i oto tu biega w/g mojej oceny. CENA zakupu. Nabycie - to tylko przemieszczenie mojej własności a nie nabycie ponowne tego samego towaru - czy ja jestem już tak ograniczony umysłowo , że nie kapuję ze moje to nie moje czy moje. łapki opadają - pozdrawiam

juar_78
23-12-2008, 21:49
"Reasumując - Urząd Celny weryfikując wartośc samochodu osobowego :
(..)
-przy nabyciu wewnątrzwspólnotowym cenami na rynku polskim ( system INFO-EKSPERT odliczając podatek akcyzowy i VAT).".

No cały szkopuł polega moim zdaniem na tym, iż urzędy nie tylko porównują w WNT deklarowaną wartość auta z cenami na rynku krajowym, lecz jeśli ta wartośc im się nie spodoba, to przyjmują za podstawę opodatkowania w WNT właśnie wartość na rynku krajowyn, a to chyba krok za daleko.

Fakt, że wątek się rozwartswił i w sumie to mamy trzy główne tematy.
Dwa, które wspomniał przedmówca, tj. podstawa opodatkowania w imporcie i WNT a trzeci to sposób trkatowania WNT po imporcie w innym pańśtwie członkowksim a w szczególności jak należy wówczas określić podstawę opodatkowania.

Nie zarejestrowany
23-12-2008, 22:37
Witam Juar_75. Przeglądając wyroki WSA i NSA a także np: interpretacje Izby Celnej w Szczecinie to w końcu jaka powinien zostać naliczony podatek akcyzowy za auto z USA/via Niemcy wg art. 82 ust 3 czy też wg art.10 ust.5.

po drugie - mija już 50 dni jak napisałem odwołanie do Dyrektora IC, odpowiedzi brak, ale w tym czasie dostałem tytuł wykonawczy tzn poborca celny upomniał się o swoje czy taki tryb postępowania jest zgodny z prawem.

Jak zapłacę to później będę musiał się odwoływać iż podatek ten był nienależny i znowu strata czasu nerwów i czort znajet co jeszcze, dlatego - Łapki opadają - pozdrawiam

juar_78
24-12-2008, 08:05
Niestety zgodnie z Ordynacją Podatkową obowiązujące jeszcze do końca roku przpepisy, iż wykonaniu podlegają decyzje nieostateczne, czyli po ludzko Naczelnik UC wydaje decyzje i choć będzie od niej odwołanie to decyzje trzeba wykonać i podatek zapłacić. Uchylenie decyzji przez Dyrektora IC skutkować zaś będzie tym, że urząd odda pieniądze wraz z oprocentowaniem. W tym temacie od 1 stycznia 2009 wchodzi zmiana, zgodnie z którą decyzja nieostateczna będzie co do zasady niewykoywana, czyli po ludzku jak się człowiek odwoła to nie płaci, aż Dyrektor IC nie wyda swojej decyzji.

50 dni w postępowaniu odwołaczym to niestety wedle obowiązujących standardów niewiele. Ordynacja przewiduje 2 miesiące, czyli dni 60. Musisz jeszcze dodać parę dni zanim, które upłyną zanim Twój list dojdzie do UC, potem odwołanie z UC do IC. Do tego po otrzymaniu odwołania UC ma też parę dni na ustosunkowanie się do niego i przekazanie akt do IC. To już z tego prawie 3 miesiące się zrobią.

Co do aut z USA via Hamburg. No niestety przepisy są lakoniczne, więc znów jest pole do interpretacji. UC często interpretują, że ma to być art. 10, bo to daje większą swobodę do podniesienia podatku. NAwet MF w jednej z indywidualnych interpretacji, które kiedyś tu przywołałem, zajmuje takie stanowisko. Moim zdaniem nie jest ono słuszne i powinien mieć zastosowanie art. 82. Jak kształtuje się orzecznictwo w tym zakresie - nie analizowałem, ale z wyroków przytaczanych tu na forum mam wrażenia, że sądy nie podzielają stanowiska MF.

Pozdrawiam,

Nie zarejestrowany
24-12-2008, 08:49
Witam, nie ma rady trzeba czekać i płacić. ale umyka tu jedna sprawa a więc jeszcze raz zadam pytanie . Jak to zrozumieć,
Sprowadzam dwa auta przez Niemcy, w tym samym czasie dokonuję opłaty akcyzowej w swoim UC. I jedno przechodzi bez komplikacji , a do drugiego stosuje się całą wykładnię Ordynacji podatkowej i akcyzowej i udowadnia mi się że auto nie posiada dokumentów "... z powodu braku dokumentów zakupu... " i stosuje art. 10 ust.5 co skutkuje wyższą akcyzą. To jak to jest w końcu??? Ten sam czas ten sam urząd i ten sam podatnik, dwa auta - tylko za jedno zapłaciłem większą akcyzę i to eliminuje brak dokumentów zakupu w rozumieniu UC a wiec nie chodzi wcale o dokumenty tylko stosując prawo tak je zastosować aby można było pobrać większy podatek, Panowie Celnicy jak to zrozumieć czy to jest złodziejstwo, oszustwo lub przymus w imieniu prawa ??? Czy ktoś odpowie na to pytanie ?

znudzony
24-12-2008, 09:34
Witam, nie ma rady trzeba czekać i płacić. ale umyka tu jedna sprawa a więc jeszcze raz zadam pytanie . Jak to zrozumieć,
Sprowadzam dwa auta przez Niemcy, w tym samym czasie dokonuję opłaty akcyzowej w swoim UC. I jedno przechodzi bez komplikacji , a do drugiego stosuje się całą wykładnię Ordynacji podatkowej i akcyzowej i udowadnia mi się że auto nie posiada dokumentów "... z powodu braku dokumentów zakupu... " i stosuje art. 10 ust.5 co skutkuje wyższą akcyzą. To jak to jest w końcu??? Ten sam czas ten sam urząd i ten sam podatnik, dwa auta - tylko za jedno zapłaciłem większą akcyzę i to eliminuje brak dokumentów zakupu w rozumieniu UC a wiec nie chodzi wcale o dokumenty tylko stosując prawo tak je zastosować aby można było pobrać większy podatek, Panowie Celnicy jak to zrozumieć czy to jest złodziejstwo, oszustwo lub przymus w imieniu prawa ??? Czy ktoś odpowie na to pytanie ?

DOBRA RADA PANIE NIEZAREJESTROWANY, TAK NA ŚWIĘTA.
1. NAWET NAJBARDZIEJ GENIALNY RADCA PRAWNY BEZ ANALIZY DOKUMENTACJI NIE WYPOWIADA SIĘ. PAN OCZEKUJE ŻE KTOŚ ZROBI ZA KOGOŚ ROBOTE NA FORUM :D. KIERUNEK Z TAKIMI PYTANIAMI DO KANCELARII PRAWNEJ I PROSZĘ NIE ZAPOMIEC DOKUMENTACJI I KASY.
2. JEŻELI PAN UZYWA OBRAŹLIWYCH NAZW TYPU "ZŁODZIEJE I OSZUŚC" TO PRZYPOMINAM ŻE W POLSCE OBOWIĄZUJĄ PRZEPISY KARNE.
3. ZAMIAST PIEP.....TAKIE FARMAZONY NIECH PAN WEŹMIE WKOŃCU USTAWĘ O PODATKU AKCYZOWYM ORAZ ORDYNACJE PODATKOWE I JE PRZECZYTA-CAŁE, A NIE TYLKO DWA ARTYKUŁY WSKAZANE NA FORUM. MAM NADZIEJE ŻE PRZEPISY SIĘ NIE POPLĄCZĄ. DO ROBOTY CHŁOPIE.

Nie zarejestrowany
24-12-2008, 13:44
Witam Pana "Znudzonego "
Właśnie takie działania Urzędu ( i jeśli Pan jest funkcjonariuszem Celnym, to widzę że nie mam żadnych szans na załatwienie sprawy zgodnie z prawem ) zmuszają mnie do takiej opinii, która mogę wygłosić, a na opinie każdego polaka nie ma się co obrażać i nie straszyć przepisami karnymi.. Przecież napisałem jakie są fakty, sprawa bardzo prosta jest auto, jest dowód zakupu, jest certyfikat własności, jest odprawa celna niemiecka, akcyza zapłacona w terminie od wartości z odprawy importowej i czego tu jeszcze trzeba na dodatek w odwołaniu w pierwszej instancji pokazałem cenniki z USA które uwiarygadniają mój rachunek zakupu. Jaką tu trzeba przeprowadzać analizę chyba tylko taka aby wymyśleć to co zrobił UC . Bo Pan również nie odpowiedział na zadane pytanie tylko strasznie się zdenerwował moją opinią ,a co ja ma powiedzieć siedzieć cicho i płacić. Ciekawe czy Pan by zgodził się z taką decyzją.

Więc powtarzam jeszcze raz dwa auta za jedno zapłaciłem akcyzę za drugie też ale do jednego z aut UC uznał ze : teraz cyctaty z decyzji UC.

1. .... Na podstawie przedstawionych dokumentów stwierdzono, iż powyższemu pojazdowi, będącemu przedmiotem nabycia wewnątrzwspólnotowego nie towarzyszyła kwota jaką nabywca obowiązany był zapłacić, nie było więc możliwości ustalenia postawy opodatkowania w oparciu o art. 82 ust.3 upa.....
--- to za co jak kupiłem to auto za ślimaki, za co zapłaciłem cło i VAT w Unii - jakie kwota ma być pomiędzy mną a mną ??? przecie nabycie to tylko przemieszczenie towaru.

2.... Organ celny nie podważa także autentyczności dokumentów ani zawartych w nich danych.
--- i tu mnie rozbrajają - więc są dokumenty czy ich nie ma ?

3....Dowody, które dokumentują kwoty związane, co prawda z samochodem, lecz poniesione w innym zamiarze niż dokonanie nabycia wewnątrzwspólnotowego nie są zatem elementem podstawy opodatkowania ...
---- i jak to ma się do cytatu nr. 1 -- po drugie po co ja kupiłem to auto ?

Tak więc jak ma to zrozumieć - ja chcę ... ja już zapłaciłem akcyzę a także za poborce celnego, a ja chcę zapłacić zgodnie z prawem . I CO no właśnie CO??? za jedno auto zapłaciłem akcyzę wyższą więc UC się nie doczepił bo i co miał napisać , a z drugim wychodzą takie cyrki. Brak odpowiedzi instancji wyższej, w pierwszej nie biorą pod uwagę moich wyjaśnień , dowalają mi w między czasie poborce celnego i Pan się denerwuje iż mam taką opinie o organach celnych. Jeśli jest Pan funkcjonariusze UC to jak się ma to wszystko do art. 121 Ordynacji podatkowej. Może warto jednak poczytać przepisy prawa podatkowego.
Jeżeli moja opinia kogoś z Panów tu uraziła to wyrażam ubolewanie i przepraszam ,ale opinii swojej nie zmieniam a do tego mam chyba prawo.

Bardzo mnie ciekawi Pana zdanie Panie znudzony.
Pozdrawiam Łapki opadają

znudzony
24-12-2008, 13:54
PODTRZYMUJĘ SWOJE STANOWISKO Z POPRZEDNIEGO POSTA.
ps. ja się nie denerwuję:rolleyes:

Nie zarejestrowany
24-12-2008, 14:28
Panie znudzony, nic Pan nie zrozumiał, szkoda gadać.

juar_78
25-12-2008, 09:45
Znudzony ma taką tendencje, że lubi ludzi gdzieś tam odsyłać. Mnie kiedyś wysyłał do archiwum jak za dużo pytań zadawałem.
Rozumie Twoje oburzenie, bo zakładam, że jesteś uczciwym podatnikiem, chcesz uczciwie zapłacić co się należy a zaczynają się chody. Ale...
powiem Ci z własnego doświadczenia a przez ostatnie parę lat współpracowałem z UC i stałym nadzorem podatkowym, że argumenty można podnosić i próbować przekonywać urząd tylko do pewnego momentu. Jak z drugiej strony słyszysz stwierdzenia: "nie, bo nie", "nie, bo mi tak kierownik kazał", "nie, bo ja tak to interpretuje a mam takie prawo" etc,, to choćbyś przytoczył 1000 wyroków i uzasadniał na 1000 sposobów to i tak napiszą co mają napisać a Twoje argumenty w ogóle nie zostna w decyzji podniesione nie mówiąc o ustosunkowaniu się do nich. Taik to działa niestety, więc szkoda się denerwować. Czekaj na wynik odwołania a dalej sam - jeśli czujesz się na siłach lub z pomocą pełnomocnika składaj skargę do WSA.
Tak prywatnie Ci wszyscy celnicy, co ich tak a nie inaczej nazywasz są pewnie ok ale funkcjonuja w takiej a nie innej machinie biurokratycznej, która funkcjonuje wg różnych dziwnych zasad. Przytoczone przez Ciebie fragmenty decyzji to frazesy, które można znaleźć w licznych już wydanych jakiś czas temu interpretacjach innych organów. Tam an prawdę nikt nie siedzi nad Twoją sprawą i nie myśli o niej po nocach. Ktoś dostał takie a nie inne wytyczne, ma taką a nie inną interpretacje i leci na zasadie "kopiuj, wklej".
Tak na koniec. Wiem, że może Cię zmartwię, ale nie sądze, aby Izba Celna uznała Twoje stanowisko, skoro MF zajmuje takie stanowisko w wydawanych interpretacjach. Pozostanie Ci więc sąd. Ja bym walczył - dla zasady choćby, ale ja się jeszcze nie nauczyłem, że czasem taka walka się nie opłaca :)

spike
25-12-2008, 11:32
Bo chyba na tym ten system polega by wszystko brać nic nie dawać. Dopiero po wyroku sądu coś tam oddać ale tak naprawdę ilu do tego wyroku dotrze?? 1-2%:confused: I to jest to... orżnąć 100 oddać jednemu - fajowo co nie?

Nie zarejestrowany
25-12-2008, 11:58
Witam, Przepraszam ale nikogo nie nazwałem złodziejem czy oszustem. W moim odczucie stosowanie prawa w taki sposób jakie jest , dla mnie jest nieuczciwe i można to nazwać złodziejstwem oszustwem a także zupełnie inaczej, polski język jest bardzo bogaty i tą samą rzecz moża nazwać zupełnie inaczej.. To stworzone ustawy dają takie możliwości i to jest niesprawiedliwe. W swoich wywodach nie podważam konieczności płacenia podatków, tak było i będzie dalej. Nie interesowałem się przepisami prawa podatkowego bo i poco , pracowałem , robiłem małe biznesy i płaciłem podatki , ale zawsze to było zgodne z obowiązującymi przepisami , z którymi w pełni się zgadzałem i je akceptowałem. Ale obecny problem tu przedstawiony zmusił mnie do wglądu w te przepisy bardziej szczegółowo. Śmiem twierdzić iż UC wydał swoją decyzje z naruszeniem prawa materialnego, po drugie prawa procesowego, po trzecie prawa unijnego a po czwarte naruszył moje prawa konstytucyjne RP. Ma Pan racje iż będzie ciężko przeskoczyć te dwie pierwsze instancji ale zobaczymy . Temat ten przeglądało na tej stronie około 5,5 tys osób. To widać jak duże jest zainteresowanie tym tematem, jak bardzo coś jest nie tak, szkoda tylko , że tak mało jest tu wpisów.

A moje pytanie dalej jest aktualne - dwa auta, jedno przechodzi sito urzędu drugie nie.

Wszystkiego najlepszego Panowie Celnicy i użytkownicy tego forum w nadchodzącym Nowym Roku - Łapki opadają

juar_78
05-01-2009, 07:08
http://www.rp.pl/artykul/184523,243504_Przepisy_akcyzowe_wyKmagaja_zmiany.h tml (http://www.rp.pl/artykul/184523,243504_Przepisy_akcyzowe_wymagaja_zmiany.ht ml)

Znów zamiast przy okazji nowej ustawy wprowadzić jasną regulację tworzy się przpeisy, które później będą kanwą do całych rozpraw co jest a co nie jest podstawą opodatkowania, co może a czego nie może organ.

Nie zarejestrowany
05-01-2009, 19:10
[QUOTE=Nie zarejestrowany;60512]Witam Pana "Znudzonego "

Więc powtarzam jeszcze raz dwa auta za jedno zapłaciłem akcyzę za drugie też ale do jednego z aut UC uznał ze : teraz cyctaty z decyzji UC.


a czy przypadkiem jeden z samochodów nie jest sprowadzony przez Pana z USA i odprawiony na terenie Niemiec po to aby nasz UC nie podnosił wartości lub nie badal czy to nie odpad, a drugi kupiony od "niemca" za wyjatkowo korzystną cene (juz zarejestrowany na terenie UE).
Bo jeśli jest tak jak wyzej opisane to UC mial jak najbardziej racje.

juar_78
05-01-2009, 21:11
transport auta kontenerem z USA to rzeczywiście opłaca się sprowadzać odpady. Czysty biznes na tym można zrobić.

Co do badana wartości celnej - a ja myślałem, że w UE obowiązuje jedno prawo celne i pobiera się jedno cło do jednego wspólnotowego budżetu. Dlaczego zatem niemieccy celnicy mają "gorzej" a polscy "lepiej" badać i weryfikować wartość celną.

A może to jednak różnica w podejściu, bo u nas każdego traktuje się jak potencjalnego oszusta i złodzieja.

Nie zarejestrowany
06-01-2009, 12:32
Witam, Auta sprowadziłem z USA, tzn. tam je kupiłem tam też nadałęm do Niemiec. Dlaczego ? po pierwsze, szybkość przesyłki , już po 14 dniach auta były w Bremen, po drugie sprawy celne opłaty, rejestracja miałem załatwione w ciagu 2 dni , a odbiór aut to kwestia tylko 30 minut, przeliczeniu kasy oględziny aut i już jechałem do kraju ,Celników to nawet na oczy nie widziałem. Dlaczego nie Gdynia, dlatego aby uniknąć rozszbrowania aut, uszkodzenia, bo takie opinie niestety są przekazywane potocznie, być może nie sprawiedliwe, ale wolałęm dmuchać na zimne niż przekonać sie na własnej skórze. Auta oba w tym samy dniu zgłoszone w UC, opłacona akcyza od wartości z dokumentów celnych niemieckich. Auto nr.1 akcyza opłacona zgodnie z wyliczeniem info-eksperta auto nr.2 nie mieściło sie w przedziale info-eksperta , okazuje się wówczas, iż auto nie posiada dokumentów " pomiędzy dostawcą a nabywcą wewnątrzwspólnotowym " i stosuje zestaw art. 10 ust 5 w celu możliwości określnienia ceny na podstawie katalogu a tym samym, podwyższenia akcyzy. Wiec jak to jest ??? nie chodzi wcale o dokumenty - tylko o kase - podparte tak pogmatwanym tłumaczeniem i art. z ustawy upa. Ciągle nie mogę zrozumieć dlaczego UC nie uznaje moich dokumentów choc nie podważa ich autentyczności ani danych w nich zawartych ? Jestem ciekaw waszch opini na temat - transport auta z USA via Niemcy nie jest nabyciem wewnątrzwspólnotowym - zainteresowanhch odsyłam do interpretacji IPPP2/443/607/07-3/IK z dnia 2008-02-13 Dyr.IS W-wa. Pozdrawiam

Nie zarejestrowany
06-01-2009, 13:16
Po krótkim okresie wdrożeniowym nasza Służba potrafiła w pełni profesjonalnie

i skutecznie dostosować się do nowej roli i zadań, czego efektem jest stały,

coroczny wzrost należności akcyzowych pobieranych i odprowadzanych do budżetu

Państwa przez Służbę Celną, zwiększenie nadzoru nad obrotem towarami akcyzowymi

(szczególny nadzór podatkowy został zasilony naszą doświadczoną

i wykwalifikowaną kadrą), a także coraz wyższa skuteczność w zakresie zwalczania i

zapobiegania przestępczości w tym szczególnie wrażliwym obszarze.

Związek Zawodowy Służby Celnej Województwa Zachodniopomorskiego

W naszym Województwie pracuje ponad 1000 celników, a w skali całego kraju niewiele ponad 15000.

Będąc tak nieliczni potrafimy zapewnić pobór prawie połowy wpływów budżetowych

oraz realizować wiele bardzo istotnych zadań. Jesteśmy naprawdę potrzebni.

Prosimy o pomoc, gdyż wiemy, że racja i argumenty merytoryczne są po naszej stronie. Dziękujemy.


Wiceprzewodniczący Związku
Paweł Jareniowski

Teraz rozumiem dlaczego dzieje się tak a nie inaczej z akcyzą ale napewno nie jest to profesionalne i czy aby napewno profesionalne ? Nie chce tu nikogo obrażać - to fragmenty List otwartego zamieszczonego na tych stronach. Dlatego to mnie tak wnerwia, bo robi się ze mnie złodzieja, oszusta, cwaniaka i to w imieniu prawa. A sprawa jest bardzo prosta jak 2 plus 2, mija juz 56 dni a odpowiedzi z II instancji brak to cholernie skomplikowana sprawa bo może 2 plus 2 to jest pięć.

Nie wiem jak można pozwolić na sprwadzanie odpadów do kraju, po pierwsze trzeba mieć specjalne zezwolenie MF po drugie na certifikatach z USA jest wydruk iż auto nie nadaje sie do naprawy jst złomem i w tym miejscu UC nie powinien zezwolic na import, nabycie takiego pojazdu. Opłacalność takiego interesu to chyba zero a moża zarobic nawet bardzo wysoką grzywne za sprowadzanie odpadów do kraju

juar_78
06-01-2009, 14:18
(szczególny nadzór podatkowy został zasilony naszą doświadczoną

i wykwalifikowaną kadrą) -
ten fragment ubawił mnie bardzo. "Mój" stały nadzór podatkowy to Panowie i Panie przeniesione wprost z oddziałów celnych z przed 1 maja 2004r. gdzie klepali SAD-y i teraz zielonego pojęcia nie mają o tym co "nadzorują". Mam w ogóle wrażenie, że SNP trzyma pozim tam, gdzie sprawują go byli pracownicy UKS. T Ale to moja stonnicza opinia.

Teraz coś bardziej obiektywnego. Rozbawia mnie argument jak to niewielka liczna celników (w porównaniu z urzednikami ze skarbówki) pobiera dużo podatków mierząc to wpływami budżetowymi ze wszystkich podatków łącznie. Normalnie super wydajna administracja. Kochani celnicy ale Wy pobieracie akcyzę, gdzie podatników jest relatywnie niewielu a płacone kwoty bardzo duże. Po pierwsze z racji wysokich bardzo stawek tego podatku a po drugie dlatego, że akcyzę najcześciej pobiera się na pierwszym etapie obrotu a więc czesto u producenta lub pierwszego dystrybutora gdzie ilości wyrobów są b. duże . Pomijam to oczywiście drobnicę samochodową a mam na myśli firmy branzy paliwowej, alkoholowej i tytoniowej. Więc prosze przestańcie używac ciągle tego argumentu. Owszem US zbierają proporcjonalnie mniej do liczby urzędników ale zajmują się PIT-em, CIT-em i VAT-em, PCC - gdzie podatnikiem jest każda firma i każdy Kowalski nie prowadzący działalności. Płacone podatki dużo mniejsze, podatników jak mrówek a procedury i sposoby załatwiania spraw dokładnie te same.

Nie zarejestrowany
06-01-2009, 17:27
transport auta kontenerem z USA to rzeczywiście opłaca się sprowadzać odpady. Czysty biznes na tym można zrobić.

Co do badana wartości celnej - a ja myślałem, że w UE obowiązuje jedno prawo celne i pobiera się jedno cło do jednego wspólnotowego budżetu. Dlaczego zatem niemieccy celnicy mają "gorzej" a polscy "lepiej" badać i weryfikować wartość celną.

A może to jednak różnica w podejściu, bo u nas każdego traktuje się jak potencjalnego oszusta i złodzieja.

Ano dla tego, ze niemieccy celnicy nie mieli do tej pory do czynienia z polskimi "importerami" samochodow, im poprostu trudno zrozumiec, ze ktos moze kupic samochod za 50000$ a miec papiery na 20000$ (powoli to do nich dociera). Nie zrozum mnie zle, nie uwazam, ze kazdy kto sprowadza samochod z USA kombinuje, ale niestety jest to nadal wiekszosc.
A co do odpadow to gwarantuje ci ze polskiemu "importerowi" oplaca sie przywiesc w 1 kontenerze kilka samochodow tak rozbitych ze nie wiadomo jaka to marka tu je naprawic i sprzedac.

amicus
06-01-2009, 18:11
Co do odpraw aut z USA w Niemczech to różnie z tym ostatnio bywa... Niemieckie cło (Zoll) też ma możliwości prawne i wierzcie mi lub nie ale widziałem odprawy , w których wartość celna została zakwestionowana - cło i podatek wjazdowy( VAT) zostały naliczone od wartości auta na rynku niemieckim. Różnica była kolosalna.

juar_78
06-01-2009, 19:47
Ano dla tego, ze niemieccy celnicy nie mieli do tej pory do czynienia z polskimi "importerami" samochodow, im poprostu trudno zrozumiec, ze ktos moze kupic samochod za 50000$ a miec papiery na 20000$ (powoli to do nich dociera). Nie zrozum mnie zle, nie uwazam, ze kazdy kto sprowadza samochod z USA kombinuje, ale niestety jest to nadal wiekszosc.
A co do odpadow to gwarantuje ci ze polskiemu "importerowi" oplaca sie przywiesc w 1 kontenerze kilka samochodow tak rozbitych ze nie wiadomo jaka to marka tu je naprawic i sprzedac.

Ja widać naiwny jestem ale nie zakładam, że większość kombinuje, bo w tym założeniu tkwi problem późniejszego traktowania każdego obywatela jak złodzieja i oszusta. Dopóki tak będzie przeciętny obywatel będzie postrzegał urząd jako wroga, który chce mu tylko dołożyć.

juar_78
06-01-2009, 19:57
Co do odpraw aut z USA w Niemczech to różnie z tym ostatnio bywa... Niemieckie cło (Zoll) też ma możliwości prawne i wierzcie mi lub nie ale widziałem odprawy , w których wartość celna została zakwestionowana - cło i podatek wjazdowy( VAT) zostały naliczone od wartości auta na rynku niemieckim. Różnica była kolosalna.

Każda służba celna w UE ma możliwość weryfikacji wartości celnej a nawet taki obowiązek, bo wszystkie te służby działają wg jednych przepisów. Na tym polega unia celna. Zaś jeśli weryfikuje to z całą pewnością nie przyjmuje jako wartości celnej wartości z rynku krajowego, bo zasady zastępcze ustalania wartości celnej na to nie pozwalają. Można mówić jedynie o zastępczym ustaleniu wartości celnej na podstawie cen na rynku krajowym ale wymaga to dokonania stosowanych korekt takiej ceny.

Jeśli zaś ktoś faktycznie oszukuje i posługuje się "lewymi" fakturami to powinien zostać przykładnie ukarany - i to podwójnie:
- na gruncie prawa finansowego: wyższe cło i podatki,
- na gruncie prawa karnego (skarbowego).

Ja nie wierzę, że niemieccy celnicy są w ciemię bici i nigdy wcześniej z różnymi oszustami się nie spotkali. Stosują obowiązujące przepisy dłużej niż Polska a przez ich porty przewala się połowa ładunków importowanych do Europy a zatem i z różnymi oszustwami mają i mieli do czynienia. Ale jakoś dziwnie ludzie wolą odprawiać w Hamburgu niż w Gdańsku. Powodem jest przy tym nie tylko problem weryfikacji wartości celnej ale i szybkość i sprawność odpraw. Więc jeśli jest tak dobrze to czemu jest tak źle i importezy uciekają z Polski ?. Tylko proszę nie odpisujcie, że większosć z nich to oszuści i w Niemczech łatwiej oszukiwać, ale niemieccy celnicy już uczą się od nas jak z tymi "oszustami" walczyć.

Nie zarejestrowany
06-01-2009, 22:46
Cytat
"Każda służba celna w UE ma możliwość weryfikacji wartości celnej a nawet taki obowiązek, bo wszystkie te służby działają wg jednych przepisów. Na tym polega unia celna. "

Jak się orientuję w każdym UC są komputery i dostęp do Internetu. Wystarczy tylko odrobina dobrej woli i wystukaniu na klawiaturze adresu podanego w rachunku ( tak było w moim przypadku ) aby otworzyła się strona Dealera w USA i nawiązać kontakt ze sprzedawcą i zwerfikować przedstawiane rachunki czas trwania takiej operacji pare minut. Nie wierzę w to ze w USA kupując auto od Dealera można dostać lewy rachunek to jest nie możliwe, kupując od osoby prywatnej być, może tego nie wiem. Dlatego to poto jest UC aby temu przeciwdziałać. Więc dlaczego tego nie robią ? na diabła ten internet!!!

Jak widzę to już przeszło 6,7 tys. osób otwierało te strony no no,,, ale jak do tej pory nikt mi nie odpowiedział na zadane wcześniej pytania ... czy UC powinno , może, nie możę, uznać rachunek zakupu auta w USA do podstawy obliczenia podatku należnego zwanego akcyzą.

tax.uniforme
07-01-2009, 10:50
"czy UC powinno , może, nie możę, uznać rachunek zakupu auta w USA do podstawy obliczenia podatku należnego zwanego akcyzą."

Na cytat odpowiem cytatem:
"
Wnioskodawca dokonał importu samochodów osobowych z USA. Przedmiotowe samochody zgłosił do odprawy celnej w niemieckim Urzędzie Celnym, gdzie zostały uregulowane należności z tytułu importu: cło i podatek VAT.
Po dokonaniu przywozu na terytorium Polski ww. samochodów, Wnioskodawca dokonał zapłaty akcyzy. Wnioskodawca kwestionuje wartość jaka została przyjęta do podstawy obliczenia podatku akcyzowego. W związku z powyższym Podatnik, wnosi o wyjaśnienie przepisów prawa w tym zakresie.
Odpowiedź:
Na podstawie przepisów (ustawa o podatku akcyzowym- tax. uniforme) należy stwierdzić, iż w przypadku dopuszczenia do obrotu samochodu osobowego w innym państwie członkowskim, a następnie bezpośredniego przemieszczenia do kraju w ramach nabycia wewnatrzwpólnotowego, kwota jaka nabywający obowiązany jest zapłacić rozporządzając samochodem jak właściciel winna uwzględniać zarówno kwotę zapłaconą za pojazd w kraju zakupu, ewentualne inne koszty związane z jego przywozem na terytorium Unii Europejskiej jak i należności przywozowe powstałe w wyniku dopuszczenia do obrotu. W tym miejscu należy wyjaśnić, iż należności przywozowe obejmują zarówno cło jak i podatek VAT należny w kraju przywozu w związku z importem towaru z kraju trzeciego."
Sygnatura 421000-PA-9119-20/07-2/ECH Data 2007.05.31

Autor Urząd Celny w Szczecinie
http://sip.mf.gov.pl/sip/index.php?p=1&i_smpp_s_dok_nr_sek=179733&i_smpp_s_strona=1

Z powyższego wynika, że do ustalenia podstawy opodatkowania w takim przypadku, bierze się pod uwagę między innymi rachunek za zapłatę pojazdu.

juar_78
07-01-2009, 11:06
w wydawanych później interpretacjach indywidualnych (wydawanych za pośrednictwem Izb Skarbowych) przyjęto stanowisko, że skoro nie ma faktury dokomentującej nabycie wewnątrzwspólnotowe to do podstawy opodatkowania przyjmuje się wartość z rynku krajowego.
Z drugiej jednak strony wiem, ze np. urzedy w Izbie Katowickiej jeszcze parę miesięcy wstecz interpretowały tak jak w przywołanym piśmie UC w Szczecienie.
Generalnie jest z tym trochę bałagan.

Nie zarejestrowany
07-01-2009, 15:15
[QUOTE=juar_78;60940]Ale jakoś dziwnie ludzie wolą odprawiać w Hamburgu niż w Gdańsku. Powodem jest przy tym nie tylko problem weryfikacji wartości celnej ale i szybkość i sprawność odpraw. Więc jeśli jest tak dobrze to czemu jest tak źle i importezy uciekają z Polski ?. Tylko proszę nie odpisujcie, że większosć z nich to oszuści i w Niemczech łatwiej oszukiwać, ale niemieccy celnicy już uczą się od nas jak z tymi "oszustami" walczyć.[/QUOTE

Importerzy (tacy prawdziwi) wola odprawiac sie w Niemczech ze wzgledu na korzystne przepisy VAT, odprawiając u nas w kraju VAT placa odrazu, a tam nie i to jest jedyna przeslanka, a nie szybkosc. Jestem pewny ze nie dlugo sie to potwierdzi bo cos sie w tej materii juz zmienia i zaczna wracac. A handlarze samochodow niestety odprawiaja sie tam tylko i wylacznie dlatego ze Niemcy nie podnosili wartosci, co tez sie zmienia, tylko ze oni sie tam nie certolom tak jak u nas w jakies pisma, ekspertyzy terminy. Wala ile maja w katalogach i tyle podoba ci sie to plac a nie to wypad

tax.uniforme
07-01-2009, 15:19
w wydawanych później interpretacjach indywidualnych (wydawanych za pośrednictwem Izb Skarbowych) przyjęto stanowisko, (...)
Generalnie jest z tym trochę bałagan.

Skądinąd wiem, że te interpretacje wydane przez BKIP, są dość dyskusyjne i departament akcyzowy z MF zastanawia się nad ich wycofaniem z obiegu prawnego.
Ale faktycznie, jest bałagan. Zobaczymy co będzie, po 1 marca, jak wejdzie nowa ustawa o wyrobach akcyzowych i samochodach osobowych.

amicus
07-01-2009, 17:05
Cyt:"
Importerzy (tacy prawdziwi) wola odprawiac sie w Niemczech ze wzgledu na korzystne przepisy VAT, odprawiając u nas w kraju VAT placa odrazu, a tam nie i to jest jedyna przeslanka, a nie szybkosc. Jestem pewny ze nie dlugo sie to potwierdzi bo cos sie w tej materii juz zmienia i zaczna wracac. A handlarze samochodow niestety odprawiaja sie tam tylko i wylacznie dlatego ze Niemcy nie podnosili wartosci, co tez sie zmienia, tylko ze oni sie tam nie certolom tak jak u nas w jakies pisma, ekspertyzy terminy. Wala ile maja w katalogach i tyle podoba ci sie to plac a nie to wypad "-
- takie mniej więcej sformułowanie usłyszałem od jednego z importerów,który odprawił auta z USA w niemieckim cle. Powiedział też ,że to na importerze ciąży obowiązek powolania rzeczoznawcy jeśli nie zgadza się z wyceną wartości auta( oczywiście przy kwestionowaniu wartości celnej),- inaczej niemieckie Zoll nie potyka się o jakieś zawiłe procedury.
Ile w tym prawdy nie wiem..( nie odprawialem i nie rozmawiałem z f. c z niemieckiego Zoll) ale coś musi w tym być skoro w odprawach niemieckich wartość auta była zakwestionowana. Niemcy też nie są naiwni i wiedzą co mogą ,a czego nie bo im na to prawo nie zezwala. Widocznie mogą.

juar_78
07-01-2009, 18:50
[QUOTE=juar_78;60940]Ale jakoś dziwnie ludzie wolą odprawiać w Hamburgu niż w Gdańsku. Powodem jest przy tym nie tylko problem weryfikacji wartości celnej ale i szybkość i sprawność odpraw. Więc jeśli jest tak dobrze to czemu jest tak źle i importezy uciekają z Polski ?. Tylko proszę nie odpisujcie, że większosć z nich to oszuści i w Niemczech łatwiej oszukiwać, ale niemieccy celnicy już uczą się od nas jak z tymi "oszustami" walczyć.[/QUOTE

Importerzy (tacy prawdziwi) wola odprawiac sie w Niemczech ze wzgledu na korzystne przepisy VAT, odprawiając u nas w kraju VAT placa odrazu, a tam nie i to jest jedyna przeslanka, a nie szybkosc. Jestem pewny ze nie dlugo sie to potwierdzi bo cos sie w tej materii juz zmienia i zaczna wracac. A handlarze samochodow niestety odprawiaja sie tam tylko i wylacznie dlatego ze Niemcy nie podnosili wartosci, co tez sie zmienia, tylko ze oni sie tam nie certolom tak jak u nas w jakies pisma, ekspertyzy terminy. Wala ile maja w katalogach i tyle podoba ci sie to plac a nie to wypad

Jak polski importer odprawia w Niemczech za pośrednictwem przedstawiciela fiskalnego to niemieckiego VAT w ogóle nie płaci.
Co do polskiego VAT rzeczywiście korzystniej jest rozliczyć go jako nabycie wewnątrzespólnotowe, bo wtedy w jednym miesiącu jest VAT naliczony i należny a zatem transkakcja jest dla podatnika neutralna. Przy imporcie jest gorzej bo trzeba zapłacić w ciągu 10 dni i dopiero potem rozliczyć sobie w deklaracji VAT-owskiej. Czy się to zmieni. Nie sądze, ze na dużą skale. Ustawę o podatku od towarów i usług zmieniono ale wprowadzone ułatwienia w roliczaniu VAT z importu odnoszą się tylko do tych podatników, którzy korzystają z procedur uproszczonych.

Ja z handlarzami aut z USA nie rozmawiałem więc nie powiem czy zaniżają i oszukują w Niemczech bo tam łatwiej. Miałem kontakt jedynie z jedym takim importerem, który postępował ucziciwie. Dalej nie wierzę, że oszukują prawie wszyscy.

Co do tego, że niemcy nie bawią się przy weryfikacji wartości celnej tylko "płać alb wypad" jakoś w to nie wierzę (ale nie znam z autopsji), bo weryfikacja wartości celnej jest procedurą określoną w WKC i RWKC i procedury "płać albo wypad" tam nie ma.

juar_78
07-01-2009, 19:08
Skądinąd wiem, że te interpretacje wydane przez BKIP, są dość dyskusyjne i departament akcyzowy z MF zastanawia się nad ich wycofaniem z obiegu prawnego.
Ale faktycznie, jest bałagan. Zobaczymy co będzie, po 1 marca, jak wejdzie nowa ustawa o wyrobach akcyzowych i samochodach osobowych.

Ale niestety te "dyskusyjne" interpretacje są potem treścią decyzji podatkowych, co pokazuje przykład naszego forumowicza.

amicus
07-01-2009, 19:39
Cyt "Ja z handlarzami aut z USA nie rozmawiałem więc nie powiem czy zaniżają i oszukują w Niemczech bo tam łatwiej. Miałem kontakt jedynie z jedym takim importerem, który postępował ucziciwie. Dalej nie wierzę, że oszukują prawie wszyscy.

Co do tego, że niemcy nie bawią się przy weryfikacji wartości celnej tylko "płać alb wypad" jakoś w to nie wierzę (ale nie znam z autopsji), bo weryfikacja wartości celnej jest procedurą określoną w WKC i RWKC i procedury "płać albo wypad" tam nie ma. "

-a je mam dość częstą okazję poznawać handlarzy aut z USA i za każdym razem dowiaduję sią zawsze czegoś nowego( niekiedy "nieprawdopodobnego").
Co innego z Zoll, bo kiedyś miałem z nimi częstsze kontakty zawodowe i z tego co pamiętam to u nich najpierw należało zapłacic a potem "wypad" -nigdy albo. Jak już zgloszono towar lub nie to droga była w jedną stronę tz. przez odprawę celną.

Zobaczymy czy MF pójdzie po rozum do głowy i zaproponuje takie rozwiązania aby nie były uciążliwe dla importerów oraz korzystne dla budżetu państwa.

juar_78
07-01-2009, 20:35
Ok. Wycofuje się z dyskusji jak jest w Niemczech, bo jak mówie doświadczeń z tego kraju nie mam.
Zresztą poruszanym problemem jest tutaj polska akcyzya i sposób jej pobierania w kraju a to, że tutaj jest bałagan zdaje się być bez dyskusji.

Jeszcze odnośnie tego, co napisał tax uniforme, że departament akcyzy zastanawia się nad wycofaniem intepretacji wydanych przez BKIP. Jak wchodziły mininterialne interpretacje indywidualne byłem na spotkaniu branży w temacie akcyzy w MF. Tam poruszano problem rozbieżnej interpretacji tych samych przepisów przez różne urzędy. Wysoki rangą urzędnik departamentu podatku akcyzwego zapewniał, że to się zmieni w akcyzie, bo izby wydające interpretacje w imieniu MF będą konsultować odpowiedzi z departamentem akcyzy i to wyeliminuje złe praktyki w tym podatku a linia interpretacji będzie jednolita. Jeśli jest tak jak pisze tax uniforme znaczy się, że z tego nic nie wyszło.

Nie zarejestrowany
07-01-2009, 21:51
Cyt:"
" A handlarze samochodow niestety odprawiaja sie tam tylko i wylacznie dlatego ze Niemcy nie podnosili wartosci, co tez sie zmienia, tylko ze oni sie tam nie certolom tak jak u nas w jakies pisma, ekspertyzy terminy. Wala ile maja w katalogach i tyle podoba ci sie to plac a nie to wypad "

Ja jestem niemieckim celnikiem/zojca polaka/.Nie prawda ze mozna odeslac polskiego kierowce precz!
Cene trzeba udowodnic i tak nie robi sie wjeden moment. Robi to w czasie specjalna komorka. To co muwili kierowcy to wasza procedura jest straszna, duzo papierow dodatkow rejestrow i numerow identyfikacji, kopi a kazdy Amt za stare auto chce wyceniac jak nowe.

amicus
08-01-2009, 11:33
Ja jestem niemieckim celnikiem/zojca polaka/.Nie prawda ze mozna odeslac polskiego kierowce precz!
Cene trzeba udowodnic i tak nie robi sie wjeden moment. Robi to w czasie specjalna komorka. To co muwili kierowcy to wasza procedura jest straszna, duzo papierow dodatkow rejestrow i numerow identyfikacji, kopi a kazdy Amt za stare auto chce wyceniac jak nowe.

To nie napisał amicus, ale jak już to zacytował.
Nie musisz udowadniać swojego pochodzenia, ani zawodu, najlepiej się podpisać. Znam też niemieckich celników co na "Waszych" procedurach odrobinę lepiej się znają niż ty, a w mowie i piśmie posługują się doskonałą polszczyzną, choć ojca Polaka nie mają. To na tyle.

Nie zarejestrowany
08-01-2009, 13:05
Witam, Amicus nie ma co się przejmować każdy pisze tak jak umie a czy ojciec czy matka to juz sprawa drugorzędna, facet poruszył sprawę procedur i to jest istota tej sprawy i tego fourum AKCYZA. Ciekawi mnie Pana zdanie na temat nowej ustawy akcyzowej a wszczególności działu samochodowego. Jakie nastąpiły tam zmiany, co jest nowego rewelacyjnego, co uprości i rozwiaże proste sprawy. W mojej ocenie NIC się nie zmieniło pomieszano tylko artukułami pozmieniano ich numeracje i tyle.( Ktoś wziął za ten trud ładną kase - NOWA USTAWA ) Nie wiem śmiać się czy płakać, machnąć na to wszystko ręką - ot polska rzeczywistość. A zwrost akcyz z 13,6 na 18,6 % to dopiero gratka , plan budżetowy wykonany będzie , że ho, ho. Jak bardzo chciałbym się mylić. Pozdrawiam

amicus
08-01-2009, 14:23
Witam, Amicus nie ma co się przejmować każdy pisze tak jak umie a czy ojciec czy matka to juz sprawa drugorzędna, facet poruszył sprawę procedur i to jest istota tej sprawy i tego fourum AKCYZA. Ciekawi mnie Pana zdanie na temat nowej ustawy akcyzowej a wszczególności działu samochodowego. Jakie nastąpiły tam zmiany, co jest nowego rewelacyjnego, co uprości i rozwiaże proste sprawy. W mojej ocenie NIC się nie zmieniło pomieszano tylko artukułami pozmieniano ich numeracje i tyle.( Ktoś wziął za ten trud ładną kase - NOWA USTAWA ) Nie wiem śmiać się czy płakać, machnąć na to wszystko ręką - ot polska rzeczywistość. A zwrost akcyz z 13,6 na 18,6 % to dopiero gratka , plan budżetowy wykonany będzie , że ho, ho. Jak bardzo chciałbym się mylić. Pozdrawiam

Mnie akurat nie interesuje, czy jakiś przedmówca ma ojca /dziadka Polaka,czy nie. Ważne żeby pisał i wyrażał swoje myśli sensownie. Tym bardziej, że być może reprezentuje-jak sam zaznaczył-mniej zbiurokratyzowany system administracji celnej. Nie dajmy się zwariować, bo w Niemczech też nie jest idealnie, w Zoll można znaleźć więcej przykładów zasady" nie bo nie" niż w polskim cle. Nie dawno błysnęła na forum jakaś reklama niemieckiego Zoll. Widocznie u nich też muszą się pokazywać z lepszej strony. Słowem-nie interesuje mnie zbytnio jakie Zoll mają procedury celne. Najistotniejsze jest aby tutaj -w Polsce-tworzono takie prawo ,ktore bedzie czytelne dla wszystkich zaineresowanych. Prawo klarowne,spójne, niezmienne( tj zbyt często). Co do ustawy o podatku akcyzowym nie bedę jej szczegółowych zapisów komentował-nie mamy wpływu na jej zmiane, bo głos środowiska celniczego nigdy nie był brany poważnie pod uwagę przy tworzeniu prawa podatkowego..Moje skromne zdanie jest takie-to bubel prawny,szkodzacy wszystkim, bardzo fiskalny bubel prawny, a śmiem twierdzic ,że nawet korupcjogenny. Bubel podyktowany tylko fiskalizmem państwa.
Wiem jedno, gdybym ja miał odprawiać jakiś samochód z USA dokonał bym tego w Polsce, bo może i procedura bardziej skomplikowana, ale nie bedę w innym krajom płacił podatków( nie małych).Nie namawiam ale każdy ma prawo wyboru. Stawke 18,6 % na auta z poza UE jest niezrozumiała, tym bardziej ,że podstawą jest kwota jaką nabywca zaplacił. Jeśli dokumenty podatnik ma uczciwe( umowa nie wzbudza wątpliwości) to warto walczyć o swoje pieniądze.
PS Podatki trzeba płacić, bo już pisałem ,że nie żyjemy w Kuwejcie, gdzie ponoć Emir dopłaca do życia . Cały system administracyjny w większości krajów w Europie wyewoluował z Niemiec. Bodajże ich król Fryderyk II wziął się za administracje państwa. Ale tą ostatnią uwagę pozostawiam historykom.

Nie zarejestrowany
08-01-2009, 14:56
Jasne proste i zrozumiałe, tylko kto tworzy takie prawo, gdzie są te konsultacjie społeczne, od kogo to zależy aby grono celników nie miało wpływu na tak istotne przepisy prawne , to przeciez ta grupa najbardziej jest kompetenta , to ona wie gdzie uszczelnić i sprecyzować przepisy, dlaczego tak się nie dzieje, ja jako zwykły zjadacz chleba, który jeszcze pare miesięcy temu nie miał bladego pojęcia o tak dziwacznych przepisach to teraz włosy mi się jeżą na głowie, a tym bardziej jestem zdumiony odpowiedziami ujrzedników, " TAKIE MAMY WYTYCZNE " , " PISZ PAN ODWOŁANIE ", " TEN NUMER NIE PRZEJDZIE ", dziwi się Pan, że odprawiałem auta w Niemczech, tam składałem papiery oczywiście za pośrednictwem agencji , celników nie widziałem na oczy, a wszystko trwało 30 minut, mnie nie interesowały przepisy niemieckie, dostałem rachunek z wyszczegolnionymi pozycjami co za co i ile i to się zgadzało z moim mglistym pojęciu o opłatach że 10 % cła i VAT 19% plus opłaty za transport i ubezpieczenie auta i pełen optymizmu składałem papieryw Polskim UC i od razu na powitanie dostałem obuchem po głowie. I czemu tu się dziwić . Łapki opadają. Więc kto ma wpływ na tworzenie prawa ???

amicus
08-01-2009, 15:45
Nie dziwie się Pana doświadczeniom i w konsekwenji podejmowanym decyzjom.
Sam Pan widzi, że celnikom bardziej zależy na dobrym prawie podatkowym niż tym, którzy to prawo uchwalają. Jeśli "reguły gry" były by prostsze,klarowne,szybkie to budżet państwa na tym by zyskał i nikomu nie opłacałoby sie kombinować. W MF i SSC myślą inaczej. Podobnie dzieje się w większości dziedzinach życia społecznego i gospodarczego w Polsce. Paradoksem jest ,że ci co uchwalaja prawo, mówią ,że żyjemy w państwie prawa.
Nie dziwie się posłowi J.Palikotowi, że ogłosił konkurs na najbardziej absurdalny przepis prawny.
Jednym z pierwszych miejsc zajmuje chyba przepis mówiący ,że osoba która występuje z wnioskiem o nadanie obywatelstawa polskiego musi najpierw złożyć wniosek do wojewody o potwierdzenie ,że takiego obywatelstwa nie posiada.

Nie zarejestrowany
08-01-2009, 17:15
Amicus - leżę na glebie i ryczę ze śmiechu - o Polsko cóz Ty stworzyłaś, mnie do śmiechu ale temu biedakowi to na pewno nie i chciałbym zobaczyc minę tego gościa który ma złożyć taki wnioskem - o jejku zaraz pęknę ze śmiech - prima kawał, brawo.

Nie zarejestrowany
08-01-2009, 17:34
Ale wróci do tematu akcyza - auto pytanie. Jak potraktuje mnie UC jeśli ....
Kupiłem auto w USA, jest tam zarejestrowane ( tablice) ubezpieczone w USA, jestem współwaścicielem auta. Wracam do kraju po 6 miesiącach a za mną wlecze sie aut. Nie jestem rezydentem USA więc nie przysługuje mi tzw. mienie przesiedlenia. Mogę więc dokonać w kraju odprawy czasowej art 140 WKC na max. okres 24 miesięcy ? I co się stanie jeżeli takie auto ulegnie kasacji w kraju, no bo po spotkaniu z drzewem lub z czymś podobnym na drodze nie nadaje sie do dalszej naprawy. Czy będę musiał opłacić wszystkie należne podatki cło, VAT, akcyze , bo auta ubezpieczyciel w USA nie chce widzieć - po co mu złom a w kraju tez nic się z tego nie da zrobić.

amicus
08-01-2009, 18:19
Ale wróci do tematu akcyza - auto pytanie. Jak potraktuje mnie UC jeśli ....
Kupiłem auto w USA, jest tam zarejestrowane ( tablice) ubezpieczone w USA, jestem współwaścicielem auta. Wracam do kraju po 6 miesiącach a za mną wlecze sie aut. Nie jestem rezydentem USA więc nie przysługuje mi tzw. mienie przesiedlenia. Mogę więc dokonać w kraju odprawy czasowej art 140 WKC na max. okres 24 miesięcy ? I co się stanie jeżeli takie auto ulegnie kasacji w kraju, no bo po spotkaniu z drzewem lub z czymś podobnym na drodze nie nadaje sie do dalszej naprawy. Czy będę musiał opłacić wszystkie należne podatki cło, VAT, akcyze , bo auta ubezpieczyciel w USA nie chce widzieć - po co mu złom a w kraju tez nic się z tego nie da zrobić.

Nie jestem ekspertem( przyszłym oficerem) w S.C. Nie chcę nim być. Wymagam od tych co do tego stopnia aspiruja aby to oni odpowiadali na takie pytania. Biorą niezłe pieniadze to i niech udzielają prawidłowych odpowiedzi, a nie "niech Pan zadzwoni na informacje celną".
Mankamenten funkcjonowania S.C. w obecnej rzeczywistości jest brak sensownych szkoleń w zakresie jakim się zajmuje.
Powiem tak kiedyś funkcjonwał przepis, że jeśli w skutek zdarzenia losowego nastąpiło całkowite zniszczenie towaru, na ktorym ciążyły należności celne lub dług celny( miesza mi się), to można było ubiegać się o zwolnienie z tych należności. Podobnie jest chyba dzisiaj...Panowie oficerowie pomóżcie i mi, bo wstyd mi przed podatnikiem. W jednym z oddziałów celnych( dawno dawno temu) z pośród calej załogi Naczelnik wyznaczył dwie osoby do ciągłego doszkalania się i przekazywania wiedzy pozostałym. Dzisiaj powiem, że nie było to głupie.
PS.Co do tego "kawału" to jest to fakt.

Nie zarejestrowany
08-01-2009, 19:15
Z tą informacją celną to jest bardzo różnie - dlaczego - to przykład który doświadczyłem na własnej skórze, a więc, byłem w USA, żona w tym czasie udała sie do UC w celu zasiągnięcia info w sprawie opłat ceł itp związanych z autami kupionymi w USA. I Urzędnik powiedział tak, moża sprowadzić auto, zapłaci Pani 10 % cła Vat 19% a w Polsce akcyze od wartości z rachunku zakupu plus opłaty importowe, no oczywiście po sprawdzeniu w KBB ( Kelly Blue Book ) ze cena z rachunku odpowiada cenom w USA. No to po telefonie żony decydujemy sie na zakup i jedziemy z tym bałaganem do domu. I co, no własnie, żadne tam jakieś "kely buki" tylko Info-ekspert, żadne tam dokumenty tylko decyzja UC i Basta. Więc jaka to informacja - dlatego pytam się tu na tym forum, choć jest to tylko sprawa abstrakcyjna co nie znaczy że może zaistnieć naprawdę.
PS
a co do tego biedaka z wnioskiem to dalej mam spazmy smiechu - choć jak pomyślę co ja mam za kołomyłki z UC to uśmiech szybko znika mi z twarzy.

juar_78
08-01-2009, 20:50
Ma być alkoholowych oczywiście :)

Jak się chce prowadzić handel hurtowy winem trzeba mieć zezwolenie od marszałka województwa. Zeby je jednak otrzymać trzeba mieć magazyn, w którym będzie ten handel prowadzony. Szkoda tylko, że dzić 90% handlu to handel papierowy i w omawianym przypadku przedsiębiorca z Czech chciał tylko założyć w Polsce firmę, która sprowadzałaby wina bezpośrednio z winnnic w Czechach i wysyłała do polskich marketów a więc bez jakiegokolwiek magazynowania. I co ?. Magazyn i tak trzeba mieć - pusty, ale być musi. Nie dało się tego przeskoczyć - trzeba było wynając kawałeczek magazynu po to tylko, aby magazynować w nim powietrze i otrzymać zezwolenie.
Jak myślicie ile razy przedsiębiorca z Czech pukał się w głowe jak mu to się tłumaczyło ??

Nie zarejestrowany
11-01-2009, 18:32
Witam, Mam pytanie " Jak zmusić IC do działania i załatwienia sprawy? W mojej tak prostej sprawie mineło już ustawowe 2 miesięczne oczekiwanie na odpowiedź IC. I co mam napisać skarge na opieszałoś Dyrektora IC na Dyrektora IC - to tak jakby stanąć przed lusterm i sobie samemu pogrozić palcem ... " no no ty niedobry podatniku no no ". UC nawet nie raczył odnieść się do mojego odwołania i napisać , że ma to gdzieś i przesyła tak bardzo skąplikowaną sprawę do IC niech to oni się tym martwią. Art. 125. § 1. Organy podatkowe powinny działać w sprawie wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia.
§ 2. Sprawy, które nie wymagają zbierania dowodów, informacji lub wyjaśnień, powinny być załatwiane niezwłocznie. No proszę jak to ładnie brzmi - prawda - albo dalej Art. 139. § 1. Załatwienie sprawy wymagającej przeprowadzenia postępowania dowodowego powinno nastąpić bez zbędnej zwłoki, jednak nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu 2 miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, chyba że przepisy niniejszej ustawy stanowią inaczej. A tu nic cisza jak makiem zasiał Art. 140. § 1. O każdym przypadku niezałatwienia sprawy we właściwym terminie organ podatkowy obowiązany jest zawiadomić stronę, podając przyczyny niedotrzymania terminu i wskazując nowy termin załatwienia sprawy.
§ 2. Ten sam obowiązek ciąży na organie podatkowym również w przypadku, gdy niedotrzymanie terminu nastąpiło z przyczyn niezależnych od organu. Art. 227. § 1. Organ podatkowy, do którego wpłynęło odwołanie, przekazuje je wraz z aktami sprawy organowi odwoławczemu bez zbędnej zwłoki, jednak nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania odwołania, chyba że w tym terminie wyda decyzję na podstawie art. 226.
§ 2. Organ podatkowy, przekazując sprawę, jest obowiązany ustosunkować się do przedstawionych zarzutów. Mógłbym tu jeszcze długo cytować Ordynacje podatkowa, ale czy ma to sens jesteście Panowie Celnicy urzędnikami wieć te paragrafki i artykuły winne być wam znane. Tylko jedna sprawa mnie dziwi - jak ja jako podatnik przekroczę jakść termin, nie dopełnie swego obowiązku z jakiego blachego powodu, lub z niezrozumienia prawa - to spawa moja albo nie będzie rozpatrzona, lub dołoży mi się karę abym wiedział z kim tańczę. Art. 225. Jeżeli odwołanie nie zostało rozpatrzone w terminie określonym w art. 139 § 3, a decyzja do tego czasu nie została wykonana, jej wykonanie ulega wstrzymaniu z mocy prawa w granicach określonych w odwołaniu - do dnia doręczenia decyzji organu odwoławczego. TAk było do czasu nie wykonywałem decyzji UC ale IC nasłałą ma mnie poborce więc nie jako zmuszono mnie do wykonania decyzji UC choć jak do tej pory IC nie rozpatrzył mojego odwołania. ( Dla zrozumienia auta z USA sprawne , żadnych kobinacji, odprawa u sąsiadów za Odry, jedno przeszło UC bez uwag drugie zkwestiowano akcyze, wykazując brak dokumentów i dołożono akcyze na podstawie art. 10 ust. 5 upa. - a ja uważam iż powinni zastosowaś art. 82 ust.3 i art. 10 ust.1 pkt.2 upa. ) Reasumując zgodnie z --- Art. 142. Pracownik organu podatkowego, który z nieuzasadnionych przyczyn nie załatwił sprawy w terminie lub nie dopełnił obowiązku wynikającego z art. 140 albo nie załatwił sprawy w dodatkowym terminie ustalonym zgodnie z art. 141 § 2, podlega odpowiedzialności porządkowej lub dyscyplinarnej albo innej odpowiedzialności przewidzianej przepisami prawa. --- na kim ja podatnik mam się wyładować znowu ktoś z pionu niższego oberwie bo przecież nie Dyrektor choś to On podpisze pismo tak samo jak Naczelnik UC choc tam też ktoś inny klika w klawiaturę. To wszystko wołą o pomstę do nieba ale chyba blużnię bo jestem ateistą. Pozdrawiam

Nie zarejestrowany
11-01-2009, 19:04
Jeżeli Urząd zwrócił się o weryfikację dokumentów do służb zagranicznych, to ich odpowiedź może nadejść nawet po roku.
Rozpatrywanie sprawy w wyższej instancji nie wstrzymuje wykonania obowiązków podatkowych.
Można się wkurzać, ale nawet przychylny urzędnik nic tu nie pomoże!

Nie zarejestrowany
11-01-2009, 19:51
Witam , art 140 wyraźnie mówi co urzędnik powinien zorbić, w swojej dcyzji UC napisał, iż nie podważa danych zawartych w dokumentach ani samych dokumentów, więc uważam iż chodzi tu tylko o fiskalizm urzędu, do jednego z aut nie mógł się doczepić ponieważ zapłacona akcyza i tak przewyższała wycene z programu Info-ekspert , oba samochody miały identyczne papiery tzn rachunki certifikaty i inne pierdoły. Art. 82a upa też nie można było zastosować bo rachunek, wyceny z internetu amerykańskiego, a także z Kelly Blue Book na której to opierają się nasze UC wskazywały na poprawność cen podanych przez podatnika - który ni w ząb nie może tego pojąć , " że czarne to czarne a może białe ? "

Nie zarejestrowany
11-01-2009, 20:55
Witam , art 140 wyraźnie mówi co urzędnik powinien zorbić, w swojej dcyzji UC napisał, iż nie podważa danych zawartych w dokumentach ani samych dokumentów, więc uważam iż chodzi tu tylko o fiskalizm urzędu, do jednego z aut nie mógł się doczepić ponieważ zapłacona akcyza i tak przewyższała wycene z programu Info-ekspert , oba samochody miały identyczne papiery tzn rachunki certifikaty i inne pierdoły. Art. 82a upa też nie można było zastosować bo rachunek, wyceny z internetu amerykańskiego, a także z Kelly Blue Book na której to opierają się nasze UC wskazywały na poprawność cen podanych przez podatnika - który ni w ząb nie może tego pojąć , " że czarne to czarne a może białe ? "

Podatniku być może te dwa auta(czyt. dwie sprawy- tj.deklaracje AKC-U) rozpatrywały dwie różne osoby. Jedna zna się trochę na przepisach prawa i zgodnie z tymi przepisami dokonala weryfikacji, i nie znajdując żadnych wątpliwości w sprawie, postapiła jak jej prawo nakazuje.
Druga osoba coś tam liznęła na jakimś szkoleniu( czyt-nakręcono ją ,że wszyscy importerzy to potencjalni przekręciarze) i dawaj czepiać się szczególików, co na istotę sprawy nie mają wpływu. Potem sama zorientowała się ,że zabrnęła za daleko w swoich analizach-dochodzeniu, przekazala sprawę wyżej a tam rusza tępą machina aby nadać sprawie powagę znaczenia i "wyjść z twarzą".
Ale mogę się mylić. Jeśli te dwie sprawy rozpatrywała ta sama osoba, to nie rozumiem ,dlaczego postąpiła zgoła odmiennie? Może to tzw. młody wilk co chciał sie wykazać?
Jeśli jesteś przekonany co do twoich racji to walcz-wykonaj decyzje ,a potem składaj pozew do sądu. Tam wykaż wszystkie mankamenty postępowania administracyjnego. Sąd nie rychliwy ale z orzeczeniem i uzasadnieniem nie będzie się ociągał jak wymienione przez ciebie organy adm. celnej.

Nie zarejestrowany
11-01-2009, 21:30
Weź głęboki oddech i spokojnie, krótko, niechaotycznie przedstaw sprawę jeszcze raz!
Nie używaj paragrafów i informacji nieistotnych!
Dwa auta. Takie same papiery, ale czy takie same auta? Marka, pojemność, rocznik, przebieg, region oraz sposób zakupu czy zapłaty, historia używania, sposób i czas transportu oraz ubezpieczenia ... itd. Wbrew pozorom to BARDZO ISTOTNE!
Z powyższego chaosu można wywnioskować tylko,że albo coś nie zostało dopowiedziane, albo właśnie z pierwszym autem się ktoś pomylił i próbuje nadrobić z drugim.
Przedstaw także jasno CO uważasz za zrobione dobrze, a CO źle.

Nie zarejestrowany
11-01-2009, 23:43
No dobrze sprawa wyglada tak, Kupiłem w USA dwa różne auta, rocznik 2005 70 tys przebieg poj. 3,5 ltr i 2006 20 tys przebieg poj. 3,7 ltr. , oba kupione u delerów na Florydzie a wiec od handlarzy na które wystawiono mi rachunki plus certificaty własności, z podanym adresem zamieszkania tj w Polsce. Auta zostały przetransportowane do Niemiec za pośrednictwem agencji w USA w której opłaciłem za transport plus ubezpieczenie. W Niemczech auta odprawiła agencja, w której opłaciłem wszystkie należnośći należne cło vat podatek importowy , ubezpieczenie, rozładunek i te wszystkie należności portowe, na co dostałem papiery, plus tablice rejestracyjne. Auta przyjechały na kólkach do kraju. W UC przedłożyłem wszystkie wymagane prawem dokumenty, te z USA i z Niemiec plus polskie ( przeglad techniczny , opłata akcyzy, itp. ). Rzeczywiście odprawę przeprowadziło dwóch różnych funkcjonariuszy celnych, lecz pomimo tego Naczelnik nie zaakceptował moich wyjaśnien i sprawę kazał przekazać do IC - a ta milczy mimo iż ma ustawowy obowiązek poinformowania mnie co dalej z tym fantem trzeba zrobić. Niech Pan cofnie się do strony chyba 6-7 od tego momentu do dziś i zapozna się z tym co opisałem to wyjdzie z tego całość sprawy, bo tu zacząłem szukać pomocy w zrozumieniu tej sprawy. Pozdrawiam.

Nie zarejestrowany
11-01-2009, 23:59
Zapomniałem dopisać - co źle zostało zrobione - to , to, iż nie został zastosowany art. 82.ust.3 upa tylko art. 10. ust. 5., a przecież przedstawione dokumenty wskazują co za co i za ile zostało zapłacone. Cene zakupu- jest- rachunek z USA, Cło - jest, rachunek UC Niemieckie. VAT jest tez Niemiecki importowy również , więc jak można wskazywać iż nie można znalęść ceny jaką nabywca dostarczył dostawcy. Zresztą takie jest tłumaczenie UC, brak dokumentów ???
Ja nie ma nic przeciwko akcyzie, tyle się należy to tyle chciałęm zapłacić, Tylko jednego nie moge zrozumieć i to mnie najbardziej wkurza, jedno auto przechodzi odprawiane w tym samym czasie, a drugie raptem nie ma dokumentów i wali mi się na głowe te wszystkie artykuły upa i OP abym do reszty zgłupiał.

Nie zarejestrowany
12-01-2009, 00:31
Jedynym racjonalnym wytłumaczeniem tej sytuacji może być tylko jakaś zaszłość dotycząca feralnego auta. Mogło być kiedyś ukradzione (to lub z bardzo zbieżnym numerem), lub ciążyły na nim wcześniej jakieś zobowiązania. Przemawia za tym także skierowanie sprawy do Izby, gdyż Urząd dysponuje wszelkimi umocowaniami prawnymi, kadrowymi i decyzyjnymi, nawet gdy chodzi o fałszerstwo dokumentów czy zaniżenie wartości towaru. Podejrzewam w tym wypadku konieczność kontaktu z właściwymi służbami poza krajem, co rzeczywiście jest już tylko we właściwości samej Izby. Jak wspomniałem, to niestety trwa baaaardzo długo, a szczególnie baaaaardzo gdy dotyczy USA. Nie twierdzę, że tak jest ale przy możliwościach takiego zad..pia jak nasz kraj, Pańska przykrość wcale nie musi wynikać z niewiedzy lub złośliwości któregokolwiek urzędnika. Niektóre czynności muszą zostać wykonane, a na opieszałość lub często wręcz niedbałość służb zagranicznych nie mamy wpływu. Zdarzyło mi się osobiście oczekiwać na odpowiedź (akurat z USA) dokładnie 1,5 roku (słownie:PÓŁTORA ROKU !!!), więc jeśli tak jest w tym wypadku, to nic się nie da zrobić. Jeżeli przyczyna jest inna, będzie się należało zadośćuczynienie ...

Nie zarejestrowany
12-01-2009, 10:15
Nic z tych rzeczy, posiadam historie tych pojazdów, tzw: Carfax a tam wyraźnie napisane co działo się z samochodami, kupując auto do dealera, dużego, to nie możliwe jest zrobienie przekrętu, ponieważ w trakcie zakupy mam wgląd do historii auta na podstawie VIN, tak było w moim przypadku, sam to oglądałem sam te auta kupiłem więc o przekrętach nie ma mowy. U nas też jest możliwość sprawdzenia auta i to nie musi zajmować tak długiego czasu. Zresztą organa celne nie kewestionują dokumentów ani danych w nich zawartych. Wie Pan jak to się odbywa, patrząc na mój przykład - w tym postępowaniu mam prawo do przeglądu zgromadzonych dokumentów - a tam oprócz moich jest tylko wycena z info-eksperta z ceną auta na rynku krajowym, pod spodem wyliczenia , moja wycena , plus obliczenia urzednika, wychodzi z tego iż powiniennem zapłacic akcyze większa niż uiściłem i do tej chwili zaczyna się dorabianie artykułów i paragrafów aby uwiarygodnić zgodnie z prawem pobór większego podatku należnego. I to uważam za robienie ze mnie wariata w imię prawa. Tak dużo mówi się o działaniu zgodnie z prawem i sprawiedliwości ogólnie, ale już na swoim podwórku to ..." sąd , sądem ale sprawiedliwości musi być po naszej stronie " ot polska rzeczywistość.

amicus
12-01-2009, 11:21
Jeśli w terminie wskazanym przez U.C sprawa zostanie załatwiona przez wydanie/lub nie postanowienia to daj znać ,bo nie tylko ciebie interesuje w jaki sposób organy państwa( w tym przypadku S.C.) rozwiążą kolejną sprawę ( tym razem twoją) powstałą na skutek bublowatej ustawy. Wiedz jedno, że U.C. musi dzialać w granicach prawa-właśnie-jakiego by nie było, ale prawa, którego nie przestrzeganie skutkuje konsekwencjami dla każdej ze stron postępowania. Domyślam się, że nie zgadzasz się na wycenę wartości auta( podstawy opodatkowania podatkiem akcyzowym) jaka widnieje w wyliczeniu przez f.c. pod zadeklarowaną przez ciebie kwotą? Masz takie prawo.Wszyscy podatnicy mają możliwośc prawną nie zgodzić się z oceną na podstawie wyceny rynkowej ,ale to U.C. ma udowodnić ,że podana przez Ciebie kwota jest niewiarygodna.I ma możliwość poprzez powołanie niezależnego rzeczoznawcy( a to kosztuje-może kosztować Ciebie lub U.C ( budżet). Nie wiem, czy z tego skorzysta, ale skoro już tak daleko "walczycie" to innej drogi U.C. nie ma.. chyba ,że jak ktoś wcześniej pisał coś z tym autem jest nie w porządku.

Nie zarejestrowany
12-01-2009, 11:29
Wobec tego pozostaje SENSOWNA tylko jedna możliwość!
Ponieważ Urząd NIE OKREŚLA WARTOŚCI, a jedynie PODSTAWĘ OPODATKOWANIA (to jest różnica!) według średniej w kraju, opublikowanej w WYZNACZONYM ŹRÓDLE, to różnica pomiędzy zadeklarowaną przez Pana PODSTAWĄ OPODATKOWANIA, a OPUBLIKOWANĄ ŚREDNIĄ WARTOŚCIĄ musiała być dość spora. Wiem, że dochodzi tu często do niezrozumiałych paradoksów, lecz sformułowania ustawodawcy są nie do przeskoczenia. Tak naprawdę TEORETYCZNIE (przy aucie nieuszkodzonym) do deklaracji AKC-U nie trzeba składać żadnych, nawet najprawdziwszych dowodów, gdyż podstawę określa w/w ŹRÓDŁO! Jedyną możliwością przyjęcia niższej podstawy opodatkowania niż w tym źródle, MOŻE BYĆ wycena Rzeczoznawcy w zakresie techniki samochodowej i to nie każdego, lecz WYMIENIONEGO W MINISTERIALNEJ LIŚCIE uprawnionych do tego biegłych!
Przykro mi, ale inaczej ja tego wyjaśnić nie potrafię.

Nie zarejestrowany
12-01-2009, 12:41
No coś nie tak, urząd dokonał określenia ceny pojazdu a następnie znalazł art. 10. ust. 5 u.p.a. pominął art 82.ust 3 co sam przyznaje w swojej decyzji. Taka była droga postępowania UC. Różnice w cenie - no pewnie ze występują - przecież w USA auta są tanie dlatego dokonałem kupna tam, gdyby nie było różnicy to kto by decydował się na takie kroki. to po pierwsze, po drugie nigdzie w ustawie nie pisze z jakich źródel do wyceny auta ma korzystać UC, jest spora różnica pomiędzy wycenami za pomocą Info-eksperta, Eurotax czy innymi dostępnymi na stronach internetowych. Ustawa mówi o średniej na danym rynku danej miejscowości lub średniej krajowej. No to pokusiłem się i dokonałem wyceny śedniej krajowej danego typu pojazdu w tej samej klasie ten sam rocznik ten sam przebieg kilometrów, dane pochodzily z 75 pojazdów, i wyszła średnia 52 tys. a średnia z Info eksperta wyszła 72 tys. dość duża róznica - prawda. Tak więc ja nie potrzebuje wyceny rzeczoznawcy,nie o to tu chodzi tylko o stosowanie prawa jako prawa a tu tylko fiskalizm , jeżeli chce się ściągać podatki wyższe to niech w prawie będzie taki artykuł, który o tym mówi a nie stosując pokrętną drogę dochodzi się do tego samego. Wówczas taki chętny na zakup jak ja będzie wiedział co go czeka w naszych urzędach. To takie proste że aż nierealne, ot co.

Nie zarejestrowany
12-01-2009, 14:57
Do Amicus, to że minąl ( II instancja )ustawowy termin określany w ustawie to fakt, to że urząd nie ponformował mnie ( I instacja ) co zrobił z moim odwołanie do II instancji to fakt, i teraz pytanie co z tym fantem zrobic, pisać skargę ,zażalenie , odwołanie do Ministra Finansów, a oni i tak to odeślą pietro niżej z adnotyacją iż to UC lub IC jest od tego aby rozpatrzyć tą sprawę i tak kółko się zamknie. Jak to przeszkoczyć, aby skierować sprawę do WSA muszę czekać na odpowiedż z IC, a może założyć sprawę cywilną tylko komu UC czy IC i czy jest to możliwe skoro sprawa jest w toku i możę być bardzo długo jak tu Ktoś napisał

amicus
12-01-2009, 16:12
Do Amicus, to że minąl ( II instancja )ustawowy termin określany w ustawie to fakt, to że urząd nie ponformował mnie ( I instacja ) co zrobił z moim odwołanie do II instancji to fakt, i teraz pytanie co z tym fantem zrobic, pisać skargę ,zażalenie , odwołanie do Ministra Finansów, a oni i tak to odeślą pietro niżej z adnotyacją iż to UC lub IC jest od tego aby rozpatrzyć tą sprawę i tak kółko się zamknie. Jak to przeszkoczyć, aby skierować sprawę do WSA muszę czekać na odpowiedż z IC, a może założyć sprawę cywilną tylko komu UC czy IC i czy jest to możliwe skoro sprawa jest w toku i możę być bardzo długo jak tu Ktoś napisał

Musisz zaczekać na "ostateczną" decyzję II instancji. Dopiero po wyczerpaniu drogi administracyjnej możesz złożyć pozew do WSA. Szkoda, że orzeczenie WSA dotyczyć będzie tylko twojej sprawy( niestety to w systemie prawnym anglosaskim ukształtował się tzw. precedens, a nie w naszym-nie wiadomo jakim w gruncie rzeczy). Poczekasz trochę . Urzędnicy pomimo przeciągania ustawowych terminów muszą z "tego" jakoś wybrnać. Muszą zbadać dokładnie sprawę. W II instancji z całą pewnością podejdą do rzeczy sprawniej. Wybrąć można było już w postepowaniu podatkowym w I instancji, (no właśnie odpowiedziałeś sobie w jaki sposób w jednym z poprzednich postów). Nie chciałbym aby zarzucono mi, że udzielam porad prawnych. Nic z tych rzeczy tylko irytuje mnie udowadnianie sobie na wzajem kto ma rację. A to będzie w gestii WSA. O wynik sporu możesz być spokojny.

Nie zarejestrowany
12-01-2009, 19:01
A może szkoda, żę nie można pomóc, być może w końcu Ci pozostali zrozumieli by swe błędy i nie wydawali decyzjie z naruszeniem prawa, nawet takiego kulawego jak to , które obowiązuje obecnie. Szkoda. To widać na przykładzie posłą Palikota, jak coś dobitnie powie aby ruszyć te skostniałe formy to ponosi sie wielkie larum zapominając o istocie sprawy. A ja gdzie mam krzyczeć, wyjść z transparentem na ulice i stac po UC, gdzie znaleść pomoc bo SĄD to nie wszystko załatwi, odfajkuje tylko moją sprawe i ot co. Więc łapki opdadają.

juar_78
12-01-2009, 19:59
Wobec tego pozostaje SENSOWNA tylko jedna możliwość!
Ponieważ Urząd NIE OKREŚLA WARTOŚCI, a jedynie PODSTAWĘ OPODATKOWANIA (to jest różnica!) według średniej w kraju, opublikowanej w WYZNACZONYM ŹRÓDLE, to różnica pomiędzy zadeklarowaną przez Pana PODSTAWĄ OPODATKOWANIA, a OPUBLIKOWANĄ ŚREDNIĄ WARTOŚCIĄ musiała być dość spora. Wiem, że dochodzi tu często do niezrozumiałych paradoksów, lecz sformułowania ustawodawcy są nie do przeskoczenia. Tak naprawdę TEORETYCZNIE (przy aucie nieuszkodzonym) do deklaracji AKC-U nie trzeba składać żadnych, nawet najprawdziwszych dowodów, gdyż podstawę określa w/w ŹRÓDŁO! Jedyną możliwością przyjęcia niższej podstawy opodatkowania niż w tym źródle, MOŻE BYĆ wycena Rzeczoznawcy w zakresie techniki samochodowej i to nie każdego, lecz WYMIENIONEGO W MINISTERIALNEJ LIŚCIE uprawnionych do tego biegłych!
Przykro mi, ale inaczej ja tego wyjaśnić nie potrafię.

Ciekawe tezy bardzo.
To ja się pytam autorów takich tez po raz kolejny:
- gdzie jest napisane w ustawie, że za podstwę opodatkowania w WNT można przyjąć średnią wartość w kraju. Urząd może określić podstawę opodatkowania w WNT - no właśnie a co nią jest - na pewno nie średina na rynku krajowym,
- "OPUBLIKOWANĄ ŚREDNIĄ WARTOŚCIĄ" - hm, a coż to za publkator ją "publikuje" ?,
- "podstawę określa w/w ŹRÓDŁO" - toż to w ustawie słowa o żasdnym "żródle" nie ma,
- "Jedyną możliwością przyjęcia niższej podstawy opodatkowania niż w tym źródle" - to już rewolucja - podstawą opodatkowania akcyza w WNT jest kwota, którą płac nabywca ale nie mniej niż tajemnicze "żródło". Kto to wymyślił ??

rybka
12-01-2009, 21:22
Ciekawe tezy bardzo.
... Kto to wymyślił ??

Juarze (nawet siedemdziesiąty ósmy!)!
Spytaj, z łaski swojej, pierwszego z brzegu przechodnia; czym zajmuje się celnik? Jestem pewien, że odpowiedź także dla Ciebie nie będzie zadowalająca! Porozmawiaj z laikiem o paragrafach, ustawach czy przepisach. Będzie dobrze, gdy nie weźmie Cię za totalnego wariata.
Jak chciałbyś (krótko) wyjaśnić komuś bez ścisłego umysłu, tryb postępowania opierający się nie tylko na pokręconych (wiele nielogicznych powiązań) polskich Ustawach, ale i na różnych "pomocach naukowych", z marginesem podobnym, lecz nie takim samym w każdej Izbie?!
Owszem, nikt zawodowo zajmujący się przedmiotowym tematem nie używa określeń tak rażących Twoją Urzędowość (wybacz sarkazm, ale język urzędowy jest niezrozumiały dla przeciętnego obywatela), lecz zasadniczo tak właśnie jak w powyższym wytłumaczeniu to wygląda!
Czy Info-ekspert lub Eurotax to nie opublikowane źródło?
Czy Urząd nie posługuje się porównywaniem?
Uważasz, że urzędnik w wypadku uszkodzonego auta może go sam "wycenić" celem tegoż porównania?
Czy mylę się twierdząc, że weryfikacja polega właśnie na PORÓWNYWANIU ???
Zupełnie inną kwestią jest odmienne traktowanie ceny faktycznie zapłaconej (wynikającej z faktury) oraz samej podstawy opodatkowania! Nam jednak, jako urzędnikom państwowym na ten temat dyskutować conajmniej nie wypada. Jeżeli kiedyś WSA coś zmieni, będziemy działać inaczej. Może znów trzeba będzie zwracać kasę, ale teraz mamy porównywać i pobierać!
p.s.: może tak dla rozluźnienia, spróbujesz przetłumaczyć poniższy tekst, bardzo prosty dla celnika, lecz nie dla laika:
Podstawą opodatkowania w przypadku wyrażenia stawki akcyzy w kwocie na jednostkę wyrobu jest ilość wyrobów akcyzowych. Podstawą opodatkowania w przypadku wyrażenia stawki akcyzy w procencie podstawy opodatkowania jest:
· kwota należna z tytułu sprzedaży na terytorium kraju wyrobów akcyzowych pomniejszona o kwotę podatku od towarów i usług oraz o kwotę akcyzy, należne od tych wyrobów;
· kwota jaką nabywca jest obowiązany zapłacić za wyroby akcyzowe, w przypadku nabycia wewnątrz wspólnotowego;
· kwota należna z tytułu dostawy wyrobów akcyzowych na terytorium państwa członkowskiego, w przypadku dostawy wewnątrz wspólnotowej

juar_78
12-01-2009, 22:16
Jeśli wypowiedż, do której się odniosłem ma streszczać obowiązującą w urzedach praktykę, to pokazuje jak ma się ta praktyka do przepisów.
Jeśli ma streszczać obowiązujące przepisy to pokazuje ich błędne rozumienie.
Nie o język i formę mi przy tym chodzi ale o merytoryczną treść tej wypowiedzi.

To forum to nie urząd, gdzie zawsze obowiązują profiskalna postawa lepiej wziąść więcej niż mniej, więc mi jako jako nieurzędnikowi na ten temat dyskutować wypada.

Panu "łapki opadają" życzę cierpliwości w oczekiwaniu na decyzję izby a potem polecem skargę do WSA. Nie kosztuje to wiele a z różnych tu poczynionych wypowiedzi widać, że szanse na wygraną nie małe. Nie oznacza to oczywiście, że skarga Pana zostanie uwzględniona, bo czasem i sądy w podobnych sprawach różne stanowiska zajmują. Prosimy tylko nie zapomnieć o forum, bo wunik postępowania i ewentualnego wyroku więkoszość interesuje a będzie i pomocną wskazówką dla innych podatników mających podobne przygody.

Pozdrawiam,

satariel666
14-01-2009, 23:27
Witam
Ostatnio sprowadzałem motocykl z USA mocno zdekompletowany.
Na Bill of sale miałem 800$ co się oczywiście celnikom nie spodobało.
Zarządali rzeczoznawcy.
Rzeczoznawca opinie zrobił ustalając 3400$ na rynku usa i 18800pln na rynku polskim.
Procent wybrakowania ustalil na 65%.
Celnicy zmnijejszyli to do 55% bo twierdzą, że nie biora pod uwagę np. -6% za import prywatny.
Mało tego, motocykl kupiłem w USA a celnik mi naliczył wartość od 18800!
Wartość w usa po przliczeniu na pln wychodzi ok 10200 więć różnica jest bardzo duża.
Mało tego, kupowałem go w maju gdzie dolar stał po 1,98 więc wyszło by jeszcze mniej!
Całą sprawą mnie dobili tak, że jestem 1000zł w plecy!

I tu moje pytanie i prośba o odpowiedź kogoś kto ma pojęcie o przepisach bom ja laik.

Czy sprowadzając pojazd z USA celnik przy ustalaniu wartości celnej musi brać pod uwagę wartość na rynku eksportu czy wartośc na rynku polskim.
Jeżeli już wylicza wartośc z $ to jaki kurs obowiązuje, z dnia zakupu czy z dnia teraźniejszego?

Będę bardzo wdzięczny za odpowiedz bo mam zamiar się odwołac a jak trzeba nawet iść z tym do sądu administracyjnego bo 1000zł na drodze nie lezy.
Pozdrawiam

Nie zarejestrowany
15-01-2009, 05:16
Można zrozumieć, że żaden celnik nie jest lubiany i nigdy nie będzie, chociaż robi dokładnie to samo, co pracownik skarbówki- pobiera pewien rodzaj podatku! Nikt jednak nie rozumie, że to nie celnik tworzy przepisy!
A teraz sedno odpowiedzi:
W polsce jest sporo przepisów, które są nawzajem sprzeczne, więc można zaryzykować stwierdzenie, że każda decyzja celnika jest możliwa do zaskarżenia! Choćby w powyższym wypadku; jeden przepis wskazuje na przyjmowanie średniej wartości z rynku kraju zakupu, inny wręcz tego zakazuje. Jak się nie obrócisz, d...pa zawsze z tyłu ...

satariel666
15-01-2009, 05:27
Można zrozumieć, że żaden celnik nie jest lubiany i nigdy nie będzie, chociaż robi dokładnie to samo, co pracownik skarbówki- pobiera pewien rodzaj podatku! Nikt jednak nie rozumie, że to nie celnik tworzy przepisy!
A teraz sedno odpowiedzi:
W polsce jest sporo przepisów, które są nawzajem sprzeczne, więc można zaryzykować stwierdzenie, że każda decyzja celnika jest możliwa do zaskarżenia! Choćby w powyższym wypadku; jeden przepis wskazuje na przyjmowanie średniej wartości z rynku kraju zakupu, inny wręcz tego zakazuje. Jak się nie obrócisz, d...pa zawsze z tyłu ...
Witam
Mógłbyś podać dokładnie które?
Pozdr

satariel666
20-01-2009, 22:21
A więc cisza, no nic.
Dostałem od nich decyzję czytajac ją kilka razy ma ona sens jak najbardziej.
Musze napisać odwołanie tylko trzeba pomyśleć jak.
Jak ktoś chce to mogę wrzucić zdjęcia decyzji do poczytania.

eresenowiec
21-01-2009, 20:29
ja chcę...:)

Nie zarejestrowany
21-01-2009, 21:56
no to przedstaw podstawy prawne UC i komentarz do tego co otrzymałeś z UC

juar_78
21-01-2009, 22:48
Tylko nie zapomnij usunąć informacji identyfikujących tak Ciebie jak i organ :)

amicus
22-01-2009, 15:43
W jednym z poprzednich moich postów naśmiewałem się ze stosowanego prawa( ogólnie), bo jakiś tam podatnik kwestionuje podstawę opadatkowania podatkiem akcyzowym....jeśli deklarowana przez podatnika podstawa opodatkowania podatkiem akcyzowym odbiega znacznie od wyliczonej podstawy w oparciu o rynek krajowy.
Te wszystkie nieścisłości ustawowe mają zapewne jakieś źrodło pierwotne, a co innego w cle. Niemniej mam nadzieję, że MF pracuje już nad nowym sposobem opodatkowania podatkiem( nieważne jak się nazywajacym) sprowadzanych samochodów. Mam też taką nadzieję, że jeśli nie opracuje się konkretnych i ścisłych metod to zawsze wszelkie podatki bedą kwestionowane. Ciekawi mnie, czy wreszcie MF rozważy pomysł wprowadzenia podatku ekologicznego ( w zależności od emisji spalin i wieku auta). Może by wziąć przykład z innych krajów UE i wprowadzić takie rozwiązania,które ochronią kraj przed sprowadzaniem niespełniających tych wymogów w krajach innych niż RP.

satariel666
22-01-2009, 18:48
Tylko nie zapomnij usunąć informacji identyfikujących tak Ciebie jak i organ :)
No co ty :P:P:P

Jest tu paczka z plikami.
http://rapidshare.com/files/187797552/Decyzja.rar.html

satariel666
22-01-2009, 18:51
W jednym z poprzednich moich postów naśmiewałem się ze stosowanego prawa( ogólnie), bo jakiś tam podatnik kwestionuje podstawę opadatkowania podatkiem akcyzowym....jeśli deklarowana przez podatnika podstawa opodatkowania podatkiem akcyzowym odbiega znacznie od wyliczonej podstawy w oparciu o rynek krajowy.
Te wszystkie nieścisłości ustawowe mają zapewne jakieś źrodło pierwotne, a co innego w cle. Niemniej mam nadzieję, że MF pracuje już nad nowym sposobem opodatkowania podatkiem( nieważne jak się nazywajacym) sprowadzanych samochodów. Mam też taką nadzieję, że jeśli nie opracuje się konkretnych i ścisłych metod to zawsze wszelkie podatki bedą kwestionowane. Ciekawi mnie, czy wreszcie MF rozważy pomysł wprowadzenia podatku ekologicznego ( w zależności od emisji spalin i wieku auta). Może by wziąć przykład z innych krajów UE i wprowadzić takie rozwiązania,które ochronią kraj przed sprowadzaniem niespełniających tych wymogów w krajach innych niż RP.

I co lepiej ci wtedy będzie?
Jak będe zarabiał na poziomie wspomnianych sąsiadów to będzie mi lepiej a tak tylko coraz gorzej.

amicus
22-01-2009, 20:19
Całkowicie nie zrozumiałeś moich intencji. Co do zarobków u sąsiadów nie bedę się wypowiadał,ale kiedys wspomniany( w innym post) kolega z Zoll zapytał mnie ile zarabia celnik w Polsce ( to było tuż przed wejściem RP do UE)?-po czym dodal, czy to kwota na tydzień? Nie wdawałem się z nim w dyskusje ,bo odniosłem wrażenie ,że on całkowicie nie może zrozumieć tego co jemu odpowiedziałem...
Czy mi lepiej-możliwe ,że mogło by mnie i innym być lepiej( cokolwiek ) gdyby MF rozsądnie opracowywało nowe projekty aktów prawnych. A tak mamy dalej szarpanine z podatnikami( niezawinioną) o podstawę opodatkowania podatkiem akcyzowym ,gdzie kwota zapłaconego podatku akcyzowego niekiedy jest połową wartości wykupu tablic celnych w kraju wywozu.

juar_78
22-01-2009, 22:22
jakiekolwiek manipulowanie podatkami (czy to akcyzą, czy ekologicznym, czy czort jak go nazwie) w imię ochrony rynku przed niesprawnymi autami. Powtarzam się na pewno, ale od oceny stanu auta i eliminacjji gruchotów są stacje diagnostyczne i policjant na rodze - nie podatek.
Skuteczność zresztą podatków jako takiego narzędzia nigdy nie będzie zadawalająca.
Jeśli wprowadzi sie podatek ekologiczny w zależności od normy euro to i tak będzie trzeba uwzględnić spadek wartości sprowadzanego auta. Efekt będzie taki, że ludzie będą sprowadzać przede wszystkim stare bardzo auta, bo wtedy nawet przy wysokiej stawce kwota zobowiązania po uwzględnieniu spadku wartości auta będzie niska. Ponadto jeśli ma być sprawiedliwie to równie wysokimi obciążeniami trzeba byłoby objąć również auta już jeżdżące w kraju a niespełniające norm. Każde inne rozwiązanie czy nam się podoba, czy nie będzie godzić w ideę wspólnego rynku.
Trzeba było do Unii nie wchodzić. Rosja nie jest i z dnia na dzień kilkakrotnie podniosła stawki cła na sprowadzane auta coby Ładę i Moskwicza oraz Wołgę wspomóc. Jest tylko jeden zgrzyt - służbowe auto Putina nie ma tabliczki made in Russia.

cat
23-01-2009, 04:46
...
Trzeba było do Unii nie wchodzić. Rosja nie jest i z dnia na dzień kilkakrotnie podniosła stawki cła na sprowadzane auta coby Ładę i Moskwicza oraz Wołgę wspomóc. Jest tylko jeden zgrzyt - służbowe auto Putina nie ma tabliczki made in Russia.


Zapewniam Cię, że Łada, Moskwicz i Wołga takiej tabliczki też nie mają.
Tak poza tym, to masz rację.

juar_78
23-01-2009, 07:53
Zapewniam Cię, że Łada, Moskwicz i Wołga takiej tabliczki też nie mają.
Tak poza tym, to masz rację.

No dobra, nie umię pisać cyrylicą na klawiaturze :)
Odchodząc od tematu to montownie łady znajdują się m.in. na Ukrainie, gdzie produkuja (składają) starsze modele ład.

cat
23-01-2009, 19:05
No dobra, nie umię pisać cyrylicą na klawiaturze :)
Odchodząc od tematu to montownie łady znajdują się m.in. na Ukrainie, gdzie produkuja (składają) starsze modele ład.

Sorki, nie miałem zamiaru się czepiać. Osobiście wolę VW. ;)

p.s.: tak przy okazji - Сделано в СССР / Произведено в России

juar_78
23-01-2009, 19:09
Ja osobiście raczej japończyki, ale do Łady mam duuuży sentyment.

No ale pewnie zaraz dostaniemy od kogoś ochrzan, że wpisy nie na temat ;D

satariel666
23-01-2009, 19:27
Całkowicie nie zrozumiałeś moich intencji. Co do zarobków u sąsiadów nie bedę się wypowiadał,ale kiedys wspomniany( w innym post) kolega z Zoll zapytał mnie ile zarabia celnik w Polsce ( to było tuż przed wejściem RP do UE)?-po czym dodal, czy to kwota na tydzień? Nie wdawałem się z nim w dyskusje ,bo odniosłem wrażenie ,że on całkowicie nie może zrozumieć tego co jemu odpowiedziałem...
Czy mi lepiej-możliwe ,że mogło by mnie i innym być lepiej( cokolwiek ) gdyby MF rozsądnie opracowywało nowe projekty aktów prawnych. A tak mamy dalej szarpanine z podatnikami( niezawinioną) o podstawę opodatkowania podatkiem akcyzowym ,gdzie kwota zapłaconego podatku akcyzowego niekiedy jest połową wartości wykupu tablic celnych w kraju wywozu.
Sorki, mozliwe.
Ja to w sumie dwojako mogę rozumować ale już wiem o co ci chodziło.

juar_78
28-01-2009, 07:13
Zwrot nadpłaty akcyzy w sytuacji kiedy sprowadzany samochód był uszkodzony a celnicy zwracajac nadpłate odnoszą się do wartości sprawnego auta z rynku krajowego.

http://www.rp.pl/artykul/184523,254686_Kto_ma_dowiesc__ze_auto_nie_bylo_roz bite.html

amicus
28-01-2009, 17:11
[QUOTE=juar_78;61921]Zwrot nadpłaty akcyzy w sytuacji kiedy sprowadzany samochód był uszkodzony a celnicy zwracajac nadpłate odnoszą się do wartości sprawnego auta z rynku krajowego.


Tak tak ...auta uszkodzone. Już zaczynają się opinie rzeczoznawców, określajace stopień uszkodzenia nawet 65 %/ ,chociaż auto posiadało tablice celne!
Niekiedy zdażają się też opinie "uprawnionego" rzeczoznawcy, do ktorego dołączane są zdjęcia auta ,na których nie widać ,czy to saomochód osobowy,czy coś podobnego. No cóż...,ale nie rozumiem podobnych ekspertyz , na których zdjęcia dotyczą innego auta niż jest w opisie.
To tak pod rozwagę MF, MG i Ministerstwu Infrastruktury, które powinny opracowywać takie rozporządzenia aby niemożliwe były podobne praktyki.
Może i miał racje J. Palikot z tymi 500 EUR? Ale to też po ekspertyzie jakiegoś rzeczoznawcy pewnie by się jakoś kwestionowało. Polacy podobnie jak ich "starsi bracia w wierze" zawsze znajdą genialne wyjście nawet z najbardziej precyzyjnych przepisów.

j_a_nek
28-01-2009, 17:49
Autorka artykułu - p. Grażyna J. Leśniak pomija zasadnicze kwestie. Robi to świadomie lub nieświadomie, ale jest przecież kobietą więc tym trudniej to zweryfikować.

To nie postępowanie służb celnych wypacza wyrok ETS-u. A czy w ogóle wypacza?
Eksperci mijają się z prawdą. Zdecydowanie można porównać samochody uszkodzone z samochodami sprawnymi, które jeżdżą po polskich drogach. Kwestią do dyskusji jest tylko to, ile warte jest takie porównanie.

To nie celnik a ustawodawca wymyślił, że kwotę zwrotu nadpłaty ustala się według wzoru: Z = a - n, gdzie n = średnia wartość rynkowa samochodu podzielona przez coś tam. To ustawodawca podał również co na gruncie ustawy należy rozumieć przez średnią wartości rynkową samochodu.

Z uzasadnienia projektu u.z.n.p.a. wynika, że przyjęcie właśnie takiej wartości wynika jasno z orzeczenia ETS (posłowie i ich eksperci zapoznali się z uzasadnieniem). Przypomnę. W uzasadnieniu stoi: „orzeczenie wskazuje na konieczność porównania kwoty podatku akcyzowego zapłaconego od samochodu nabytego wewnątrzwspólnotowo z kwotą podatku akcyzowego zawartą w cenie podobnego samochodu zarejestrowanego na terytorium kraju. Samochodem podobnym będzie samochód tej samej marki, modelu, roku produkcji oraz jeżeli jest to możliwe do ustalenia - wyposażenia, o przybliżonym stanie technicznym jak samochód nabyty wewnątrzwspólnotowo albo importowany, od którego zapłacono podatek akcyzowy". I dalej. "Obiektywnym sposobem umożliwiającym ustalenie ww. kwoty podatku akcyzowego jest odniesienie się do średniej wartości rynkowej danego samochodu w określonym miesiącu (a nie zadeklarowanej ceny zakupu podobnego samochodu nabytego wewnątrzwspólnotowo albo importowanego, którego dotyczy zwrot podatku)”.
I co z tego, że takie rozwiązanie wywołuje pewne wątpliwości (ustawa przegłosowana i jak były/są wątpliwości to parlament uznał je za nieistotne z punktu widzenia praworządności.
Orzeczenie ETS dotyczyło przede wszystkim faktu, że akcyza od samochodów pobierana była wedle zawyżonych stawek. Nadpłatę powinno zatem liczyć się poprzez porównanie kwoty podatku zapłaconego z kwotą podatku, jaka powinna być pobrana od samochodu o takiej samej deklarowanej wartości według stawek „krajowych”.
I tutaj zainterweniowali ustawodawcy z art. 3 ustawy. I tyle. Ustawodawcy nie celnicy od których służba wymaga stosowania prawa.

Przepis art. 3 ust. 2 ustawy wskazuje, że średnią wartością rynkową samochodu osobowego jest wartość ustalana na podstawie notowanej na rynku krajowym, w miesiącu powstania obowiązku podatkowego w podatku akcyzowym z tytułu nabycia wewnątrzwspólnotowego albo importu samochodu osobowego, a jeżeli miesiąc powstania obowiązku podatkowego nie jest możliwy do ustalenia - w miesiącu zapłaty podatku akcyzowego z tytułu nabycia wewnątrzwspólnotowego albo importu samochodu osobowego, średniej ceny zarejestrowanego na terytorium kraju samochodu osobowego tej samej marki, modelu, roku produkcji oraz [uwaga!] - jeżeli jest to możliwe do ustalenia - z tym samym wyposażeniem i [uwaga!] o przybliżonym stanie technicznym, co nabyty wewnątrzwspólnotowo albo importowany samochód osobowy, od którego zapłacono podatek akcyzowy z tytułu jego nabycia wewnątrzwspólnotowego albo importu.

Jeśli podatnik przedstawi dokumenty potwierdzające zły stan techniczny samochodu, to okoliczność ta uwzględniona jest przez organ przy obliczaniu nadpłaty. Jak uwzględniana - w granicach swobodnej oceny dowodów rzecz jasna, która to ocena należy do organu i oczywiście podlega kontroli instancyjnej i sądowej.

Pan Adam Wesołowski z kancelarii Chadbourne & Parke twierdzi, z kolei mamiąc swoich potencjalnych klientów, że w postępowaniu w sprawie zwrotu nadpłaty akcyzy ciężar każdego dowodu spoczywa na organie. :eek:
Mam wrażenie, że w tym stwierdzeniu górę wziął w p. Wesołowskim marketning handlowy nad jego niewątpliwym profesjonalizmem jako radcą prawnym tak szacownej kancelarii. To podatnik składa wniosek o nadpłatę i ciężar dowodu faktu spoczywa na nim jako tym, który z takiego faktu wywodzi skutki prawne.

A na koniec zapytam. Kto nam wszystkim taki los we Wspólnej Europie zgotował?

znudzony
28-01-2009, 19:37
POPIERAM W CAŁOŚCI WYPOWIEDŹ JANKA.
Marketing wychodzi z wypowiedzi wszystkimi dziurami. Organ ocenia zebrany materiał dowodowy. Jeżeli jest podstawa do uznania że pojazd w momencie nabycia wewnątrzwspólnotowego był uszkodzony to zapewne zostanie to uwzględnione. wiem z autopsji. tak więc troszeczkę więcej obiektywizmu panowie radcy. nie mozna oceniać działania organów na podstawie jednego postępowania.

juar_78
28-01-2009, 20:37
Ekspertyza jak każdy inny dowód podlega ocenie organu. W szczególności jeśli wydaje się być taka, że "zdjęcia dotyczą innego auta niż jest w opisie" to chyba z jej podważeniem nie powinno być problemu. Ponadto jak jest ekspertyza, z którą się nie zgadzam powołuję kolejnego biegłego. Jeden może kombinować - dwóch - prawdopodobieństwo juz co najmniej o połowe mniejsze. Zresztą biegły za sporządzoną ekspertyze odpowiada i nie sądze, żeby biegły (biegły a nie jakaś "ekspert", którego "powołał sobie" podatnik) narażał się dla marnej w sumie kwoty zerotu akcyzy.

Ja też jestem przeciwko uogólnianiu i kombinowaniu. Nie oceniałbym jednak tak krytycznie artykułu. Tak jak Panowie, mam wrażenie często, oceniacie podbne wypowiedzi krytykujące praktyki administracji celnej przez pryzmat oszustów i kombinatorów, tak nie oznacza to, że zawsze po drugiej stronie jest oszust i kombinator.

Wreszcie:
- do stosowania prawa wspólnotowego, którego wykładni dokonał ETS, zobowiązane są również organy administracji - wiem, że ma to się nijak do praktyki, która każe stosować przepisy opublikowane w Dzienniku Ustaw, ale tak jest,
- "ciężar dowodu faktu spoczywa na nim jako tym, który z takiego faktu wywodzi skutki prawne" odważne stwierdzenie. Można z nim sporo dyskutować. W postępowaniu administracyjnym rządzą jednak troszkę inne reguły niż cywilnym - to organ prowadzi postępowanie i ma dążyć do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Oczywiście jeśli podatnik będzie w tym postępowaniu bierny i poprzestanie na pustych stwierdzeniach bez wskazywania i rządzania przeprowadzenia dowodów to jego strata. To organ jednak a nie podatnik dowodzi.

"A na koniec zapytam. Kto nam wszystkim taki los we Wspólnej Europie zgotował" - jak zwykle Ci, którzy go zgotowali za nic nie odpowiadali. I ja nie winię tu posłów. Oni często tylko nasiskają guzik. Ale projekty takie jak ustawy podatkowe powstają w pewnym gmachu pewnego ministra, którego przedstawiciel do dnia wydania wyroku przez ETS z całą stanowczością przekonywał, że skoro auta nie są wyrobem akcyzowym zharmonizowanym, to można opodatkować je jak się chce.

j_a_nek
28-01-2009, 23:24
- "ciężar dowodu faktu spoczywa na nim jako tym, który z takiego faktu wywodzi skutki prawne" odważne stwierdzenie.
Oto fragment artykułu "Teraz wystąpiłem o zwrot nadpłaty".
Wynika z tego, że postępowanie wszczęte na wniosek. Mój odważny komentarz dotyczy tego konkretnego stanu.
oceniacie podbne wypowiedzi krytykujące praktyki administracji celnej przez pryzmat oszustów i kombinatorówCóż takie skrzywienie zawodowe.
do stosowania prawa wspólnotowego, którego wykładni dokonał ETS, zobowiązane są również organy administracjiJak już zauważyłeś nie jesteśmy w niebie, gdzie wszystko jest białe albo niebieskie.
... do praktyki, która każe stosować przepisy opublikowane w Dzienniku Ustaw
Są konkretne zasady na które można się w odpowiednich okolicznościach powołać.
Oni często tylko naciskają guzik.
Klikanie nie zwalnia od odpowiedzialności za kliknięte decyzje. Zwłaszcza że procedują dwie izby, Prezydent a od czasu do czasy i Sąd dorzuca swoje.

Czytając takie brednie w Rzeczypospolitej, bądź co bądź w jednej z najlepszych gazet, aż się włos jeży na głowie. Nasuwa się pytanie. Czy artykuły poruszające się wokół innych dziedzin prawa pisane są równie (nie)profesjonalnie? Mam ku temu obawy. Najnormalniej boję się, czy nie jestem nabijany w butelkę.

juar_78
29-01-2009, 06:13
[QUOTE=j_a_nek;61943]Oto fragment artykułu "Teraz wystąpiłem o zwrot nadpłaty".
Wynika z tego, że postępowanie wszczęte na wniosek. Mój odważny komentarz dotyczy tego konkretnego stanu. QUOTE]

To, że postępowanie jest prowadzone na wniosek podatnika nie zmienia zasady, że jest prowadzone przez organ i to organ a nie podatnik zobowiązany jest je prowadzić tak, aby dokładnie wyjaśnić stan faktyczny sprawy. Nie nakłada to naturalnie na prowadzącego postępowanie nieograniczonego i nieskończonego poszukiwania dowodów - podatnik ma być aktywny w postępowaniu i brać w nim czynny udział. Jak tego nie robi jego strata.
Trudno zresztą, aby postępowanie w sprawie zwrotu nadpłaty akcyzy prowadzone byłyo z urzędu. Już to widze jak organ wszczyna postępowanie, żeby zwrócić podatnikowi jakiekolwiek pieniądze.
Żebym jednak nie był źle zrozumiany. Jak podatnik tylko poprzestanie na stwierdzeniu - kupiłem tanio, bo było w 80 % zniszczone i na tym koniec - swobodna ocena dowodów każe raczej uznac mi, że kłamie.

Co do posłów jeszcze. Ja nie zwalniam jednej i drugiej izby z odpowiedzialności, ale wszystko wzięło w tej sprawie swój początek w MF. To ono wymyśliło przepis a potem praktykę administracyjna, która pięknie pokazała jak nie uczyć szacunku do prawa. Obywatel korzystając z luk w prawie sprowadzał auta i zaniżał ich wartość - oszukiwał Państwo. Państwo daleko miało prawo wspólnotowe i pobierało niezgodną z tym prawem akcyzą - oszukiwało więc swoich obywateli. Każdy każdego oszukiwał i w sumie (w więkoszości) każdy był zadowolony.

Nie zarejestrowany
30-01-2009, 07:47
witam mam takie pytanie mam okazje kupić samochód sprowadzony z Francji sprzedający zaoferował zapłatę akcyzy czy tak można i czy ja nie muszę płacić jej poraz drugi dodam że chodzi o samam akcyze jesteśmy z innych miast
pozdrawiam i proszę o odpowieć

Nie zarejestrowany
30-01-2009, 11:53
Witam, w związku iż sam wpadłem w ten młyn akcyzowy informuję, iż obowiązek podatkowy jest obowiązkiem o charakterze osobistym i jego zapłata winna być dokonana przez samego podatkinka. Innymi słowy bez papierków wystawionych przez UC na Pana nie zarejestruje Pan auta. Pozdrawiam

Nie zarejestrowany
30-01-2009, 16:00
Akcyzę płaci ten kto dokonał nabycia (sprowadził samochód). Rozumiem że ten samochód ktoś sproawdził do Polski i dopiero tutaj Pan/Pani go kupuje. Akcyzę płaci ten kto sprowadził a potwierdzenie zapłaty akcyzy powinien przekazać następnemu nabywcy ( potwierdzeniem tym spokojnie będzie Pan/Pani mógł wylegitymować się rejestrujac samochód).

Nie zarejestrowany
30-01-2009, 16:23
Nie tylko ty masz sprawy akcyzowe na głowie. Mnie U.C. zweryfikowł w DE umowę zawartą przed 4 lat i teraz mam problem.
Odradzam kupującym podpisywanie umów od kogoś ,kto nie widnieje w umowie .

juar_78
01-02-2009, 18:14
które utrzymują, że nie mogą stosować prawa wspólnotowego, kiedy prawo krajowe jest z nim sprzeczne.

"Polskie organy podatkowe twierdzą często, iż zgodnie z przepisami ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (tekst jedn.: Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60 z późn. zm.) organy podatkowe działają na podstawie przepisów prawa. Zgodnie z tym aktem prawnym, przez przepisy prawa podatkowego należy rozumieć przepisy ustaw podatkowych oraz przepisy wydanych na ich podstawie aktów prawnych.

Przedstawiony powyżej pogląd niektórych organów podatkowych jest jednak sprzeczny z prawem wspólnotowym oraz wypracowanym na jego podstawie orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Z art. 10 Traktatu o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej wynika bowiem zobowiązanie państw członkowskich do podejmowania wszelkich właściwych środków w celu zapewnienia wykonania zobowiązań wynikających z Traktatu. Fundamentalne znaczenie w tym zakresie ma orzeczenie Trybunału w sprawie 103/88 (Fratelli Constanzo), w którym Trybunał stwierdził, iż organy administracyjne, w tym władze samorządowe, są w taki sam sposób zobowiązane, jak sąd krajowy, do stosowania przepisów art. 29(5) dyrektywy Rady 71/305/EWG oraz do powstrzymania się od stosowania przepisów prawa krajowego, które są z nimi sprzeczne. Z przytoczonego orzeczenia jasno wynika, iż również organy podatkowe mają obowiązek zastosowania bezpośrednio dyrektywy, w przypadku gdy przepis krajowy jest z nią sprzeczny".

Autor: Przemysław Skorupa

j_a_nek
01-02-2009, 20:04
No tak. Kot jaki jest każdy wie.
A co chciałeś tym wnieść do dyskusji jak w temacie?

Do tego co napisał Skorupa można dodać, że stosownie do art. 249 tego Traktatu: "W celu wykonania swych zadań oraz na warunkach przewidzianych w niniejszym Traktacie, Parlament Europejski wspólnie z Radą, Rada i Komisja uchwalają rozporządzenia i dyrektywy, podejmują decyzje, wydają zalecenia i opinie. Rozporządzenie ma zasięg ogólny. Wiąże w całości i jest bezpośrednio stosowane we wszystkich Państwach Członkowskich. Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków. Decyzja wiąże w całości adresatów, do których jest kierowana. Zalecenia i opinie nie mają mocy wiążącej".

Tak więc co do zasady normy dyrektyw, są kierowane do państw członkowskich i podlegają wdrożeniu do porządków krajowych. Co do zasady nie znajdują bezpośredniego zastosowania.

Zasada pierwszeństwa prawa wspólnotowego przed prawem krajowym została sformułowana w orzecznictwie ETS, nie zapisano jej w traktacie o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej ("Stosowanie prawa Unii Europejskiej przez sądy" pod redakcją Andrzeja Wróbla, Zakamycze 2005r., s. 431).


Jak zawsze od zasady są wyjątki (jakie by to były bez nich zasady). Sytuacje w których dyrektywa może być bezpośrednia zastosowana są wyjątkowe i zależą od spełnienia określonych przesłanek. Na przykład, gdy Państwo członkowskie nie wykonało dyrektywy - nie wprowadziło określonych przepisów do prawa wewnętrznego w terminie przewidzianym w dyrektywie lub też wprowadziło dyrektywę nieprawidłowo (pod warunkiem, że przepisy dyrektywy będą bezwarunkowe i wystarczająco precyzyjne) albo, gdy norma dyrektywy jest sformułowana wyraźnie i nie zależy od krajowych przepisów wykonawczych.

Więc tak naprawdę nikt nie wie jaki ten kot jest.

juar_78
01-02-2009, 21:15
dyrektyw tylko prawa pierwotnego (Traktatu, który w przeciwieńśtwie do dyrektyw obowiązuje wprost), z którym sprzeczna okazał się być w pewnych sytuacjach akcyza od samochodów osobowych.
Przytoczyłem, gdyż w dyskusji pojawiały się głosy, że choć akcyza ta była sprzeczna z prawem wspólnotowym, to organy podatkowe i tak MUSZĄ stosować prawo polskie i NIE MOGĄ odnosić się do prawa wspólnotowego.
Nie jest to jednak prawda. To, że taka jest praktyka administracji podatkowej nie znaczy, że to jest zgodne z prawem. Tyle chciałem wnieść.
Wiem, że ktoś z administracji odpisze, że tak tak, ale my mamy stosować zgodnie z wytycznymi prawo polski a sprzecznościami niech zajmują się sądy. Ok - ja to rozumię - ale niech nie będzie mówione, że praktyka taka jest zgodna z obowiązującym prawem.
Temat zresztą nie jest nowy. Wcześniej był podobny na gruncie relacji ustawa-rozporządzenie. Tu również często na podstawie rozporządzenia sprzecznego z ustawą, organy orzekały na niekorzyść podatnika. Całe orzecznictwo o tym, że rozporządzeń nie można interpretować i stosować wbrew ustawie nie było nikomu do niczego potrzebne.

juar_78
06-02-2009, 08:25
opodatkowania WNT samochodów osobowych. Poniżej cytat z wyroku jednego z WSA. Wiem, że nie przystaje on w pełni do obowiązujących obecnie przepisów, bo wprowadzono art. 82a, ale przecież definicji podstawy opodatkowania samochodów osobowych w WNT nie zmieniono.

I SA/Po 1110/08 - Wyrok WSA w Poznaniu:

I tak przede wszystkim skład sądzący zwraca uwagę na to, iż powyższa sporna między stronami kwestia prawna dotycząca możliwości weryfikowania przez organy podatkowe podstawy opodatkowania podatku akcyzowego od wewnątrzwspólnotowego nabycia samochodu osobowego została rozstrzygnięta ponad stu prawomocnymi wyrokami Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu wydanymi już w 2007 r. w sprawach o stwierdzenie nadpłaty i zwrot podatku akcyzowego z tytułu nabycia wewnątrzwspólnotowego samochodów osobowych i to w związku z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich z dnia 18 stycznia 2007 r., sygn. akt C-313/05. We wszystkich tych kasacyjnych wyrokach WSA w Poznaniu (stały się te wyroki prawomocne m.in. dlatego, iż Dyrektor Izby Celnej nie złożył od nich skargi kasacyjnej) m.in. w uzasadnieniach wyroków nakazano organom podatkowym przy ponownym rozpoznawaniu wniosków skarżących o stwierdzenie nadpłaty w podatku akcyzowym pobranym od wewnątrzwspólnotowego nabycia samochodów osobowych przyjmować, że "Podstawę opodatkowania powinna stanowić kwota, jaką nabywca jest obowiązany zapłacić w przypadku nabycia wewnątrzwspólnotowego, a więc rzeczywista cena uiszczona w związku z nabyciem samochodu. Podobny do powyższego pogląd został wyrażony w uzasadnieniu wyroku WSA w Łodzi z dnia 9 listopada 2005 r. sygn. akt I SA/Łd 980/05, gdzie stwierdzono że w przypadku nabycia wewnątrzwspólnotowego akcyza obliczona jest wartością, jaką nabywca zobowiązany jest zapłacić za towar wg. umowy lub faktury. Powyższy pogląd został zaakceptowany w wyroku NSA z dnia 26 października 2006 r., sygn. akt I FSK 146/06".

Powyższa linia orzecznicza w kwestii podstawy opodatkowania podatkiem akcyzowym pojazdów nabytych w państwie Unii Europejskiej innym niż Polska znajduje swoje potwierdzenie w kolejnych wyrokach wydawanych w 2008 r. przez Polskie sądy administracyjne. I tak przykładowo tylko w uzasadnieniach wyroków WSA w Gdańsku z dnia 16 lipca 2008 r., sygn. akt I SA/Gd 368/08 i z dnia 5 sierpnia 2008 r., sygn. akt I SA/Gd 330/08 ponownie stwierdzono, że "... brak jest podstaw prawnych do tego, aby organy podatkowe mogły za podstawę opodatkowania przyjmować inną wartość nabytego pojazdu; w szczególności brak jest uzasadnienia aby w odniesieniu do samochodów zakupionych za granicą, za podstawę opodatkowania przyjmować rynkową wartość podobnego pojazdu nabytego na terytorium Polski; uprawnienie takie nie wynika ani z treści art. 90 TWE ani z wyroku ETS w sprawie C-13/05 a ponadto pozostaje w sprzeczności z dyspozycją art. 82 ust.3 ustawy o podatku akcyzowym."

Także w piśmiennictwie podatkowym ( por. krytyczną glosę Marty Szafarowskiej do wyroku WSA w Warszawie z dnia 6 marca 2007 r., sygn. akt III SA/Wa 254/07, Przegląd Podatkowy 2007, nr 4, s. 44) potwierdza się słuszność powyższej linii orzeczniczej sądów administracyjnych co do przyjmowania podstawy opodatkowania podatkiem akcyzowym samochodów używanych zakupionych w innych państwach Unii Europejskiej stwierdzając co następuje: " Jak wynika bowiem z przepisów obowiązującej w Polsce ustawy o podatku akcyzowym, podstawą opodatkowania towarów sprowadzanych z innych państw UE jest kwota, jaką nabywca jest obowiązany zapłacić. Kwota zaś, którą nabywca zobowiązany jest zapłacić, jest ta widniejąca na umowie kupna-sprzedaży, fakturze itp. Żaden więc przepis obowiązujący w Polsce nie odsyła w zakresie ustalania podstawy opodatkowania do wartości podobnych towarów nabywanych w Polsce."

Sąd i w obecnym składzie podziela zatem poglądy (tezy) zawarte w cytowanych powyżej wyrokach polskich sądów administracyjnych i piśmiennictwie podatkowym, iż brakuje podstaw prawnych do tego, by organy podatkowe mogły w przypadku ustalania podstawy opodatkowania dla określenia podatku akcyzowego dla samochodów osobowych nabytych w 2005 r. w państwie członkowskim UE innym niż Polska przyjmować inną kwotę niż ta, jaką nabywca był obowiązany zapłacić ( art. 10 ust. 1 pkt.2 w związku z art. 82 ust.3 ustawy z dnia 23 stycznia 2004 r. o podatku akcyzowym - Dz. U. Nr 29, poz.257 ze zm.).

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by polskie organy podatkowe mogły sprawdzić u zbywców samochodów w innych państwach Unii Europejskiej to, czy deklarowana przez podatnika cena nabycia ( potwierdzona fakturą czy też umową kupna-sprzedaży) jest ceną rzeczywistą czy też fikcyjną, czy w obrocie prawnym nie funkcjonuje np. kilka faktur czy umów kupna-sprzedaży. Można tego rodzaju czynności sprawdzające przeprowadzić w ramach międzynarodowej współpracy administracyjnej w sprawach podatkowych, a w szczególności w oparciu o przepisy rozporządzenia Rady (WE) nr 2073/2004 z dnia 16 listopada 2004 r. w sprawie współpracy administracyjnej w dziedzinie podatków akcyzowych (Dz. U., z 2004, nr 359, s.1) lub Konwencji o wzajemnej pomocy administracyjnej w sprawach podatkowych, sporządzonej w Strasburgu dnia 25 stycznia 1988 r. (Dz: U. z 1998 r. Nr 141, poz. 913 i 914).

Nie zarejestrowany
06-02-2009, 12:18
Witam, wszystkie te przykłady były podawane w moich odwołaniach, i co ? ano sprawa zrobiłą się bardzo skąplikowana w/g IC - Panowie śmiech na sali. Czekam na odpowiedź IC aby skierować sprawę do WSA ( jestem po rozmowie z IC - wrażenie negatywne ). Dlaczego to Sądy muszą podejmować tak proste decyzje za funkcjonariuiszy UC - przecież za to pobierają wynagrodzenia, chyba że pracownicy UC to ...............!!! I tak się tworzy obraz polskiego urzędnika - jedna baba drugiej babie, itd, itd. Szkoda.

Nie zarejestrowany
12-02-2009, 18:42
Proszę o udzielenie wyjaśnienia w sprawie jaką poniżej opiszę.
Jestem osobą fizyczna prowadzącą działalność gospodarczą( branża reklamowa) i w związku z wykonywaną pracą nabyłem samochód w kraju unijnym. Zgodnie z ustawą złożyłem deklarację akcyzową, ktora została przyjęta w U.C , po czym opłaciłem podatek akcyzowy zadeklarowany w deklaracji AKC-U. U.C nie zakwestionował podstawy opodatkowania, ani innych elementów w samej deklaracji jak też załączonych dokumentow. Niemniej po odbiór ( fizyczny) zaświadczenia o zaplaceniu podatku akcyzowego upoważniłem swojego syna( pełnoletni,pełnia praw publicznych). U.C. odmowił wydania tegoż zaświadczenia twierdząc ,że nie jest pracownikiem mojej firmy zgodnie z art. 17 ustawy o PA.
Nie zatrudniam żadnej innej osoby w prowadzonej przeze mnie działalności gospodarczej. Jedynym właścicielem i pracownikiem jestem ja. Moje wątpliwości budzi fakt odmowy. Czy muszę osobiście udać się po odbior zaświadczenia, czy upoważnić wyłacznie pozostałe osoby wymienione w art. 17 UPA.
Czy U.C miał faktyczną racje odmawiajac wydania tego dokumentu?
Dziękuje za wyczerpującą i konkretną odpowiedź.

juar_78
12-02-2009, 21:49
Art. 17. 1. Jeżeli postępowanie dotyczy towaru, którego rodzaj lub ilość wskazuje na przeznaczenie do działalności gospodarczej, pełnomocnikiem podatnika w postępowaniach w zakresie akcyzy prowadzonych przed organami podatkowymi może być wyłącznie: pracownik podatnika, agent celny, adwokat, radca prawny lub doradca podatkowy, z zastrzeżeniem ust. 2


Wg mnie ma się on nijak do sytuacji, którą Pan opisał. W przepisie mowa jest wyraźnie o postępowaniach prowadzonych przed organem podatkowym. W Pana sytuacji nie było tymczasem żadnego postępowania podatkowego. Przyjęcie deklaracji podatkowej oraz sporządzenie i wydanie zaświadczenia nie odbywają się w trybie postępowania podatkowego. Powyższy przepis moim zdaniem w sprawie w ogóle nie powinien znaleźć zastosowania.
Jak widać przepis jedno a praktyka urzędnicza swoją drogą. Po co utrudniać coś co jest proste - nie wiem.

tracer
13-02-2009, 20:35
W art. 17 ust. 1 mowa o postępowaniach prowadzonych przed organem podatkowym. Nie wskazuje się natomiast w tym przepisie, że chodzi konkretnie o postępowanie podatkowe. Przecież nie tylko takie postępowania (podatkowe) prowadzi Naczelnik UC.


Przecież zgodnie z art. 306b § 2 O.p. Organ podatkowy, przed wydaniem zaświadczenia, może przeprowadzić w niezbędnym zakresie postępowanie wyjaśniające.
Czyli czytając w art. 17 ust. 1 „postępowanie” nie można z automatu uważać, że jest to „postępowanie podatkowe”.


Z tego tez powodu argumentacja, którą przedstawił juar_78 jest moim zdaniem błędna.


Według mnie istotną kwestią z treści art. 17 ust. 1 jest to, czym jest towar, którego rodzaj lub ilość wskazuje na przeznaczenie do działalności gospodarczej. Czy samochód osobowy w ilości 1 szt. to towar, który wskazuje na przeznaczenie do działalności gospodarczej?
W tej akurat sprawie moim zdaniem nie wskazuje.


Pytający prowadzi jednoosobowo działalność gospodarczą i zakupił 1 zwykły samochód osobowy (przepraszam za zwykły, być może jest on niezwykły). Sam w sobie towar w postaci samochodu osobowego nie wskazuje, że będzie on przeznaczony do działalności. Ilość 1 sztuka jest wartością minimalną – absurdem jest przywóz połowy bądź ćwierci samochodu, też nie wskazuje na przeznaczenie do działalności. Dodatkowo przedmiotem działalności nie jest przewóz osób, a usługi reklamowe.
Z tego więc powodu w tym konkretnym przypadku nie powinno się wymagać osobistego odbioru zaświadczenia.

juar_78
16-02-2009, 07:09
Tracer - masz chyba rację. Jedyne co powoduje, że nie do końca jestem przekoanny to to, że w cytowanym art. 17 upa jest mowa o postępowaniach prowadzonych przed organami podatkowymi. Czy postępowanie wyjaśniajace prowadzone przed wydaniem zaświadczenia można traktować jak postępowanie prowadzone przed organami podatkowymi - przecież ma ono poniekąd charakter wewnętrzny polegający na sprawdzeniu czy organ w swoich ewidencjach i rejestrach posiada dane, na podstawie których ma wydać zaświadczenie. Nie jest ono postępowaniem prowadzonym przed organem wobec podatnika. Ale mniejsza nawet o to.

Zasadne jest chyba też bowiem pytanie na ile odbiór zaświadczenia jest elementem postępowania (szerzej czy wężej rozumianego) a na ile czynnościa materialno-techniczną, co do której nie można odnosić zastrzeżenia z art. 17. Czy odbiór zaświadczenia (odbiór a nie złożenie wniosku o jego wydanie czy też udzielanie w tej materii wyjaśnień, etc.) nie jest czynnmością podbną do odbioru decyzji, postanowienia etc. Wówczas upoważniony do odbioru nie musiałby być osobą, o której mowa w art. 17. W tym względzie odmowa organu podatkowego w analizowanym przypadku nadal byłaby nie zasadna.

Anonim
28-02-2009, 18:52
Witam.
Mam taki o toż problem:
- chciałbym kupić auto sprowadzone z Niemiec około pół roku temu ( dziś jest : 28.02.2009 ) z tego co się orientuje niema opłaconego cła ani akcyzy. Jeżeli kupił bym to auto i chciał zapłacić cło i akcyzę sam czy groziło by mi coś jak auto niema opłaconego cła ani akcyzy?
- drugim moim problemem ( pytaniem ) jest to czy cło i akcyzę płaci się od ceny umieszczonej na umowie zawartej w Niemczech przy kupnie auta przez poprzedniego właściciela, czy też jak w moim przypadku pd umowy zawartej z obecnym właścicielem.
- ile wyniósł by koszt opłacenia tego samochodu ( cło, akcyza, badania itp. ) jeżeli cena na umowie zawartej w Niemczech wynosi 300 Euro, a sprzedać auto chce za 2500 zł ( tą drugą podałem do wcześniejszego pytania ) pojemność silnika to 1390 cm3.

Dziękuję z góry za udzielone odpowiedzi i rady, pozdrawiam.

Nie zarejestrowany
22-03-2009, 19:37
Może moje pytanie jest kierowane pod niewlaściwy adres, ale może mi ktoś odpowie.
Kupując auto niezarejestrowane w kraju na terenie UE od Polaka(odsprzedał mi), czy muszę zaplacic również podatek od czynności cywilno-prawnych oprócz podatku akcyzowego?
Może ktoś miał podobny przypadek?

Nie zarejestrowany
24-03-2009, 23:06
Witam, wszystkie te przykłady były podawane w moich odwołaniach, i co ? ano sprawa zrobiłą się bardzo skąplikowana w/g IC - Panowie śmiech na sali. Czekam na odpowiedź IC aby skierować sprawę do WSA ( jestem po rozmowie z IC - wrażenie negatywne ). Dlaczego to Sądy muszą podejmować tak proste decyzje za funkcjonariuiszy UC - przecież za to pobierają wynagrodzenia, chyba że pracownicy UC to ...............!!! I tak się tworzy obraz polskiego urzędnika - jedna baba drugiej babie, itd, itd. Szkoda.
1/Bo celnik to urzędnik
2/bo urzędnikowi płacą za oskubanie podatnika
3/bo widzisz, Ty masz rację, a urzędnik władzę i stąd powstaje konflikt i komplikacja
4/ po to są komplikacje, aby petent poddał się np. szkoda jego czasu i nerwów
A jak nie wiesz o co chodzi to chodzi o...mamonę, tyle że tym razem do państwowego worka (bez dna)
Najpierw urzędnika/czyt. celnika/ będą chwalili przełożeni za jego zaradność, a później .... w nagrodę alokują, albo wywala na zbity pysk

juar_78
25-03-2009, 06:55
Ostatnio czytałem pewien komentarz w jednym z tygodników motoryzacyjnych. Upraszczający pewnie sprawę ale z punktu widzenia zwykłego obywatela chyba trafny.
Od razu uprzedzając, komentarz nie odnosi się do urzędników jako takich, lecz ogólnie do prawa obowiązującego i jego wykonywania, które siła rzeczy następuje m.in. poprzez aparat administracyjny.

Polska wprowadziła i pobierała 500 zł opłatę za wydanie karty pojazdy, akcyzę wg rosnących wraz z wiekiem auta stawek. I jedno i drugie okazało się być niezgodne z prawem czyli na chłopski rozum Państwa okradło obywatela. I co dalej ?. Normalnie złodziej oddaje co ukradł. W tym przypadku jest jednak inaczej - to okradziony musi się starać, aby ten kto bezprawnie zabrał oddał to co zabrał. Obywatel musie złożyć kolejny wniosek, wykazać, że mu zabrali bezprawnie i że powinno mu się oddać to, czgo mu się nie powinno zabierać.

juar_78
27-03-2009, 07:32
Komunikat
2009.03.25 13:26

W związku z pracami nad wsparciem przemysłu motoryzacyjnego, trwającymi w Ministerstwie Gospodarki, którego elementem ma być również zastąpienie podatku akcyzowego od samochodów osobowych innym podatkiem, Minister Finansów, zgodnie ze swoją właściwością, zlecił prace nad przygotowaniem założeń nowego rozwiązania podatkowego. Kierunkowo miałoby ono polegać na odejściu od dotychczasowego opodatkowania samochodów osobowych podatkiem akcyzowym liczonym od wartości i pojemności skokowej silnika, na rzecz wprowadzenia nowego systemu opodatkowania samochodów w oparciu o wartość i czynniki ekologiczne.
Zakończenie prac nad założeniami nowych rozwiązań planowane jest w ciągu najbliższych 3 tygodni i wtedy też możliwe będzie przekazanie opinii publicznej dalszych szczegółów na ten temat.
Magdalena Kobos
Rzecznik Ministra Finansów
Witold Lisicki
Rzecznik Służby Celnej


Nie ma to jak stabilność prawa. Ile razy na przestrzeni kilkunastu lat zmieniały się zasady opodatkowania samochodów osobowych podatkiem akcyzowym i VAT ?.
W innych krajach w dobie kryzysu dopłaca się ludziom do zakupu nowych samochodów. Czy słusznie nie wiem. Mi to osobiście się nie podoba.

Nie podoba mi się jednak też, że Pańśtwo znów majstruje przy podatkach od aut. Niby w imię ochrony producentów. Ale po pierwsze jakoś nie wierzę, że na tym "pomaganiu" budżet straci - a jak nie straci, znaczy że dołożą podatnicy. Po drugie ja nie mam zamiaru wspomagać proiducentów aut jak są w kryzysie choćby z tego pwoodu, że jak sprzedaż idzie im świetnie to oni nikomu nie pomagają w wręcz przeciwnie wykorzytując koniunkturę i podnoszą ceny. Po trzecie, jeśli podatek nowy ma wejśc faktycznie, można się spodziewać wzmożonego sprowadzania używanych aut.

Nie zarejestrowany
06-04-2009, 20:27
ostatnio czytałem pewien komentarz w jednym z tygodników motoryzacyjnych. Upraszczający pewnie sprawę ale z punktu widzenia zwykłego obywatela chyba trafny.
Od razu uprzedzając, komentarz nie odnosi się do urzędników jako takich, lecz ogólnie do prawa obowiązującego i jego wykonywania, które siła rzeczy następuje m.in. Poprzez aparat administracyjny.

Polska wprowadziła i pobierała 500 zł opłatę za wydanie karty pojazdy, akcyzę wg rosnących wraz z wiekiem auta stawek. I jedno i drugie okazało się być niezgodne z prawem czyli na chłopski rozum państwa okradło obywatela. I co dalej ?. Normalnie złodziej oddaje co ukradł. W tym przypadku jest jednak inaczej - to okradziony musi się starać, aby ten kto bezprawnie zabrał oddał to co zabrał. Obywatel musie złożyć kolejny wniosek, wykazać, że mu zabrali bezprawnie i że powinno mu się oddać to, czgo mu się nie powinno zabierać.

dodam jeszcze, że w każdym z urzędów (uc, us, prokuratura, starostwa, i inne) czas się zatrzymał i ludzie pracujący tam a zwłaszcza ich szefowie czują się jak przed 1989 rokiem. Nie znaczy to, że wszyscy pracownicy są tacy ale wyjątki nie czynią reguły- którą znają podatnicy.
Ci ludzie zatrzymali się mentalnie na xx wieku jak w komunie.
I nie trafiają do mnie teksty- ja tylko wykonuję swoją pracę bo takie są przepisy. To żadne wytłumaczenie.
W normalnej firmie za taki tekst byś długo nie pracował.
W normalnej "firmie" a taką również jest uc czy inne urzędy mówisz szefowi - to jest bez sensu, to jest ze stratą, ten przepis więcej traci dla państwa niż zyskuje, tak nie można. A szef reaguje dalej. Macie mozliwosci ale nie korzystacie z nich.
Ale tego nie robią bo co, kto ich ruszy, kto zapłaci za błedy i tak ten palant którego doją.

juar_78
07-04-2009, 06:52
Ostatnio czytałem pewien komentarz w jednym z tygodników motoryzacyjnych. Upraszczający pewnie sprawę ale z punktu widzenia zwykłego obywatela chyba trafny.
Od razu uprzedzając, komentarz nie odnosi się do urzędników jako takich, lecz ogólnie do prawa obowiązującego i jego wykonywania, które siła rzeczy następuje m.in. poprzez aparat administracyjny.

Polska wprowadziła i pobierała 500 zł opłatę za wydanie karty pojazdy, akcyzę wg rosnących wraz z wiekiem auta stawek. I jedno i drugie okazało się być niezgodne z prawem czyli na chłopski rozum Państwa okradło obywatela. I co dalej ?. Normalnie złodziej oddaje co ukradł. W tym przypadku jest jednak inaczej - to okradziony musi się starać, aby ten kto bezprawnie zabrał oddał to co zabrał. Obywatel musie złożyć kolejny wniosek, wykazać, że mu zabrali bezprawnie i że powinno mu się oddać to, czgo mu się nie powinno zabierać.

Kolejny kamyczek do ogródka pt. samochód i niezgodne z prawem obciążenia fiskalne to kwesta odliczania VAT od aut z kratką i paliowa do nich > ETS potwierdził, że Polska nie mogła 1 maja 2004r. wprowadzać ograniczeń wtym względzie dalej idących niż obowiązujące do 30 kwietnia 2004r.

juar_78
17-04-2009, 13:16
Już wiemy w jaki sposób polskie Państwo będzie pomagać Polakom kupować nowe auta - zabierając im jeszcze więcej pieniędzy.

http://www.skarbowcy.pl/mkportal/index.php?ind=news&op=news_show_single&ide=5836

Jak mi zabiora te dodatkowe 3000 zł co rok (mam auto z 1991r.) to z miejsca będzie mnie stać na kupno nówki :D.

Insp74
17-04-2009, 20:23
Państwo jest dla obywateli, czy obywatele dla państwa. Gdzie są granice, po przekroczeniu których spoeczeństwo powie STOP- nie damy się więcej okradać.

Jeszcze nam wmawiaja, że tu chodzi o ekologię. Czy przypadakiem nie było takiego podobnego podatku, który został włączony do ceny paliwa? Uzasadnienie było wówczas takie, że płacić powinien ten kto więcej jeździ, a to najlepiej wyraża ilość spalonego paliwa. Dlaczego dziadek mający stary samochód, który wyciaga z garażu by wyjechać do kościółka ma więcej płacić na ekologię niż biznesmen, który pomyka tysiące kilometrów nowiuteńką terenówką.

juar_78
17-04-2009, 21:26
Państwo jest dla obywateli, czy obywatele dla państwa. Gdzie są granice, po przekroczeniu których spoeczeństwo powie STOP- nie damy się więcej okradać.

Jeszcze nam wmawiaja, że tu chodzi o ekologię. Czy przypadakiem nie było takiego podobnego podatku, który został włączony do ceny paliwa? Uzasadnienie było wówczas takie, że płacić powinien ten kto więcej jeździ, a to najlepiej wyraża ilość spalonego paliwa. Dlaczego dziadek mający stary samochód, który wyciaga z garażu by wyjechać do kościółka ma więcej płacić na ekologię niż biznesmen, który pomyka tysiące kilometrów nowiuteńką terenówką.

Bo tak naprawdę jak słusznie zauważyłeś nie chodzi o ekologię, wspieranie przemysłu motoryzacyjnego itp.
Jak zawsze chodzi o to, jak ściągnąć maksymalnie dużo z podatników i wmówić im, że to dla ich dobra.
Zniasą akcyzę - wprowadzą podatek roczny - kto zarobi, kto straci na tej wymianie ?. Jedno jest pewne - Państwo zarobi dużo.

j_a_nek
18-04-2009, 21:44
Bo tak naprawdę jak słusznie zauważyłeś nie chodzi o ekologię, wspieranie przemysłu motoryzacyjnego

Tak. To perfidna zagrywka rządu. Chodzi li tylko o zwiększenie obrotu. Większy obrót = więcej wpływów do budżetu. Tylko w jakim celu? Po to by wspierać przemysł motoryzacyjny i ratować miejsca pracy. Ale kto ma się na to zrzucić? Najbiedniejsza część społeczeństwa? To szczyt hipokryzji.
Biedni mają zrzucić się na koncerny motoryzacyjne, które wyprodukują "ekologiczne" samochody bogatym? Ci z kolei będą mogli je zmieniać co dwa lata! I gdzie tutaj ekologia? Ile energii trzeba zużyć do wyprodukowania samochodu? Podobno 30 do 40 baryłek. 1 baryłka to ok. 156 l, co wystarcza na przejechanie ok. 40000 do 50000 km (moje wyliczenia - być może bardzo niedokładne). Skróceniu czasu użytkowania samochodu wymuszone częstszymi zmianami po doliczeniu "podatku ekologicznego" przyczynią się tylko i wyłącznie do zwiększenia obrotu tj. wpływów do budżetu państwa w postaci podatków. Większy obrót to większe zużycie energii, a to z kolei większe obciążenie środowiska.

WIELKA ŚCIEMA, fiskalizm, a do tego naruszenie zasad zrównoważonego rozwoju przy zapewnieniu ochrony środowiska i sprawiedliwości społecznej - zagwarantowane każdemu z nas w Konstytucji RP.


Warto przy okazji poczytać:

http://www.motofakty.pl/artykul/podatek_ekologiczny_od_listopada.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Podatek_ekologiczny

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zr%C3%B3wnowa%C5%BCony_rozw%C3%B3j

juar_78
20-04-2009, 06:54
Nazywanie tego podatkiem ekologicznym, jak zauważył przedmówca jest kpiną. Także z wielu innych powodów.
Jaki jest udział samochodów w ogólnej emisji szkodliwych gazów ?. Może opodatkujmy proporocjonalnie wysokim podatkiem emisję gazów ze spalarni, kotłów w domach, lokomotywy i przemysł.
Co za ekologia w tym podatku jest, skoro ma być on niezależny od liczby kilometrów, które auto pokonuje. Czyś nie płacimy już ciężkiego podatku (akcyza, opłata paliwowa) w zalezności od liczy pokonywanych kilometrów kupując każdy litr paliwa. Jakie rozwiązanie może być bardziej sprawiedliwe ?
Co za ekologia ma być w tym podatku. Które auto bardziej szkodzi środowisku - mały starszy samochód spełniający "tylko" normę EUR1, ale zużywajacy średnio 7 litrów na 100km, czy nowy, wielki suv z EUR4, ale palący za to średnio 15 litrów ?. Podatek ma zaś zależeć od normy EUR.

Dlaczego autorom pomysłu brakuje odwagi cywilnej, aby powiedzieć, że nie myślą nad żadnym podatkiem ekologiznym, lecz nad podatkiem od posiadania auta. I to podatkiem najwyższym od tych pojazdów, któych w kraju jest najwięcej. Przypadek ?

Jakie auta zyskają na tej zmianie najwięcej. Nowe, duże i drogie - powyżej 2000cm3, które teraz obciąża wysoka akcyza. Kto straci najwięcej - właścicela starszych i tanich samochodów. Czy dzięki temu będzie ich stać na kupno nowego i drogiego ?. Już widzę drogi pełne "nówek".

Nie zarejestrowany
20-04-2009, 20:56
Achtung, Achtung!
Bardzo chetnie zamelduje celnikom ich auta na terenie Bundesrepublik. Jak policzyć, to bedzie i tak taniej niz wasze oplaty i ten nowy podatek.

juar_78
21-04-2009, 07:06
Rozmawiamy z JACKIEM KAPICĄ, wiceministrem finansów

Osoby, które zapłaciły akcyzę od samochodu, dostaną ulgę

Trwają właśnie prace nad rocznym podatkiem ekologicznym, uzależnionym m.in. od emisji CO2. Po jego wprowadzeniu podatnicy, którzy już zapłacili akcyzę od samochodu osobowego przy jego rejestracji, otrzymają specjalną ulgę podatkową.

● Jest już gotowy projekt, który ma wprowadzić podatek ekologiczny. Czy to prawda?

- Nie. Projekt formalnie będzie wtedy, gdy zaakceptuje go kierownictwo Ministerstwa Finansów i uruchomimy ścieżkę legislacyjną. Dziś możemy mówić co najwyżej o założeniach do projektu.

● Co w takim razie wynika z tych założeń?

- Podatkiem samochodowym proekologicznym będą objęte samochody o masie do 3,5 tony. Podatek będzie zależny od emisji CO2 lub też od normy euro i pojemności silnika, bo niektóre samochody nie mają wskaźnika emisji spalin.

● Czy podatek ten byłby pobierany raz, np. przy rejestracji auta, czy byłaby to opłata roczna?

- Zdecydowanie będzie to opłata roczna. Chodzi o to, aby w pewnej perspektywie posiadania samochodu jego właściciel miał bodziec do wymiany auta na nowsze. Wtedy z rynku i z ruchu będą eliminowane pojazdy stare, zwłaszcza z silnikami o dużej pojemności.

● Co z podatnikami, którzy zapłacili już akcyzę od auta przy jego rejestracji?

- Takie osoby dostaną specjalną ulgę podatkową.

● Czy znane są szczegółowe rozwiązania tej ulgi?

- Mamy kilka wersji rozwiązania. Mogę powiedzieć tylko tyle, że będzie to znaczna ulga dla tych podatników.

● Czy można mówić już o stawce tego podatku?

- Nie, to za wcześnie. Ale nie powinien on przekraczać kilkudziesięciu złotych rocznie dla samochodów z małymi silnikami.

● Kiedy możemy spodziewać się ostatecznej wersji projektu?

- Pierwsza wersja projektu zostanie przedstawiona dopiero po akceptacji przez kierownictwo Ministerstwa Finansów, które zleciło przeprowadzenie dodatkowych analiz. Potem oczywiście ruszamy z konsultacjami wewnątrzresortowymi, międzyresortowymi i społecznymi. Projekt przyjmie kształt ostateczny po konsultacjach i przyjęciu przez Radę Ministrów.

● Branża popiera podatek ekologiczny.

- Tak, wiemy o tym. Jest on też społecznie korzystny i wpisuje się w politykę ograniczania emisji CO2. Wychodzimy temu naprzeciw. O takim rozwiązaniu myśleliśmy już w ubiegłym roku. Jednak w momencie, w którym obejmowałem stanowisko wiceministra finansów, kluczową kwestią było zakończenie prac nad nową ustawą o podatku akcyzowym, której wejście w życie i tak było już spóźnione.

Wynika, z tego, że:
- skoro "Podatkiem samochodowym proekologicznym będą objęte samochody o masie do 3,5 tony" - wniosek taki, że te powyżej 3,5 tony są wszystkie bez wyjątku proekologiczne,
- "Zdecydowanie będzie to opłata roczna. Chodzi o to, aby w pewnej perspektywie posiadania samochodu jego właściciel miał bodziec do wymiany auta na nowsze" -, bo polacy z definicji lubią stare auta - stać ich na nowe, tylko taką fanaberie mają, że kupują stare,
- "Branża popiera podatek ekologiczny.
Tak, wiemy o tym. Jest on też społecznie korzystny i wpisuje się w politykę ograniczania emisji CO2. " - władza (zwłaszcza) skarbowa, wie najlepiej co jest społecznie korzystne. Tym sposobem Państwo decydować będzie za obywatela, jakim ma jeździć samochodem a jakim nie. Toż to czysty socjalizm. Do tego ten argument z CO2. Samochody osobowe są z tego wniosek - jego głównym źródłem. No i oczywiście "biedna i pokrzywdzona" branża samochodowa, która musi być wspierana kosztem obywatela.

Nie zarejestrowany
30-04-2009, 13:54
Witam
Złożyłem wniosek do naczelnika Izby Celnej w Piotrkowie Trybunalskim o wydanie zaświadczenia o zapłaceniu akcyzy za sprowadzony samochód z UE. Oczywiście akcyzę opłaciłem, wniosłem również opłatę skarbową.
Zostałem poinformowany, że zaświadczenie będzie do odbioru dnia 7 maja br.
Pytanie brzmi: czy muszę stawić się osobiście po odbiór tego zaświadczenia ?
Problem jest taki, że w godzinach urzędowania Izby Celnej w Piotrkowie jestem w pracy i musiałbym wziąść wolne w pracy (nawet nie jestem pewien czy dostanę)
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź

Nie zarejestrowany
02-06-2009, 09:37
Witam .Bardzo proszę o rozwianie moich wątpliwości. Jaką wartość przyjąć w informacji podsumowującej,czy ze złożonej AKC-u czy z faktury nabycia?Nadmienię ,że obie kwoty różnią się .Będę wdzięczna za podpowiedz.

Nie zarejestrowany
19-06-2009, 19:22
nie musisz sie stawiąc , trzeba było jedynie zgłosić ządanie przesłania zaświadczenia na adres zamieszkania
pozdrawiam wladek

Nie zarejestrowany
25-04-2010, 23:10
witam,

mam takie pytanie , ile się czeka obecnie na wydanie zaświadczenia o opłacie akcyzowej? Dodam , że jest to nowy samochód kupiony w salonie, jest już w Polsce i jest do odbioru ,tylko czekam na wydanie tego zaświadczenia.

z góry dziękuje za odpowiedz.

Nie zarejestrowany
05-06-2010, 18:47
Witam,

Mam duzy problem z rejestracja pojazdu. Zakupilem auto w niemczech, ktore przywiozl moj kumpel. Pech chcial, ze przy spisywaniu umowy kupna-sprzedazy pomylil sie w jednej literce w nazwisku. Nikt tego nie zauwazyl. Zaplacilem akcyze i dostalem zasw. Problem robi US ktory w zwiazku z tym bledem nie chce wydac zaswiadczenia vat25. Czy wobec tego da sie odkrecic akcyze tak zebym mogl wycofac swoj podatek, a zeby moj kumpel, sprowadzajacy samochod dla mnie, oplacil na siebie akcyze i potem wystapil do US o zasw. vat 25. ? Podatek akcyzowy oplaca sprowadzajacy co w tym przypadku wskazuje na mojego kumpla.

Marian 2
05-06-2010, 20:33
Witam,

Mam duzy problem z rejestracja pojazdu. Zakupilem auto w niemczech, ktore przywiozl moj kumpel. Pech chcial, ze przy spisywaniu umowy kupna-sprzedazy pomylil sie w jednej literce w nazwisku. Nikt tego nie zauwazyl. Zaplacilem akcyze i dostalem zasw. Problem robi US ktory w zwiazku z tym bledem nie chce wydac zaswiadczenia vat25. Czy wobec tego da sie odkrecic akcyze tak zebym mogl wycofac swoj podatek, a zeby moj kumpel, sprowadzajacy samochod dla mnie, oplacil na siebie akcyze i potem wystapil do US o zasw. vat 25. ? Podatek akcyzowy oplaca sprowadzajacy co w tym przypadku wskazuje na mojego kumpla.

Akcyzę płaci się za samochód a nie za osobę i zaświadczenie o zapłacie akcyzy dotyczy samochody, wyprostowanie tego faktu winno być proste.Pazerna skarbówka robi problemy z VAT-25 ale wszyscy widzą ,że te zaświadczenie opłacone za 152 PLN jest fikcją.

Nie zarejestrowany
05-06-2010, 20:48
Akcyzę płaci się za samochód a nie za osobę i zaświadczenie o zapłacie akcyzy dotyczy samochody, wyprostowanie tego faktu winno być proste.Pazerna skarbówka robi problemy z VAT-25 ale wszyscy widzą ,że te zaświadczenie opłacone za 152 PLN jest fikcją.

Nie wiem czy bawic sie w wojne z Urzedem Skarbowym...bo jak dostane odmowe wydania zasw. to wyobrazcie sobie, ze wysylaja infomacja do wszystkich US w Polsce, zeby czasem nie probowac kombinowac, a wtedy to juz nic z tym autem nie zrobie poza odwiezieniem go do Niemiec...

Ciekawe tylko czy Urzad Celny bedzie chcial zebym wycofal swoj wniosek i wystapil o zwrot podatku ? I czy moj znajomy placac w swoim urzedzie celnym akcyze bedzie musial zaplacic jakas kare za zwloke ?Mial ktos podobna sytuacje ?

Nie zarejestrowany
07-06-2010, 00:56
Boże, kiedy gruchniesz w ten popaprany kraj? Skarbówka za damski ... bierze pieniądze i jeszcze nie chce sprostować oczywistej omyłki. Za co się pytam należny się te zasrane 152 PLN, czy jak kupujesz auto w kraju, to też zapierda... sz do skarbówki po kwit - zaświadczenie o braku podatku VAT, czy innym nie zaleganiu z podatkami? To jest jawna dyskryminacja na sprowadzane z unii auta. Już dawno ktoś powinien poskarżyć się na te paraDANINY.

juar_78
07-06-2010, 19:33
Boże, kiedy gruchniesz w ten popaprany kraj? Skarbówka za damski ... bierze pieniądze i jeszcze nie chce sprostować oczywistej omyłki. Za co się pytam należny się te zasrane 152 PLN, czy jak kupujesz auto w kraju, to też zapierda... sz do skarbówki po kwit - zaświadczenie o braku podatku VAT, czy innym nie zaleganiu z podatkami? To jest jawna dyskryminacja na sprowadzane z unii auta. Już dawno ktoś powinien poskarżyć się na te paraDANINY.

Zaskarżyłem :))). Ale WSA w Gliwicach pięknie oddalił skargę uznając, że opłata skarbowa za VAT-25 to opłata (ekwiwalent za dokonane czynności urzędowej) a nie podatek. Dalej Sąd stwiedził, że z tego powodu nie można mówić, iż jest ona sprzeczna z art. 90 TWE (zakaz dyskryminacji podatkowej towarów sprowadzanych).

Nazwa daniny (opłata) okazała się być dla Sądu istotniejsza, niż jej rzeczywisty charakter (dla przykładu sporządzone na tym samym formularzu VAT-25 zaświadczenie potwierdzająca zapłatę VAT z tyt. WNT kosztuje już tylko 17 zł a pracochłonność niemal identyczna).

Nie zarejestrowany
08-06-2010, 23:47
....dla przykładu sporządzone na tym samym formularzu VAT-25 zaświadczenie potwierdzająca zapłatę VAT z tyt. WNT kosztuje już tylko 17 zł a pracochłonność niemal identyczna).

Nic dodać nic ująć, jak komentarz na allegro. Złodziejstwo w majestacie prawa!

Nie zarejestrowany
15-10-2010, 16:35
Witam
czy możesz powiedzieć powiedzieć jak zakończyła się ta historia, czy wycofałeś akcyzę z Urzędu Celnego.
Mam taką samą sytuację i myślę o tym żeby wycofać akcyzę, podobno jest to możliwe urzędniczka z Izby Celnej to potwierdziła.Proszę o odpowiedź bo nie wiem co robić.

Żaneta
19-10-2010, 16:43
Dzień dobry. Mam ogromy problem z rejestracją samochodu sprowadzonego z Niemiec. Proszę o informację, czy można wycofać akcyzę? Czy takie działanie jest w ogóle możliwe? Dziękuję, Żaneta.

srodowisko
22-10-2010, 16:05
warunkiem wycofania deklaracji jest wniosek korekta zerowa deklaracja oraz dokument potwierdzający wywóz poza teren kraju (np.zwrot do poprzedniego właściciela, sprzedaż np na terenie Niemiec)

Żaneta
22-10-2010, 16:30
Dziękuję bardzo za informację. W Urzędzie Celnym powiedziano mi, że nie można wycofać akcyzy. Nie mogę zarejestrować samochodu, ponieważ urzędnik celny, wydał akcyzę na mnie na podstawie umowy zawartej między mną , a komisem, w którym kupiłam auto (samochód sprowadzony z Niemiec) Komis był zobowiązany do zapłacenia tej akcyzy, ale tego nie zrobił, ja wyprzedziłam fakty i zapłaciłam akcyzę. Urzędnik nie zorientował się, że to jest niewłaściwa umowa i dokonał akcyzy. Teraz nie mogę zarejestrować auta, bo Urząd Komunkacyjny mówi, że akcyza powinna być na komis - na piewrwszego właściciela. Natomiast Urząd Celny mówi, że wszystko zrobił zgodnie z prawem, bo weszły nowe ustawy, które na to pozwalają. Sprawa toczy sie juz miesiąc czasu i nie wiem co robić. Myślę, że już minęło zbyt dużo czasu, aby cokolwiek zrobić z tą ferelną akcyzą.

srodowisko
22-10-2010, 16:56
Wydaje mi się że Urzad Celny postąpił właściwie. Proszę mi powiedzieć, czy Wydział Komunikacji w którym próbowała Pani zarejestrować samochód powołał się na konkretny artykuł ustawy?

Żaneta
22-10-2010, 19:20
Tak, powołuje się na Art. 101 i Art. 102 Prawo o Ruchu Drogowym. Urząd Komunikacji twierdzi, że pierwszy właściciel powinien zapłacić akcyzę, czyli komis i wówczas zarejestrowanie pojazdu byłoby bez problemu. Ja już tracę nadzieję, bo Urząd Komunikacyjny jest nieugięty.

srodowisko
22-10-2010, 20:16
Moze zapytam tak? Kiedy Pani kupiła samochód? Kiedy go komis sprowadził do kraju?
art. 101
Osoba ubiegająca się o uprawnienie do kierowania pojazdem silnikowym albo tramwajem może rozpocząć szkolenie najwcześniej 3 miesiące przed osiągnięciem wieku wymaganego do uzyskania prawa jazdy albo pozwolenia, a jeżeli osobą tą jest uczeń szkoły, której program nauczania obejmuje szkolenie osób ubiegających się o prawo jazdy, okres ten wynosi 12 miesięcy.
art. 102
1. Szkolenie osoby ubiegającej się o wydanie uprawnienia do kierowania pojazdem silnikowym albo tramwajem jest prowadzone:
1) w formie kursu - w ośrodku szkolenia kierowców;
2) w formie zajęć szkolnych dla uczniów - przez szkołę, w której programie nauczania jest przewidziane uzyskanie umiejętności kierowania pojazdem silnikowym.
2. Ośrodek szkolenia kierowców może być prowadzony przez:
1) przedsiębiorcę;
2) jednostkę wojskową - w zakresie szkolenia żołnierzy na potrzeby Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej;
3) jednostkę resortu spraw wewnętrznych - w zakresie szkolenia osób na potrzeby resortu.
to sa artykuły które Pani podaje. Co one mają wspólnego z rejestracją samochodu?

Nie zarejestrowany
22-10-2010, 20:35
Art. 102 i 101 ust. 2 o podatku akcyzowym (chyba dobrze napisałam tym razem). Samochód kupiłam 24 września, ale nie wiem, kiedy komis zakupił auto, nie mam takiej informacji.

srodowisko
22-10-2010, 20:52
art. 101
1. Obowiązek podatkowy z tytułu importu samochodu osobowego niezarejestrowanego wcześniej na terytorium kraju zgodnie z przepisami o ruchu drogowym powstaje z dniem powstania długu celnego w rozumieniu przepisów prawa celnego.

2. Obowiązek podatkowy z tytułu nabycia wewnątrzwspólnotowego samochodu osobowego niezarejestrowanego wcześniej na terytorium kraju zgodnie z przepisami o ruchu drogowym powstaje z dniem:

1) przemieszczenia samochodu osobowego z terytorium państwa członkowskiego na terytorium kraju - jeżeli nabycie prawa rozporządzania samochodem osobowym jak właściciel nastąpiło przed przemieszczeniem samochodu na terytorium kraju;

2) nabycia prawa rozporządzania samochodem osobowym jak właściciel - jeżeli nabycie prawa rozporządzania samochodem osobowym jak właściciel nastąpiło po przemieszczeniu samochodu osobowego na terytorium kraju;

3) złożenia wniosku o rejestrację samochodu osobowego na terytorium kraju zgodnie z przepisami o ruchu drogowym - jeżeli podmiot występujący z wnioskiem o rejestrację na terytorium kraju nabytego wewnątrzwspólnotowo samochodu osobowego nie jest jego właścicielem.

3. Obowiązek podatkowy z tytułu sprzedaży na terytorium kraju samochodu osobowego niezarejestrowanego na terytorium kraju zgodnie z przepisami o ruchu drogowym powstaje z dniem wydania, a w przypadkach, o których mowa w art. 100 ust. 5 pkt 2-9, z dniem wykonania tych czynności.

4. Jeżeli sprzedaż samochodu osobowego powinna być potwierdzona fakturą, obowiązek podatkowy powstaje z dniem wystawienia faktury, nie później jednak niż w 7. dniu, licząc od dnia wydania, a w przypadkach, o których mowa w art. 100 ust. 5 pkt 2-9, z dniem wykonania tych czynności. Sprzedawca jest obowiązany do wykazania na wystawionej fakturze kwoty akcyzy od dokonanej sprzedaży.

5. Jeżeli nie można określić dnia, w którym powstał obowiązek podatkowy z tytułu danej czynności podlegającej opodatkowaniu, o której mowa w art. 100 ust. 1 lub ust. 2, za datę jego powstania uznaje się dzień, w którym uprawniony organ podatkowy lub organ kontroli skarbowej stwierdził dokonanie czynności podlegającej opodatkowaniu.

art. 102
1. Podatnikiem jest osoba fizyczna, osoba prawna oraz jednostka organizacyjna niemająca osobowości prawnej, która dokonuje czynności, o których mowa w art. 100 ust. 1 lub 2.

2. W przypadkach, o których mowa w art. 101 ust. 2 pkt 1 i 2, jeżeli przemieszczenia samochodu osobowego z terytorium państwa członkowskiego na terytorium kraju dokonał inny podmiot niż podmiot, który nabył prawo rozporządzania samochodem osobowym jak właściciel, podatnikiem jest osoba fizyczna, osoba prawna oraz jednostka organizacyjna niemająca osobowości prawnej, która nabyła prawo rozporządzania samochodem osobowym jak właściciel.

3. W przypadku, o którym mowa w art. 101 ust. 2 pkt 3, podatnikiem jest osoba fizyczna, osoba prawna oraz jednostka organizacyjna niemająca osobowości prawnej, która wystąpiła o rejestrację tego samochodu na terytorium kraju, zgodnie z przepisami o ruchu drogowym.

art. 103
1. Organy egzekucyjne, określone w przepisach o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, oraz komornicy sądowi wykonujący czynności egzekucyjne w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, z późn. zm.), są płatnikami akcyzy od sprzedaży, dokonywanej w trybie egzekucji, samochodu osobowego niezarejestrowanego wcześniej na terytorium kraju zgodnie z przepisami o ruchu drogowym, od którego akcyza nie została zapłacona.

2. Płatnik akcyzy od sprzedaży, dokonywanej w trybie egzekucji, samochodu osobowego niezarejestrowanego wcześniej na terytorium kraju zgodnie z przepisami o ruchu drogowym, jest obowiązany obliczać i wpłacać akcyzę na rachunek właściwej izby celnej w terminie do 7. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym sprzedano samochód, a także przekazać w tym terminie do właściwego naczelnika urzędu celnego deklarację o wysokości pobranej i wpłaconej akcyzy według ustalonego wzoru.

3. Minister właściwy do spraw finansów publicznych określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowy zakres danych zawartych w deklaracji o wysokości akcyzy pobranej i wpłaconej przez płatnika oraz wzór tej deklaracji, zamieszczając objaśnienia co do sposobu prawidłowego składania deklaracji oraz informacje o miejscu ich składania, jak również zapewniając możliwość prawidłowego obliczenia kwoty akcyzy

tzw stara ustawa o podatku akcyzowym dokładnie precyzowała kto ma zapłacic podatek, natomiast nowa juz nie wskazuje dokładnie osoby która powinna zapłacic ten podatek
prosze podac co Pani napisali w uzasadnieniu.

Nie zarejestrowany
22-10-2010, 21:28
Nie mam odmowy na piśmie, ponieważ jeszcze nie dostałam (czekam), ale Radca Prawny Wydziłu komunikacji po anlizie tych przepisów stwierdzil, że Wydział Komunikacji, nie może zarejestrować samochodu. Upiera się i cały czas twierdzi, że akcyza powinna być wydana na komis, bo samochód zakupiłam w kraju i nie byłam pierwszym właścicielem. Urzędnik poinformował mnie, gdy dostanę na piśmie odmowę rejestracji, mogę się odwołać do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (chyba dobrze zapamiętałam).

srodowisko
22-10-2010, 21:43
mysle ze w czasie oczekiwania moze sie Pani zwrócic do Ministerstwa Finansów o wydanie intepretacji w sprawie o której Pani pisze. A tak z ciekawosci ktory wydzial komunikacji robi takie problemy

Nie zarejestrowany
23-10-2010, 08:13
Jeśli zwróciłabym się do Ministerstwa Finansów z prośbą o wydanie interpretacji, to w piśmie mam opisać sytuację, z którą się spotkałam i podać artykuły ustaw, na które powołał się Wydział Komunikacji? I jeszcze jedno pytanie, jeśli stanowisko MF będzie korzystne dla mojej sprawy, czy Wdział Komunkiacji musi wziąć pod uwagę interpretację Ministerstwa i do niej się dostosować?

Nie zarejestrowany
23-10-2010, 16:11
A czy jest możliwe, aby komis zapłacił jeszcze raz akcyzę, wtedy akcyza byłaby na pierwszego właściciela i mogłabym zarejestrować samochód.

srodowisko
23-10-2010, 17:31
komis moze zaplacic a pani ubiega się o zwrot a co do interpretacji to bywa roznie chociaz najczesciej jest uznawana

Nie zarejestrowany
23-10-2010, 17:54
ale jeśli komis zapłaci akcyzę na to samo auto co ja (i jego dane (samochodu) widnieją już w systemie, czy nie będzie z tym problemu?) bo w UC powiedziano mi, że nie wolno (tzn. najpierw, że można tak zrobić, ale potem zmienili zdanie i uświadamiali mnie, że jest wszystko w porządku i nie ma potrzeby tego robić) Żadne argumenty do nich nie przemawiały, mówiłam, że przez tak wydaną akcyzę nie mogę zarejestrować samochodu.

srodowisko
23-10-2010, 22:42
Mozna tak zrobic. Prosze powiedziec który urząd tak pani powiedział?

tracer
23-10-2010, 23:04
warunkiem wycofania deklaracji jest wniosek korekta zerowa deklaracja oraz dokument potwierdzający wywóz poza teren kraju (np.zwrot do poprzedniego właściciela, sprzedaż np na terenie Niemiec)
Tu chyba troszeczkę się zapędziłeś/aś. Czynność była (nabycie wew.), więc obowiązek powstał. Konsekwencją jest konieczność obliczenia i wpłaty akcyzę. Dopiero wtedy można sprzedać na teren Niemiec (dokonać dostawy) i wnioskować o zwrot akcyzy - patrz art. 107 upa.

srodowisko
24-10-2010, 10:51
Tu chyba troszeczkę się zapędziłeś/aś. Czynność była (nabycie wew.), więc obowiązek powstał. Konsekwencją jest konieczność obliczenia i wpłaty akcyzę. Dopiero wtedy można sprzedać na teren Niemiec (dokonać dostawy) i wnioskować o zwrot akcyzy - patrz art. 107 upa.

informacje podaje w duzym uproszczeniu. (jesli komus zalezy napewno dotrze do tego jak nalezy uregulowac aby bylo zgodnie z obowiazujacymi przepisami) a tak na margnesie samo nabycie wewnatrzwspolnotowe nie powoduje powstanie obowiazku podatkowego.

Nie zarejestrowany
24-10-2010, 12:37
Chyba najlepiej będzie, jak się udam do Izby Celnej w Szczecinie i mam nadzieję, że tam mi wszystko wyjaśnią i pomogą rozwiązać ten prolem. Bo z tak opłaconą akcyzą na mnie i z umową miedzy mną a komiesem nie mogę opłacić podatku w US, a komis nie może wydać mi faktury "Vatowskiej" , bo to nie on opłacił akcyzę. To jest błędne koło...Szkoda tylko, że urzędnicy nie chcą pomóc i odsyłają zwykłych ludzi z kwitkiem. Wstarczyłoby dokonać korekty lub zmian w akcyzie(Urząd Celny Świnoujście), albo wpłacić jeszcze raz akyzę przez komis, ale UC twierdzi, że to jest niemożliwe. Bo najgorsze jest to, że samochód kupiłam legalnie i nie mogę go zarejestrować.

Nie zarejestrowany
17-02-2011, 07:33
kuptlem samochud we włoszech karta wymeldunku mial 2009 czy nie brdzie problemu z oplaceniem akcyzy

Nie zarejestrowany
17-02-2011, 08:54
Z oplaceniem akcyzy nie brdzie !!! Od kiedy państwo polskie robi problem z płacenia mu podatków ?!
Co innego z nie-płaceniem, wtedy chętnie weźmie dodatkową kasę za cokolwiek - np. mandacik ...

Nie zarejestrowany
17-02-2011, 20:43
protestuje, nabycie wewnątrzspowlnotowe powoduje powstanie obowiązku podatkowego

gyzy
29-03-2011, 18:03
...ale obowiązek podatkowy powstaje po przemieszczeniu sam osobowego na terytorium kraju

Doraj
05-05-2011, 22:11
Dla obliczenia akcyzy cena zakupu auta w USA może być niższa od wartości rynkowej podobnego samochodu w Polsce ze względu na specyfikę rynku amerykańskiego.

Podatnik prowadzący indywidualną działalność gospodarczą sprowadził ze Stanów Zjednoczonych luksusowe samochody osobowe marki Land Rover oraz Porsche. Samochody zostały sprowadzone na terytorium Niemiec. Podatek akcyzowy został zapłacony od ok. 50 tys. zł dla każdego samochodu. Taką podstawę opodatkowania wykazaną w deklaracji podatkowej zakwestionował organ celny, wskazując, że odbiegają one od średniej ceny takich samochodów w Polsce. Organ na podstawie opinii rzeczoznawców ustalił wartość rynkową pojazdów na ok. 100 tys. zł każdy.

Podatnik zaskarżył decyzję organu do sądu. Zdaniem podatnika cena tych pojazdów nie została zaniżona, ponieważ była to cena jaką określił amerykański sprzedawca, uwzględniając okoliczności występujące na amerykańskim rynku samochodowym. Skargę podatnika sąd oddalił.

Sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd przyznał rację organowi celnemu, że samochody zakupione w USA, potem wprowadzone na terytorium UE w Niemczech i tam oclone, a następnie sprowadzone do Polski – są samochodami nabytymi wewnątrzwspólnotowo. Nie zgodził się jednak z podwyższeniem podstawy opodatkowania przez organ. Sąd wyjaśnił, że podstawą opodatkowania akcyzą przy wewnątrzwspólnotowym nabyciu samochodu osobowego jest cena zapłacona przez nabywcę. Jednocześnie w przypadku nabycia wewnątrzwspólnotowego samochodu osobowego, gdy wysokość podstawy opodatkowania bez uzasadnionej przyczyny znacznie odbiega od średniej wartości rynkowej tego samochodu osobowego, organ wzywa do jej zmiany lub podania przyczyn uzasadniających tę wysokość. Następnie organ wszczyna procedurę, której celem jest urealnienie podstawy opodatkowania.

Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że procedurę weryfikacji wartości celnej w Polsce stosuje się dopiero wówczas gdy cena odbiega całkowicie od cen na rynku nabycia pojazdu. Wyrok jest prawomocny.

Sygn. akt I GSK 103/10

Doraj
07-05-2011, 11:04
Z uzasadnienia:

Należy zauważyć, że omawiana procedura powinna być wdrażana tylko wyjątkowo i tylko wtedy, gdy podana cena nabycia (podstawa opodatkowania) bez uzasadnionej przyczyny znacznie odbiega od wartości rynkowej samochodu. Celem przepisu nie jest unifikacja cen wszystkich sprowadzanych z zagranicy samochodów i wprowadzenie dla samochodów podobnych jednakowej podstawy opodatkowania akcyzą, niezależnie od tego, za jaką cenę samochód został zakupiony. W szczególności jego celem nie jest przeciwdziałanie konkurencji i wprowadzaniu na rynek Polski tańszych samochodów pochodzących z tańszych rynków amerykańskich. Celem przepisu jest natomiast przeciwdziałanie nadużyciom podatkowym i celowe zaniżanie ceny nabycia w stosunku do ceny rzeczywiście zapłaconej, dla późniejszego zaniżenia należnych opłat i podatków.

Wskazać należy, że z żadnych sformułowań powołanego przepisu nie wynika, że "uzasadniona przyczyna" różnicy między ceną samochodu a jego średnią wartością na rynku krajowym ma wynikać tylko z cech samego samochodu, czyli jego stanu technicznego, napraw, wad fizycznych i prawnych itd. Tak wąsko ujęte "uzasadnione przyczyny" różnic cenowych zupełnie nie uwzględniają odmienności rynków, z których zostały nabyte samochody. Tymczasem jest powszechnie wiadome (i łatwe do sprawdzenia), że ceny samochodów używanych, a w szczególności samochodów uszkodzonych, na rynku amerykańskim są znacznie niższe niż w Europie. Ta specyfika rynku w sposób oczywisty należy do "uzasadnionych przyczyn", dla których cena samochodu zakupionego w USA może znacząco odbiegać od ceny takiego samego samochodu na rynku krajowym. Dopóki cena ta mieści się w granicach cenowych właściwych dla rynku amerykańskiego, można mówić o "uzasadnionej przyczynie", o której mowa w art. 82a ust. 1 u.p.a. Cena transakcyjna, którą nabywca (podatnik) był zobowiązany zapłacić amerykańskiemu sprzedawcy dlatego jest niska i odbiega od cen na rynku polskim, że w USA samochody danej klasy mają takie właśnie ceny. Gdyby natomiast organ wykazał, że wskazana cena całkowicie odbiega od cen amerykańskich (w tamtym czasie, dla takich samochodów), to trudno byłoby mówić o istnieniu "uzasadnionej przyczyny", która pozwalałaby na przyjęcie jej jako podstawy opodatkowania. W takiej sytuacji istnieją podstawy do wszczęcia procedury weryfikacyjnej.

Podobny pogląd wyraził i bardzo trafnie uzasadnił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w wyroku z dnia 30 października 2009 r., sygn. akt I SA/Lu 333/09.

Na konieczność bardzo precyzyjnej weryfikacji ceny będącej podstawą ustalenia wartości celnej pojazdów sprowadzanych z USA i określenia ceny w stosunku do cen obowiązujących na rynku amerykańskim wskazał też Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 12 stycznia 2011 r. (sygn. akt I GSK 700/09). Wyrok ten potwierdza tezę, że dopiero cena odbiegająca całkowicie od cen na rynku nabycia pojazdu, przy uwzględnieniu realiów tego rynku, może uzasadniać weryfikację wartości celnej w Polsce.

A co robią urzędy i co sankcjonowała znakomita część wojewódzkich sądow administracyjnych ? - równaj w górę do cennika polskiego - wszak każdy to złodziej i oszust.